Pokazywanie postów oznaczonych etykietą maserati. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą maserati. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 17 lipca 2018

Węgry - Szentendre (2009)

Szentendre było ostatnim węgierskim celem naszej wycieczki z której nocne budapesztańskie widoki zobaczycie  TUTAJ
W moim odczuciu miejscowość ta to taki węgierski Kazimierz nad Wisłą - tyle, że nad Dunajem. Miejsce skupiające artystów, ciekawą architekturę...
...a także muzeum i manufakturę marcepana :
Jakby ktoś budynku nie poznał to  TUTAJ  zerknąć :)
Po tych słodkościach zajrzeliśmy do kościoła św. Jana :

A potem ruszyliśmy w miasto :
I nad Dunaj oczywiście :
Wdzięczna pora roku - wiosna - potrafi upiększyć miejsca :


W ramach pamiątki można zakupić :
A na parkingu Maserati - niepozorne, luksusowe, włoskie auto z cudnie brzmiącym (czasem grzmiącym) silnikiem :
GALERIA

I to tyle z Węgier - w tej  ZAKŁADCE  znajdziecie wszystkie wpisy dotyczące tego państwa :)

czwartek, 9 lutego 2017

ITALIA 2016 - Motoryzacja

Ostatni wpis dotyczący ubiegłorocznego urlopu we Włoszech zakończyliśmy w nadmorskiej miejscowości  CATTOLICA

Dziś skupimy się na motoryzacji - tej ładnej, klasycznej, eleganckiej, wytwornej, sportowej, ekologicznej, użytkowej - a także na tej mocno kontrowersyjnej - czyli będą peany zachwytu nad starą Multiplą :)

Tymczasem gdzieś na trasie złapane BMW X6 - w sportowej wersji z potężnym dieslem pod maską :
 Mam słabość do tego modelu i jak dla mnie to najciekawszy model tej marki :
Tu inne oblicze motoryzacyjnego wątku - Polak gotujący sobie na parkingu. Zachodni kierowcy raczej tego nie praktykują...
 Renault 4 - najbardziej znany z tego, że takowy posiadał obecny Papież :
Florencja przywitała nas małym pokazem Ferrari - w sumie dobrze, bo jak na kraj w którym je produkują wcale tak dużo ich na trasie nie spotkaliśmy...
 ...a trzeba przyznać, że wrażenie robią :
Mercedes wraz z AMG dzielnie stawia czoło włoskiej konkurencji - choć urodę ma typowo niemiecką ;)

sobota, 8 listopada 2014

Split

Wracamy do CHORWACJI
Tym razem wizyta w Splicie. Jadąc od Trogiru wjeżdżamy w blokowiska i zakłady pracy :
Niektóre budynki mają dziwne ozdoby na dachach - blok z tęczą w Polsce wyglądałby podejrzanie ;)
A kto miałby mieszkać w bloku ze słoniem?
Oczywiście wszędzie pełno skuterów, które zazwyczaj z przepisów ruchu drogowego niewiele sobie robią ;)
Zajeżdżamy pod stare miasto - obecność cruisera w porcie oznacza zwiększoną ilość turystów :
Promenada :
Deptak wzdłuż tejże :
Pałac Dioklecjana - stoi zaraz przy porcie i deptaku - każde zwiedzanie miasta rozpoczyna się właśnie tutaj...
...a także przed tą mapką :
Wnętrza (podziemia) zwiedzałem w 2008r. - tym razem sobie odpuszczam przechodząc tylko przez te galerie :
Dzwonnica kościelna - widoki z niej znajdziecie poniżej :)
Chór męski - śpiewał pięknie ale wycenił się niezwykle wysoko...
Dlatego zadowoliłem się fotką i FILMIKIEM
Zwiedzam dalej :
Podglądam lokalnych artystów :
Fotografuję wnętrza kościoła, których fotografować nie wolno, a i tak każdy to robi ;)
Sfiknsy - są dwa - ten kompletny :
A ten już nie - kombinowałem z głową faceta ale nie wyszło ;)
Pranie - ciekawe, że tutaj pranie ma swój urok. A rozwieszone w Polsce gaciory tak rażą ;)
Wychodzimy Złota Bramą :
Tam też niektórzy z naszej ekipy robią sobie pamiątkowe zdjęcie :)
Zaglądam na mały targ antyków :
 Wrócę kiedyś i kupię taki aparat :
Ozdobione podpory i rusztowanie - trzeba przyznać, że ktoś albo się mocno nudził albo to kocha ;)
Nieco luźnych widoczków typowych dla południowych miasteczek :


Wracam do Pałacu Dioklecjana...
...i wdrapuję się na dzwonnicę - jest wąsko :
Z pierwszego poziomu widoki też są ciekawe :
Potem luźniej ale nieco przerażająco - nie każdy dociera na górę :
No i widoki z samej góry :
Kopuła kościoła :
U nas ta roślina (przywieziona z Czarnogóry) nie rośnie tak bujnie :(
Widokowy misz-masz ;)
Zagospodarowanie dachów i tarasów godne podziwu :)
Obiekty psujące widoki ;)
A tam na wzgórze nie dotarłem - teraz już wiem, że kolejnym razem to tam skieruję swoje kroki :)
Panoramy :
I schodzę w dół :
Maserati - obok niego nikt nie przechodzi obojętnie ;)
To sem ja - na promenadzie :
I z dziewczyną z plakatu ;)
W drodze powrotnej fotografuję akwedukt :
A na odcinku do Trogiru na wzgórzach mijamy kilka kapliczek - myślę sobie, że dotarcie do niektórych mogłoby być niezłą pokutą za grzechy :)
I to tyle ze Splitu - wkrótce Omisz i rejs po rzece Cetina :)