Pokazywanie postów oznaczonych etykietą jednodniówka zgorzelecka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą jednodniówka zgorzelecka. Pokaż wszystkie posty

piątek, 27 maja 2022

Pałac Königshain wiosną...

Znamy już ten pałac - w pandemicznym 2020 dotarłem tutaj rowerem - KLIK KLIK

Tegoroczna wizyta zostaje poświęcona badylkom - w tym przypadku azaliom. Zanim jednak zajrzymy na tyły pałacu kilka zdjęć tytułem wstępu:

Dbałość o detale jest mocną stroną naszych zachodnich sąsiadów:
I cel tego wpisu - azaliowy raj:
Klimatyczna ławeczka wśród tej ferii barw:
Ale łyżka dziegciu do tych wszystkich piękności! Ogólnie ogród, choć barwami powalający, trąci jakimś brakiem ładu i składu. Z moich badylkowo-wiejskich doświadczeń wynika, że sam mógłbym śmiało taki ogród zaprojektować. Nie ma tu jakiegoś niemieckiego ładu tylko polski rozgardiasz z nasadzeniami pijanego ogrodnika ;)  Ma to swój swojski urok ale chyba nie o to chodziło...
Ale OK - podziwiajmy :)
I to tyle z tego pięknego miejsca wieczorową porą :)

Więcej niemieckich klimatów w zakładce  NIEMCY

czwartek, 29 kwietnia 2021

Wokół Zgorzelca...

 ...czyli  JEDNODNIÓWKA ZGORZELECKA  nr 42.

Będzie to rozwinięcie nr-u 41 - i podobnie jak w tamtym przypadku można odbyć ją samochodem jak i rowerem. Zaczynamy w pobliskich Jędrzychowicach zajeżdżając na tamtejsze ruiny  PAŁACU/DWORKU  - wedle uznania :

Przy okazji warto obejrzeć tutejszy KOŚCIÓŁ :

Potem przemieszczamy się wzdłuż granicy w kierunku Pieńska i w Lasowie zajeżdżamy do tutejszego  PAŁACU :


Chcąc pozostać w tematyce pałacowej zajeżdżamy do  ŻAREK ŚREDNICH  - tutaj niemiła niespodzianka, bo nie każdy zabytek miał szczęście przetrwać :


Na przeciwko mamy klimatyczny  KOŚCIÓŁEK - warto zajrzeć tym bardziej, że właśnie pod nim zaparkujemy : 


Kolejnym punktem na naszej trasie będzie Żarska Wieś - i tutejszy  PAŁAC  a raczej to co z niego pozostało :


Później nieco nietypowo skierujemy się w kierunku wsi  POKRZYWNIK  w której na wylocie na kierunek Łagów czeka na nas myśliwiec :


Prawie na koniec rundy wokół miasta zajeżdżamy do podzgorzeleckiego Łagowa - i tutejszego  PAŁACU  - ten widok cieszy oko :


A żeby pętla miała swój koniec zajeżdżamy do Radomierzyc - tutaj  PAŁAC  też cieszy oko ale i zasmuca jednocześnie. Bo remont ustał i obiekt niszczeje...
 

I to tyle - idealna propozycja na spacerowanie bez maski na facjacie...

Wpis na potrzeby zakładki  JEDNODNIÓWKI ZGORZELECKIE  i  POLSKA

wtorek, 9 lutego 2021

Rowerem z Königshain

Ten wpis połączy moje pasje - znajdziemy tutaj  FOTOKOLEJ , piękne  NIEMIECKIE  widoki, a także popedałujemy rowerem do  PAŁACU KOENIGSHAIN  oraz morderczym podjazdem zdobędziemy szczyt  HOCHSTEIN  z którego widoki zapierają dech w piersi - zaraz potem jak złapiesz oddech po tym podjeździe ;)  Jest to również droga powrotna z kamieniołomu, który odwiedziłem w  TYM WPISIE
Najpierw kilka kolejowych fot z trasy rowerowej nr 13 - od Goerlitz najłatwiej na nią trafić w okolicy Marktkaufu - prowadzi ona wzdłuż zlikwidowanej linii kolejowej o czym informują częste tablice informacyjne :

Przed morderczym podjazdem mamy resztki stacyjki i taboru kolejowego :
Tak naprawdę to ten wpis jest drogą powrotną z tego, niespodziewania pięknego, rejonu - zatem po zwiedzeniu kamieniołomu i wspomnianego powyżej Hochstein jedziemy wzdłuż torów (za chwilę wzdłuż byłego torowiska) w kierunku Goerlitz :
Tradycyjnie w naszym regionie  LANDESKRONA  czai się gdzieś zza pagórka :
Tym razem jednak widoczność (tudzież widzialność) jest nadspodziewanie dobra...
...bo w dalekim tle widzimy nawet  ŚNIEŻKĘ  - to 76km w linii prostej !!!
Jest wrześniowe upalne przedpołudnie - nieco rześkie powietrze ładnie wyostrza krajobrazy :

sobota, 19 grudnia 2020

Rowerem po Königshain - Firstensteinbruch

Wrześniowy upalny ranek - tak, nie ma tu pomyłki - we wrześniu upał dawał się we znaki. Dlatego ruszyłem czym świt (przed 9:00) w kierunku  HOCHSTEIN  - ale tym razem celem był kamieniołom usytuowany tuż nieopodal. Oczywiście nie byłbym sobą gdybym jadąc do celu nie sfotografował tego widoku - goerlitz'ki  KOŚCIÓŁ ŚW. PIOTRA I PAWŁA   jest do znudzenia piękny, a to zakole Nysy Łużyckiej wraz z zielenią tworzy ładny obraz :

Podjeżdżam już pod górkę w miejscu docelowym - chwilka na dokumentację urokliwego domu :
Zaraz potem...
...skręcam w prawo :
I tu właściwie mamy wszystkie atrakcje opisane - chyba nawet wygodniej pospacerować tutaj niż wjeżdżać rowerem. Liściaste lasy wokół dobrze rokują na (niemiecką?) złotą jesień ale jakoś nie miałem potem okazji zajechać tutaj...
...kilka kadrów z trasy...
...i jesteśmy przy muzeum :