Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Polska. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Polska. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 19 sierpnia 2021

Pobiedna - wokół Bawełnianki...

Kumulacja wpisów z Pobiedną w roli głównej ( OSTATNI TUTAJ ) sprawiła, że ten "szlakiem Bawełnianki" zmuszony jestem puścić dopiero teraz. Niemniej jednak nie stracił na aktualności. Zatrzymujemy się w tym rejonie:

I ruszamy zajrzeć co tam w byłych zakładach słychać :)
Najpierw jednak budynek zwany Domem Wopisty:
Obok niego były internat:
Nieco dalej z prawej odnowiony stary domek:
A to już teren fabryki nr 3:
Wracamy na główną drogę (ul. Dworcowa) ponownie fotografując internat:
Dom Wopisty:
Piękny, acz zrujnowany, dom naprzeciwko:
Kolejne ale zadbane:
I jesteśmy przy fabryce nr 4:

poniedziałek, 26 kwietnia 2021

Radomierzyce - jesienny spacer wokół pałacu...

Spacer z szeleszczącymi liśćmi pod butami - kto takich nie lubi? Na dodatek ładnie zachodzące Słońce oświetla jedyną taką w okolicy aleję bukową :

Sam pałac fotografuję chyba co roku ( KLIK KLIK ) więc nie będę się specjalnie na nim skupiał :
Zanudzę Was za to drugą klimatyczną aleją :
Wpis na potrzeby zakładki  JEDNODNIÓWKI ZGORZELECKIE  i  POLSKA

Przy czym jedna uwaga o której nadmienić muszę - wchodzisz na własną odpowiedzialność, bo oficjalnie jest tam szlaban z zakazem wejścia...


niedziela, 29 listopada 2020

Pobiedna - pałac

Historia wizyt w tym miejscu jest bardziej bogata niż te blogowe wpisy - jednakże na blogu zaczęło się od roku  2012 , a jak ktoś wnikliwy będzie to ujrzy nawet wnętrza fotografowane w 2004... Tym razem tylko dokumentacyjnie - bo tak tradycja nakazuje ;) 

Na terenie pałacu, jak i przed, trwa zbieranie liści...

...i na tym kończą się jakiekolwiek prace na obiekcie :( 
Początkowo myślałem, że coś się tu zmieniło na plus - jednak po zerknięciu w archiwalne wpisy moja radość przyblakła :
Na koniec 2 budynki z głównej ulicy - ten z prawej był kiedyś pocztą :
Również przy głównej ulicy, zwanej przewrotnie Dworcową, mieści się  PTAŚNIK  - w którym kawkę z pysznym ciastem zawsze wypijemy :) 
Wpis na potrzeby zakładki  POLSKA


sobota, 22 lutego 2020

Kielce...przelotem ;)

Nigdy nie zgłębiałem zabytków i okolic Kielc. Nie było mi to specjalnie dane i teraz, gdyż zajechałem tam w niedzielne późne popołudnie, by w poniedziałek po wypełnieniu swych docelowych zadań wyjechać czym prędzej - wichura nad krajem szalała i trzeba było spokojniej wracać...
Na początek odwiedziłem znanego pisarza, od którego nazwiska nazwę swą wziął główny deptak miasta :
 Sienkiewicza to reprezentacyjna ulica wytyczona w latach 20. XIX wieku :
Ma 1270 m - od dworca kolejowego (na którym delikatnie ujmując zawsze wieje wiatr) do wspomnianego pomnika na Placu Stanisława Moniuszki :
 I tak idziemy sobie podziwiając nachalność reklam :
Mimo tych typowo polskich defektów centrów miast ulica ma w sobie nieodparty urok :
 A architektura ją zdobiąca potrafi zrobić wrażenie :
Choć dla nas, mieszkańców zachodnich rubieży, wydaje się dziwnie niska :
To już drugi kraniec - rejon dworca kolejowego, który fotogeniczny nie jest i nawet nie traciłem na niego czasu :
Resztę wieczoru spędziłem w rewelacyjnej knajpce zwanej  KOJOT
Zajadając się rewelacyjną shoarmą, która jest ich specjalnością. Wszystko to pod bacznym okiem Manitou ;)