W ramach tegorocznego urlopu udaliśmy się do Albanii - a konkretniej do Szkodry. Nasze wyobrażenie o tym kraju jest już nieco nieaktualne. Kraj rozwija się, budynki przypominają te nowoczesne ze szkła i stali - aczkolwiek (Bogu dziękować) pozostałości starych czasów istnieją. Krajobraz od czarnogórskiej strony jadąc mamy taki :
A na pierwszym, przygranicznym parkingu w Albanii mamy takie niespodzianki :
Oczywiście handel kwitnie - koniak w cenie niewiele wyższej od kostki chałwy ciężki do wypicia nawet wymieszany z colą. Biżuteria mimo tego, że miała być tania taką nie była. Warto powstrzymać się od zakupów - wracając tutaj też postoimy tracąc resztki wymienionej waluty :)
Widoki z trasy - szkolna młodzież europejska wydaje się być :
Przydrożny koń też jakby nasz ;)
Pańcia w polu? U nas też bywają :
Dojeżdżamy do Szkodry - atakujemy pieszo twierdzę (zamek) Rozafa. To tylko 120 metrów nad poziomem morza ale przy tym upale i słońcu ciężko uznać to za małą wysokość ;)
Im wyżej tym widoki ciekawsze :
Jedyne miejsce w cieniu zajęte przez Mercedesa - naród ten ma słabość do tej marki. Oczywiście to kwestia prestiżu i przekonania o bezawaryjnej jeździe. Swego czasu i nasz naród tak myślał :)
Dochodzimy do bramy :
Tu słuchamy przewodnika - choć ja kombinuję jakby tu wyłapać wiatru z przeciągu celem ochłody ciała ;)
Państwowa flaga dumnie powiewa na wietrze :
Miasto leży nad rzeką Buną - i jeziorem SZKODERSKIM , które opłynęliśmy swego czasu po wodach czarnogórskich :
Z niektórymi miastami tak bywa, że z daleka (wysoka również) wyglądają ciekawiej niż z bliska. Oto podręcznikowy przykład tego zjawiska ;)
Piękne miejsce jest dopiero wtedy piękne, gdy potrafimy to dostrzec. Fotografia jest już wtedy tylko umiejętnym udokumentowaniem tego faktu. Dlatego moje fotografie to dokumenty - a nie artystyczne wizje.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą jezioro Szkoderskie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą jezioro Szkoderskie. Pokaż wszystkie posty
sobota, 18 listopada 2017
Albania - Szkodra
Etykiety:
2017,
Albania,
archikatedra św. Szczepana,
Arkadiusz Kucharski,
arski,
Buna,
cerkiew Narodzenia Chrystusa,
jezioro Szkoderskie,
meczet ołowiany,
Mercedes,
moje piękne miejsca...,
Szkodra,
twierdza Rozafa
Lokalizacja:
Szkodra, Albania
sobota, 21 października 2017
Czarnogóra 2017 - Jezioro Szkoderskie
Zwiedzanie Czarnogóry zakończyliśmy na plaży w urokliwym ULCIJN
Dziś ruszamy na podbój jeziora Szkoderskiego.
Zanim tam dojedziemy kilka kadrów z trasy - przed Barem, kamieniołom jakiś :
Bar. Największy port w Czarnogórze - z lewej widoczne instalacje rozprężania gazu ziemnego - coś jak nasz gazoport w Świnoujściu :
Opuszczamy Bar mijając taki kościół :
Po godzinie jazdy widzimy w oddali nasze jezioro :
Wzdłuż niego przebiega główny szlak kolejowy pomiędzy Barem, a stolica kraju Podgoricą :
Nie miałem farta żeby tutaj złapać pociąg...ale nie uprzedzajmy faktów ;)
Mapka dla ciekawskich - jesteśmy w Virpazar. Krecha na jeziorze oznacza granicę z Albanią - jak zajedziemy do Szkodry to obejrzymy kawałek jeziora z drugiej strony. Ale o tym wkrótce :)
Idziemy do stateczku przez kamienny most - z prawej na wzgórzu turecka twierdza Besac :
Dziś ruszamy na podbój jeziora Szkoderskiego.
