Pokazywanie postów oznaczonych etykietą morze kreteńskie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą morze kreteńskie. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 18 sierpnia 2019

Kreta 2018 - Retimno

Retimno - nasz ostatni punkt ubiegłorocznego kreteńskiego urlopu. Przed dwoma godzinami zeszliśmy z gorącej plaży na południu wyspy - w  MATALI 
Teraz jesteśmy na północnym jej końcu w mieście wyróżniającym się architekturą - mamy tu wpływy weneckie z całym jej bogactwem. Więcej o samym mieście poczytacie  TUTAJ  - ja zajmę się tylko fotografią.
Parking pusty - podejrzewam, że w sezonie letnim takiego widoku nie uświadczysz.
W lewym górnym rogu twierdza - jeden z symboli miasta :
Latarnia morska - to drugi symbol Retimna :
Idziemy wzdłuż portu :
Delikatne światło i straszące deszczem chmury nie pozwalają przejść mi obojętnie obok tej latarni :
I zagłębiamy się w słynne uliczki :

niedziela, 14 kwietnia 2019

Kreta 2018 - Heraklion

Dziś zwiedzamy stolicę administracyjną Krety - Heraklion. Największe kreteńskie miasto i czwarte co do wielkości miasto Grecji. Tutaj jest również drugie na wyspie lotnisko (my akurat lądowaliśmy w Chanii) - dlatego w naszym  HERSONISSOS  było czasem widać samoloty na niskiej wysokości.

Z parkingu idziemy czyściutkimi chodnikami :
Tuż obok słynnej fontanny Morosini...
...jest bazylika św. Marka :


Idziemy w kierunku portu weneckiego :

niedziela, 17 marca 2019

Kreta 2018 - wyspa Spinalonga

Znacie już miejscowość z której udawaliśmy się na kolejne eskapady -  HERSONISSOS
Czas zatem na pierwszą wycieczkę, której celem (po JASKINI DIKTI ) jest wyspa Spinalonga. Dojeżdżamy do Elundy z której mały stateczek zabierze nas na tę tajemniczą wyspę - schowaną akurat nad słupem energetycznym :
Zostawiamy miasto za sobą :
A przed nami mocno kontrowersyjna Spinalonga - to wyspa trędowatych historię której chyba najlepiej odda ten materiał filmowy -  KLIK KLIK
Najpierw opływamy ją dookoła :

wtorek, 15 stycznia 2019

Kreta 2018 - Hersonissos

Po wieczorno-nocnym  LOCIE SAMOLOTEM  i transferze do hotelu rankiem wychodzimy na szybkie rozpoznanie terenu.

Nasz hotel - w głębi główna ulica miasta skupiająca wszelki handel :
Niedaleko do morza (kreteńskiego) - zatem najpierw obieramy ten kierunek :
Jest początek października - temperatury idealne do zwiedzania ale do kąpieli to tak sobie. Aczkolwiek będą dni z wysokimi temperaturami. I tu pojawia się pierwsza ciekawostka - Kreta jest na tyle dużą wyspą, że zależnie czy mieszkasz na północy, czy południu wyspy, pogoda może być kompletnie inna. Ja zasadniczo nie narzekałem, bo upały mnie męczą - a tu było fajnie :
Kolejna zaleta październikowego urlopu - lokale raczej świecą pustkami :
Pomysłowość restauratorów wydaje się nie mieć granic :
Wpis zawiera zdjęcia z całego pobytu - w tym dniu akurat było plażowo :
Motoryzacyjnie Kreta nie oferuje niczego specjalnie - stare M3 nawet nie wiem czy oryginalne...
Spacerujemy dalej :
Skalny wieloryb ;)