Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ścieżka rowerowa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ścieżka rowerowa. Pokaż wszystkie posty

środa, 12 stycznia 2022

Rowerem do Hochstein i Königshain...

Jedziemy  rowerem! Zerkamy co prawda na pogodę ale niezbyt się przejmujemy - wszak ostatnie burze omijają nasz rejon i tylko straszą... Jednak nie tym razem. Ale o tym za chwilę :)

Zaczynamy tradycyjnie - jeździliśmy wielokrotnie i takie atrakcje nas tu czekają:

HOCHSTEIN

FIRSTENSTEINBRUCH

PAŁAC KOENIGSHAIN

DROGA POWROTNA Z SUPER WIDZIALNOŚCIĄ

Mapka dla rozpoznania tematu - umieszczona na początku szlaku:

Widowiskowe chmury zbierają się nad okolicą - a ja pedałuję ochoczo :)
I tutaj (dobrze, że jeszcze na leśnym odcinku) dopada mnie burza! Przeczekuję ją w lesie licząc na ochronę z liści. Ochrona jest oczywiście tylko na początku - potem jestem cały mokry ale z racji, że jest cieplutko to zasadniczo żaden problem. Znaczy problem jest - bo nie odpuszczam i pędzę do celu pomimo następnych nieciekawych chmur...
...a tam cały czas delikatny podjazd:
W każdym razie, po wypluciu płuc z wysiłku, docieram do celu:

niedziela, 28 listopada 2021

Rowerem do klasztoru...

Ze wszystkich klasztorów jakie widziałem największe wrażenie wywarły na mnie Meteora w Grecji (odwiedziłem w 2000r. - KLIK KLIK ) i Hieronimitów w portugalskiej stolicy -  2001  Przy nich pobliski  MARIENTHAL  może wydawać się mało inspirujący - ma jednak tę przewagę, że to właśnie w nim wypiłem zimne piwko po przyjemnej przejażdżce rowerem, ścieżką wzdłuż Nysy Łużyckiej. Oto ona:

Obecnie trasa ta ma jeszcze jedną przewagę - prawie cały tłum jeździ wokół  BERZDORFER SEE , jak ja kiedyś  KLIK KLIK  - pozostawiając dużo luzu na tym odcinku. A tutaj różne niespodzianki:
I nawet internacjonalny bar:
Tuż obok "słup" dystansowy:
I plantacja prądu ze słońca po polskiej stronie:
Ruszam dalej...
...zjeżdżając z trasy celem kontroli nietypowej stacji kolejowej - co w niej takiego ciekawego przeczytacie w  TYM WPISIE
Stąd już blisko do celu mojej eskapady - klasztor Marienthal:

czwartek, 28 listopada 2013

Wokół Wzgórza Krzywoustego - Jelenia Góra i oznaki zimy ;)

Wczoraj ponownie wizytowałem WZGÓRZE BOLESŁAWA KRZYWOUSTEGO
Tym razem jednak załapałem się na nieco zimową aurę. Ku mej rozpaczy tym razem wejście na wieżę nie było możliwe...
Ruszyłem więc zielonym szlakiem w kierunku rzeki Bóbr :
Zawsze lubiłem odgłos deptanej gęstej i puchatej pierzynki ze zmarzniętych liści - tutaj tego doświadczyłem :)
Dochodzę do mostu kolejowego na trasie Jelenia Góra - Zgorzelec :
Wbrew pozorom fotka trzyma pion i poziom ;)
Wybudowano tu ścieżkę rowerową - klimat w tym miejscu przypomina ten spod zgorzeleckiego mostu kolejowego i ścieżki rowerowej na terenie Goerlitz :
Kto ciekaw niech czyta...
To początek tej ścieżki :
Przy okazji oznakowano tu jakubowy szlak :
Nieco więcej o tych szlakach TUTAJ
U podnóża wzgórza (rym zamierzony) Bóbr meandruje w piękny sposób :
A kładka ma modny ostatnio kolor - chyba jakieś lobby dziwnych farb maczało tu paluchy...
W drodze powrotnej zahaczyłem o Oborę w Gryfowie (lokal po rewolucji p.Gessler) i pałac w Biedrzychowicach - ale o tym wkrótce...