HOTEL GOLDEN 5 CITY
HOTEL NOCĄ
KAIR - GIZA - PIRAMIDY
KAIR - MIASTO, MECZET, BAZAR itd.
MORZE CZERWONE - NURKOWANIE
Piękne miejsce jest dopiero wtedy piękne, gdy potrafimy to dostrzec. Fotografia jest już wtedy tylko umiejętnym udokumentowaniem tego faktu. Dlatego moje fotografie to dokumenty - a nie artystyczne wizje.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Khan El Khalili. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Khan El Khalili. Pokaż wszystkie posty
środa, 5 sierpnia 2015
EGIPT - podsumowanie
Etykiety:
2008,
Arkadiusz Kucharski,
arski,
Egipt,
hotel Golden 5 City,
Hurgada,
Kair,
Khan El Khalili,
meczet alabastrowy,
moje piękne miejsca...,
morze czerwone,
nurkowanie,
piramidy,
podróże,
sfinks,
UNESCO
Lokalizacja:
Egipt
niedziela, 19 lipca 2015
Kair - spacer po mieście, meczecie i bazarze...
Egipskie upały ostatnio nawiedzają nasz kraj. Więc wpis niejako na czasie ;)
Ostatnio zwiedzaliśmy PIRAMIDY w Gizie.
Dziś zrobimy spacerek po mieście. Najpierw udajemy się do fabryki zapachów - zachętą jest darmowy poczęstunek ichnimi herbatkami więc wpadam na chwilę łyknąć i spadam na miasto. Trzeba Wam wiedzieć, że fotografowanie arabów to niemile widziana przez nich rzecz. Są teorie o kradzieży duszy itp. pierdoły - co ciekawe, gdy dostaną bakszysz to dusza im nie ucieka jakoś ;)
Jest rok 2008 - już wtedy obecność policji na każdym kroku była oczywista...
Para małżeńska - to mąż ustala zasady i on zezwala na ilość odsłoniętego ciała swej wybranki. Mężatki ubierają się w kolory stonowane (pastelowe) - bywa, że i czernie okrutne jak ta na fotce :
Teraz garść motoryzacji - rocznika nie wspomnę ale to Peugeot - i sympatyczny kierowca zauważcie :)
Ostatnio zwiedzaliśmy PIRAMIDY w Gizie.
Dziś zrobimy spacerek po mieście. Najpierw udajemy się do fabryki zapachów - zachętą jest darmowy poczęstunek ichnimi herbatkami więc wpadam na chwilę łyknąć i spadam na miasto. Trzeba Wam wiedzieć, że fotografowanie arabów to niemile widziana przez nich rzecz. Są teorie o kradzieży duszy itp. pierdoły - co ciekawe, gdy dostaną bakszysz to dusza im nie ucieka jakoś ;)
Jest rok 2008 - już wtedy obecność policji na każdym kroku była oczywista...
Para małżeńska - to mąż ustala zasady i on zezwala na ilość odsłoniętego ciała swej wybranki. Mężatki ubierają się w kolory stonowane (pastelowe) - bywa, że i czernie okrutne jak ta na fotce :
Kobiety stanu wolnego przyodziewają się w stroje bardziej kolorystycznie przyciagąjące oko. Łatwo więc zorientować się kogo można podrywać. Nie żebym próbował... ;)
Zauważcie, że nawet ręce mają zasłonięte - jeśli nawet nałoży koszulkę z krótkim rękawkiem to i tak pod spodem będzie taka z długim. Porąbane nieco ;) Ale jednak najlepiej ma przyszły mąż - żeby poślubić wybrankę musi jej dać w posagu 5kg. złota - gdy mu się znudzi to w meczecie 3 razy powie, że chce rozwodu i jest po fakcie. Bez względu na staż małżeński odchodzi ona tylko z tym złotem. Mało tego - ewentualne dzieci matka wychowuje tylko do 7 roku życia - potem przechodzą one do ojca i teoretycznie może to być koniec ich kontaktów. To już jest całkiem porąbane...Teraz garść motoryzacji - rocznika nie wspomnę ale to Peugeot - i sympatyczny kierowca zauważcie :)
Etykiety:
2008,
bazar,
cytadela,
Egipt,
Hard Rock Cafe,
Kair,
Khan El Khalili,
ludzie,
meczet,
meczet alabastrowy,
moje piękne miejsca...,
motoryzacja,
podróże,
UNESCO
Lokalizacja:
Kair, Kair, Egipt
Subskrybuj:
Posty (Atom)