Zanim tam dojedziemy kilka kadrów z trasy - przed Barem, kamieniołom jakiś :
Bar. Największy port w Czarnogórze - z lewej widoczne instalacje rozprężania gazu ziemnego - coś jak nasz gazoport w Świnoujściu :
Opuszczamy Bar mijając taki kościół :
Po godzinie jazdy widzimy w oddali nasze jezioro :
Wzdłuż niego przebiega główny szlak kolejowy pomiędzy Barem, a stolica kraju Podgoricą :
Nie miałem farta żeby tutaj złapać pociąg...ale nie uprzedzajmy faktów ;)
Mapka dla ciekawskich - jesteśmy w Virpazar. Krecha na jeziorze oznacza granicę z Albanią - jak zajedziemy do Szkodry to obejrzymy kawałek jeziora z drugiej strony. Ale o tym wkrótce :)
Idziemy do stateczku przez kamienny most - z prawej na wzgórzu turecka twierdza Besac :
Etykiety:
2017,
Arkadiusz Kucharski,
arski,
Czarnogóra,
fort lesendro,
Fortress Grmožur,
jezioro Szkoderskie,
moje piękne miejsca...,
Montenegro,
podróże,
twierdza Besac,
Virpazar
Lokalizacja:
Virpazar, Czarnogóra
wtorek, 20 czerwca 2017
Czarnogóra 2017
Wzorem ubiegłorocznego urlopu we Włoszech ( KLIK KLIK ) pełną fotorelację z tegorocznych wakacji przeprowadzę w tej formie. Czyli sukcesywnie do tego wpisu będą dodawane nowe linki z dokładnym opisem wydarzeń/miejsc/atrakcji itp. zdarzeń.
Zaczynamy od DOJAZDU - świt w Dubrowniku i most Franja Tudmana. Oficjalne otwarcie w dniu mych urodzin (11 maja) 2002 roku :
Potem był prom :
Płynie on na trasie Lepetane-Kamenari i skraca drogę na południowe wybrzeże. Kilometrowy zysk to ok. 100km. Na poczet strat należy zaliczyć brak spektakularnych widoków jakie gwarantuje nam droga dookoła zatoki - tracimy przejazd przez :
RISAN
PERAST
i KOTOR widziany z góry.
Wybór należy do Ciebie...
Dobra Voda - cel naszej urlopowej eskapady. Widziany z góry. Zobaczymy gdzie w leśnej głuszy i skalnym wzgórzu schowano napis Tito (komunistyczny przywódca Jugosławii), zerkniemy na miasto z góry, która stanowi tło tego nadmorskiego kurortu :
Czego najlepszym dowodem jest to zdjęcie - nasz hotel Ponta i właśnie ta góra :
Obejrzymy kilka zdjęć spektakularnych fal i wytłumaczymy dlaczego warto zerkać na fazy Księżyca :
Pouprawiamy SNORKELING :
Powiemy gdzie warto iść na romantyczny spacer w niepozornej Dobrej Vodzie :
Tradycyjnie zajmiemy się nietypową motoryzacją - na zdjęciu Abarth 500 (nie mylić z Fiatem!) na ukraińskich numerach :
Odwiedzimy górny taras ekskluzywnego hotelu Kalamper w samym centrum miejscowości :
Objaśnimy jaki związek ze sobą mają figury z drewna oliwkowego, książka, poezja i Polska :
Gdzie warto zajść na smaczny i tani (choć to akurat niekoniecznie) obiad :
Gdzie i dlaczego zrobiliśmy najdroższe w życiu zdjęcie barana :
Sfotografujemy miasto nocą :
A także za dnia :
Skoczymy do wody z tej skały - choć nie aż tak spektakularnie :
Dowiemy się o co chodzi z beczkowozami - przy okazji omówimy kilka innych miejscowych CIEKAWOSTEK :
Będą kawały o czarnogórskim seksie :
I romantyczne zachody słońca :
Wszystko to w jednym, mocno rozbudowanym o linki (zarezerwuj sporo wolnego czasu) wpisie dostępnym TUTAJ
Potem pojedziemy na wycieczkę do BARU w którym zdobędziemy twierdzę :
Zajrzymy do ULCINJ :
Dowiemy się dlaczego TEN FACET LECI
...a ludzie tutaj zakopują się na plaży - KLIK KLIK
Wpadniemy do ALBANII - "państwa Mercedesa" i zadbanych schronów :
Zjemy kebaba w lokalnym barze i nic nam po nim nie będzie :)
Spojrzymy na ten kraj z pokładu małego stateczku płynącego po JEZIORZE SZKODERSKIM :
Podglądniemy pracę rybaków :
Okrążymy byłe więzienie :
Z pomocą RAFAŁA BOJANOWSKIEGO rozwikłamy zagadkę endemicznych gatunków ptactwa :
Złapiemy w kadr (w końcu!!!) jakiś pociąg :
A w DRODZE POWROTNEJ ponownie zerkniemy na Dubrownik (tak, stare miasto też pokażę) :
Będziemy podziwiać deltę rzeki Neretwy i niesamowite pola uprawne :
I wiele, wiele innych pięknych, ciekawych i fascynujących miejsc :)
Podczas tego urlopu nie odwiedziliśmy Kotoru i Budvy - tylko dlatego, że zrobiliśmy to w roku 2012. Pełna fotorelacja z tamtego urlopu jest w TYM WPISIE - naprawdę warto zajrzeć :)
CZARNOGÓRA 2018
Zaczynamy od DOJAZDU - świt w Dubrowniku i most Franja Tudmana. Oficjalne otwarcie w dniu mych urodzin (11 maja) 2002 roku :
Potem był prom :
RISAN
PERAST
i KOTOR widziany z góry.
