Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Włochy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Włochy. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 24 marca 2019

Mediolan - na jeden dzień...

Dziś najbardziej nietypowa z  JEDNODNIÓWEK ZGORZELECKICH  - mianowicie eskapada do Mediolanu, która czasowo mieści się w jednej dobie. Jak to zrobić? Zarezerwować lot z berlińskiego lotniska na godziny poranne i powrotny na wieczorne. Czas pomiędzy wypełnić zwiedzaniem Mediolanu. O tym, że miasto jest piękne nie muszę nikogo przekonywać. Że kapryśne pogodowo przekonałem się osobiście - bo tylko w dniu mojej wizyty pogoda była niespecjalnie ciekawa...

Szykujemy się do lotu :
Z racji, że temperatura jest w granicach 0st.C i pada deszcz...
...przechodzimy procedurę odladzania :
Taki specjalistyczny pojazd spryskuje nas specjalnym płynem - nazywają go słoniem :)
Żegnamy zimny Berlin :
Ponad chmurami piękne niebo :

piątek, 28 lipca 2017

ITALIA 2016 - Ciekawostki

Dziś kilka ciekawostek z tego pięknego kraju - jako zakończenie (nareszcie) ubiegłorocznego urlopu :)

Włosi specjalne wybiegi dla psów. I co najbardziej zaskakujące - korzystają z nich :
Mają również wszędobylskie jaszczurki - nie zauważyłem żeby w jakiś sposób je wykorzystano ;)
Ze względu na trzęsienia ziemi (a także zabytkową zabudowę) rury kanalizacyjne są prowadzone na zewnątrz - pomysłowość wykonawców nie zna granic ;)
Na zewnątrz również wiszą piece centralnego ogrzewania (+ciepła woda) - zazwyczaj pod zadaszeniem ale jednak nie w domu jak to zwykło być u nas :
Genialne jest to, że wyeliminowano u nich wężyki gumowe :
Stosuje się nadal tzw. górnopłuki :
W publicznych toaletach spotkać można takie "lekarskie" baterie :
W najciekawszej toalecie jaką spotkałem (Watykan) były takie cwane krany - z suszarką, wodą i mydłem :

środa, 28 czerwca 2017

ITALIA 2016 - fotokolej

Jakoś tak się ostatnio składa, że urlopy spędzam w miejscach, w których fani np. samolotów (vide TUTAJ  i TUTAJ  i TUTAJ ) nie wiedzieliby czy iść na plażę czy na lądujące samoloty popatrzeć. Tym razem urlop włoski obfitował w pociągi. Nasz hotel od plaży oddzielał często uczęszczany szlak kolejowy. I też nie mogłem się oprzeć żeby nie fotografować.
Okazuje się, że najwięcej składów to tzw. push-pull - czyli układ w którym lokomotywa pcha skład, a maszynista zasiada w wagonie sterowniczym. I najwięcej lokomotyw w tym układzie, okazuje się, ma polski rodowód - KLIK KLIK
Więcej o tej maszynie przeczytacie TUTAJ
Oto ona - E464 :
Wspomniany wagon sterowniczy wygląda tak :
Bywają również zwykłe szynobusy :
Rzadziej składy towarowe - z dwuczłonową, ciężką lokomotywą serii E655 :

sobota, 3 czerwca 2017

ITALIA 2016 - Rzym dzień 2

Po  DNIU PIERWSZYM  czas na drugi. Zaburzę tu nieco chronologię wydarzeń, bo dzień zaczął się od Watykanu, o którym na blogu wkrótce.

Tradycyjnie kilka kadrów z trasy :
Tylko Pendolino zabrakło :
METRO :
Taki sam jak wczoraj nowocześnie bezpłciowy klimatyzowany wagonik :
Wszechobecne patrole na ulicach - takie mamy czasy. Zasadniczo obowiązuje zakaz ich fotografowania :
Tuż przy wyjściu z Watykanu wodopój zwany fontanną Tiary (szyszki) - oblegany przez turystów niezwykle :
Idziemy tą samą uliczką co dnia wczorajszego :
Tylko przewodnik inny, jakby znany z tv - okazuje się, że grał m.in. w "Pasji" Mela Gibsona :
Kto nie wierzy niech zerknie TUTAJ  i  na scenę z filmu  TUTAJ
Pomijając ten fakt jest z zawodu architektem - zatem spogląda na miasto nieco inaczej niż zwykły śmiertelnik. Pokazuje nam ładne miejscówki fotograficzne - co się chwali :)
Choć, przyznajmy szczerze, w tym mieście jest ich całkiem sporo...
Dziś przemierzamy Tybr drugim mostem - zerkając na Most Anioła fotografowany z wielkim zachwytem w dniu wczorajszym :