Mirsk - niewielkie miasteczko, które zazwyczaj mijamy rozpędem wracając ze ŚWIERADOWA i niespecjalnie ono nas interesuje. Prędzej zwolnimy lub zatrzymamy się, by zajrzeć co nowego, na ruinach w PROSZÓWCE niż tutaj. A to błąd... Zaraz po wjeździe (wracając z gór) do Mirska skręcamy w lewo - lewa ręka to ta, gdy śpisz na brzuchu, to od ściany ;) Zresztą wystająca spośród drzew i innych budynków jest dobrze widoczna z daleka. Oto ona :
Garść wiedzy :Jeśli zajdzie potrzeba to można i tak :
I wchodzimy do środka :Osoby mające lęk wysokości albo te, dla których wejście po takich schodach jest niemożliwe niech poczekają na ławkach przed wieżą. Schody nie są forsujące - w każdym razie ja dałem radę...
Można sobie odpoczynki robić...
...zerkając w okna :
Z góry tak to wygląda :
I taka przestrzeń za oknami :
Historyczny detal - wszak to wieża ciśnień :
Dobrą robotę robią takie opisy...
...bo nie każdy wie na co patrzy :
A widok jest rozległy :