Ostatni wpis z urlopu w MIERZYNIE będzie dotyczył zamku Opalińskich - wbrew nazwie nie jest to obiekt wielki, mocarny, imponujący murami i możliwością obrony przed najeźdźcą. To ten niepozorny budynek - z tej strony z urokliwym stawem:
Z drugiej zaś rzeką Wartą:
Jest nawet armata:Obecnie broni łabędzi ;)
Dlaczego nie zwiedzamy zamkowych komnat? Bo wolę być na zewnątrz - okazuje się, że wnętrza nie powalają urokiem i moja decyzja była słuszna. Spacerujemy zatem...