Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Karkonoski Park Narodowy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Karkonoski Park Narodowy. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 27 stycznia 2020

Eskapada męska czyli atakujemy Śnieżkę zimą...

Historia naszych (męskich) wyjazdów sięga sezonu zimowego 2000/2001 - wnikliwy obserwator mojego bloga (są tacy w ogóle?) zna wpis z  MAŁYSZOMANIĄ  i  15-LECIEM NASZYCH WYJAZDÓW  - obecnie skoki oglądamy raczej w telewizorze... Na tłok w Zakopanem nie mamy ochoty, Harrachov i Liberec nieskutecznie starają się o zawody u siebie, a my jeździć chcemy. Na przyszły sezon szykujemy pewną eskapadę ale na razie nie mogę o tym pisać...

Przejazd do Karpacza zaplanowaliśmy niespiesznie - jedziemy w kierunku  ŚWIERADOWA ZDROJU  mijając m.in. ruiny  ZAMKU GRYF  w Proszówce :
 Potem zatrzymujemy się na Rozdrożu Izerskim :
 Kolejny postój robimy w rejonie  ZAKRĘTU ŚMIERCI
Na postoju w Karpaczu (obiadujemy w knajpie z żarciem na wagę - całkiem dobre) uwagę skupiam na obecnie rzadko spotykanym Fiacie 125p na czarnych tablicach :
 Potem już lądujemy w naszym domku - zarejestrowani na fejsie mogą zajrzeć  TUTAJ
Oglądamy oczywiście skoki narciarskie - nasi w zawodach drużynowych w Zakopanem na 5. miejscu...
 ...z tego żalu słuchamy nawet Dżemu ;)
Ranek zwiastuje piękny dzień :

sobota, 19 stycznia 2019

Strzecha Akademicka + Śnieżka + Słonecznik + Pielgrzymy - czyli karkonoska eskapada w trzy dni...

Zasadniczo wiem, że się powtórzę (2009r.) - ale to będzie taki zbiorczy wpis z trzydniowej eskapady wcale nie tak wyczerpującej jakby mogło się wydawać.
Ruszamy po południu spod Wangu i idziemy na nocleg do  STRZECHY AKADEMICKIEJ  - a tam taka niespodzianka w postaci "pierzyny" nad Kotliną Jeleniogórską :
Miejsce noclegu :
Nocna łuna światła nad Karpaczem :
I świt z zachodzącym Księżycem :

niedziela, 26 lipca 2015

Karkonosze - kilka analogowych fot

W ramach wspomnień fotografii analogowej ostatnio pokazywałem WYŚCIG POKOJU  z roku 2000. Dzisiejszego wpisu nie da się przypisać do konkretnego roku, bo to zlepek kilku wypadów w Karkonosze.
Na początek jesienna wersja kościółka w Jagniątkowie :
Mokre jarzębiny równie jesienne :
Jesienny widok rzeki Kamiennej :
Wysmyrany rześkim powietrzem korzeń wiekowego drzewa, które dokonało żywota ;)
Pielgrzymy :
Jakaś tam pojawiająca się w głowie fascynacja rozmazaną wodą w górskim potoku - na kliszy nieco więcej z tym zachodu niż teraz ;)
Widok na Samotnię, Strzechę Akademicką i Śnieżkę zawsze dopełniającą ten widok :
Wodospad Kamieńczyka :
Wodospad Podgórnej - w wersji cyfrowej TUTAJ
I Szklarki - też pokazywałem jego CYFROWĄ wersję :
Będąc w Czechach mile zaskoczony byłem tego rodzaju wskaźnikami na jednym z punktów widokowych :
A to klasyk - znacie już cyfrową wersję ZIMOWĄ
I tyle z archiwalnych wykopków ;)

niedziela, 24 sierpnia 2014

Karpacz - Mała Kopa - Dom Śląski - Luční Bouda - Mała Kopa - Karpacz

W ramach  JEDNODNIÓWEK ZGORZELECKICH  dziś polecam lekki, górski spacerek. Nawet letni upał wtedy wydaje się do zniesienia. Latem rzadko wyjeżdżam w góry - bo ilość turystów wtedy poraża, a po drugie mocne słońce nie dla mnie ;)
W każdym razie - w Karpaczu wsiadamy w kolejkę na Kopę :
Z lewej widzimy Śnieżkę - to zazwyczaj cel wycieczek wjeżdżających na Małą Kopę :
Tradycyjny (niestety) karkonoski widok :
A w dole gigantyczny hotel Gołębiewski...
 Z prawej Pielgrzymy :
A to już cel nr 1 - Dom Śląski u podnóża Śnieżki :
Dynamiczna pogoda tego dnia powoduje, że siedzimy w nim godzinę przeczekując deszcz...
...ale przedtem zdążymy odwiedzić symboliczny cmentarzyk "Ofiar Gór" - zejście za Domem Śląskim :

Wychodzimy z Domu Śląskiego...
... kierując się na punkt widokowy :
Zaliczamy sweet-focię ;)
I zmierzamy w kierunku Czech :
Od tego momentu widzimy Śnieżkę z innej perspektywy :
Kolejka gondolowa pozwala wjechać na szczyt od czeskiej strony :
Widok na czeską stronę :

Przez tereny podmokłe prowadzą takie "mostki" :
 Nie wiem co to za roślina ale pełno tu takich latających pyłków ;)
Cały czas za plecami towarzyszy nam Śnieżka :
Owe pomosty służą również za ławki ;) W sumie najdłuższa ławka jaką kiedykolwiek widziałem ;)
Zmierzamy do celu nasze wyprawy...
...Luční Bouda :

Od południa Czesi idą do tego schroniska taką ścieżynką :
Ostatni kadr ze Śnieżką...

...i wizytujemy wielkie czeskie schronisko :)
Po wypiciu czeskiego piwa z tutejszego browaru (!!!) i zjedzeniu potężnej porcji knedli z tutejszymi jagodami zmierzamy w kierunku Polski - oczywiście do znudzenia zerkając (tym razem w prawo) na Śnieżkę :

Schronisko zostawiamy za sobą...
...mając przed sobą "punkt graniczny" ;)
Pogoda ciągle nas straszy ale do końca wyprawy deszcz omija nas :)
No wiem, że nudzę tym widokiem ale pomimo nieciekawych warunków podoba mi się :)






Cała trasa którą przemierzamy jest na tyle gładka, równa i nieforsująca, że każdy da sobie tutaj radę :)
Polskie widoki - tą granią dojdziemy do Słonecznika i Pielgrzymów :
A idąc tutaj w prawo zmierzamy w kierunku Małej Kopy...
...i Śnieżki ponownie :)
Tutaj droga również pod wakacyjnego turystę ;)

I wracamy kolejką do Karpacza :
Dalej jedziemy do Przesieki na wodospad - ale o tym TUTAJ