Wybór należy do Ciebie...
Dobra Voda - cel naszej urlopowej eskapady. Widziany z góry. Zobaczymy gdzie w leśnej głuszy i skalnym wzgórzu schowano napis Tito (komunistyczny przywódca Jugosławii), zerkniemy na miasto z góry, która stanowi tło tego nadmorskiego kurortu :
Czego najlepszym dowodem jest to zdjęcie - nasz hotel Ponta i właśnie ta góra :
Obejrzymy kilka zdjęć spektakularnych fal i wytłumaczymy dlaczego warto zerkać na fazy Księżyca :
Pouprawiamy SNORKELING :
Powiemy gdzie warto iść na romantyczny spacer w niepozornej Dobrej Vodzie :
Tradycyjnie zajmiemy się nietypową motoryzacją - na zdjęciu Abarth 500 (nie mylić z Fiatem!) na ukraińskich numerach :
Odwiedzimy górny taras ekskluzywnego hotelu Kalamper w samym centrum miejscowości :
Objaśnimy jaki związek ze sobą mają figury z drewna oliwkowego, książka, poezja i Polska :
Gdzie warto zajść na smaczny i tani (choć to akurat niekoniecznie) obiad :
Gdzie i dlaczego zrobiliśmy najdroższe w życiu zdjęcie barana :
Sfotografujemy miasto nocą :
A także za dnia :
Skoczymy do wody z tej skały - choć nie aż tak spektakularnie :
Dowiemy się o co chodzi z beczkowozami - przy okazji omówimy kilka innych miejscowych CIEKAWOSTEK :
Będą kawały o czarnogórskim seksie :
I romantyczne zachody słońca :
Wszystko to w jednym, mocno rozbudowanym o linki (zarezerwuj sporo wolnego czasu) wpisie dostępnym TUTAJ
Potem pojedziemy na wycieczkę do BARU w którym zdobędziemy twierdzę :
Zajrzymy do ULCINJ :
Dowiemy się dlaczego TEN FACET LECI
...a ludzie tutaj zakopują się na plaży - KLIK KLIK
Wpadniemy do ALBANII - "państwa Mercedesa" i zadbanych schronów :
Zjemy kebaba w lokalnym barze i nic nam po nim nie będzie :)
Spojrzymy na ten kraj z pokładu małego stateczku płynącego po JEZIORZE SZKODERSKIM :
Podglądniemy pracę rybaków :
Okrążymy byłe więzienie :
Z pomocą RAFAŁA BOJANOWSKIEGO rozwikłamy zagadkę endemicznych gatunków ptactwa :
Złapiemy w kadr (w końcu!!!) jakiś pociąg :
A w DRODZE POWROTNEJ ponownie zerkniemy na Dubrownik (tak, stare miasto też pokażę) :
Będziemy podziwiać deltę rzeki Neretwy i niesamowite pola uprawne :
I wiele, wiele innych pięknych, ciekawych i fascynujących miejsc :)
Podczas tego urlopu nie odwiedziliśmy Kotoru i Budvy - tylko dlatego, że zrobiliśmy to w roku 2012. Pełna fotorelacja z tamtego urlopu jest w TYM WPISIE - naprawdę warto zajrzeć :)
CZARNOGÓRA 2018
Etykiety:
2017,
Adriatyk,
Albania,
animacje,
arski,
Bar,
Czarnogóra,
delta Neretwy,
Dobra Voda,
hotel Ponta,
jezioro Szkoderskie,
Kalamper,
Neretwa,
plaża,
prom,
rzeka,
snorkeling,
Szkodra,
Ulcinj,
zachód słońca
Lokalizacja:
Dobra Voda, Czarnogóra
Subskrybuj:
Posty (Atom)









