ŚWIĘTY WŁAS
SŁONECZNY BRZEG
NESEBER
SOZOPOL
PAMIĄTKI Z BUŁGARII
Piękne miejsce jest dopiero wtedy piękne, gdy potrafimy to dostrzec. Fotografia jest już wtedy tylko umiejętnym udokumentowaniem tego faktu. Dlatego moje fotografie to dokumenty - a nie artystyczne wizje.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Bułgaria. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Bułgaria. Pokaż wszystkie posty
środa, 6 marca 2013
Bułgaria - podsumowanie
Etykiety:
2003,
archiwum z kliszy,
Arkadiusz Kucharski,
arski,
Bułgaria,
Burgas,
moje piękne miejsca...,
Morze Czarne,
Neseber,
pamiątka z Bułgarii,
skan ze zdjęć,
Słoneczny Brzeg,
Sozopol,
Święty Włas,
Włas
Lokalizacja:
Bułgaria
wtorek, 5 marca 2013
Pamiątka z Bułgarii...
Co stamtąd przywieźć?
Oto co polecam :
1. Słoiczek z przyprawami - robi wrażenie ale nigdy nie odważyłem się użyć w kuchni...
2. Babuszki - takie same jak z ROSJI
3. Obrazki i inne duperele o tematyce marynistycznej - kota nie polecam ;)
4. Albo miód od babci - pewnie dobry ale ja nie ryzykowałem gdyż kolor nie zachęcał ;)
I tyle :)
Na tym kończę relację z Bułgarii roku 2003.
Oto co polecam :
1. Słoiczek z przyprawami - robi wrażenie ale nigdy nie odważyłem się użyć w kuchni...
2. Babuszki - takie same jak z ROSJI
3. Obrazki i inne duperele o tematyce marynistycznej - kota nie polecam ;)
4. Albo miód od babci - pewnie dobry ale ja nie ryzykowałem gdyż kolor nie zachęcał ;)
I tyle :)
Na tym kończę relację z Bułgarii roku 2003.
Etykiety:
2003,
archiwum z kliszy,
Arkadiusz Kucharski,
arski,
babuszki,
Bułgaria,
kot,
lato,
pamiątka z Bułgarii,
podróże,
skan ze zdjęć
Lokalizacja:
Bułgaria
sobota, 2 marca 2013
Bułgaria - Neseber
Neseber to zabytkowe, bajeczne miasto, położone na małym półwyspie, w odległości 3 km od Bułgaria Słonecznego Brzegu i 6 km od Sveti Vlas. Historia Neseber sięga V w. p. n. e., kiedy to znany był jako Messembria. Z tego też okresu pochodzą ruiny murów obronnych, baszt i arkad, które niegdyś czyniły ten półwysep niedostępnym. Do dzisiejszych czasów zachowało się wiele starych cerkiewek bizantyjskich (XI - XIV w.) oraz malowniczych uliczek i domów mieszkalnych z XVIII i XIX w., charakterystycznych dla budownictwa czarnomorskiego. Neseber Bułgaria jest obiektem wpisanym na Światową Listę Dziedzictwa Kulturowego i znajduje się pod opieką UNESCO.
Od XI w. zaczęto używać nazwy Neseber. Znajduje się tu 41 starych cerkwi, np.: Stara metropolia - cerkiew "Św. Sofia" (V w.), Nowa metropolia - cerkiew "Św. Stefan" (X-XI w.), cerkiew "Św. Paraskiewa"(XII – XIV w.) i inne. W cerkwi "Chrystos Pantokrator" (XIV w.) mieści się dzisiaj galeria sztuki, a "Św. Joan Aliturgetos" (XIII-XIV w.) to majstersztyk bułgarskiej architektury cerkiewnej. Ciekawe od strony architektonicznej są też stare domy Neseberu, utrzymane w unikalnym starobułgarskim stylu.
Tyle oficjalnych informacji :)
Dla mnie wyjątkowa miejscowość z niezwykłą architekturą. Docenioną zresztą za całokształt przez UNESCO.
Na początek widokówka - idealnie obrazująca miejscowość...
...ze stałym lądem połączoną taką groblą :
Wyjątkowość domów polega na tym , że dół domu jest z kamienia - góra zaś drewniana :
Jakby się tak mocno przyjrzeć to ŚWIĘTY WŁAS mam w tle. W tamtych czasach nie było obciachu nosić skarpetki do klapek. Białe były wręcz obowiązkiem ;)
Tu kontynuacja widoków na Neseber :
Gdzie nawet ptactwo przylatuje ;)
Miejscowość słynąca z zabytkowych cerkwi...
...z takimi kopułami...
...i grajkami korzystającymi z chłodu jaki one dają :
A to reszta zdjęć z zabytkami - skoro tyle kliszy na to poświęciłem to znaczy , że warto było :)
Reasumując - jadąc do SŁONECZNEGO BRZEGU nie można pominąć Neseberu - albo Nesebaru - jak kto woli :)
A o tym czy warto odwiedzić SOZOPOL już wkrótce...
Od XI w. zaczęto używać nazwy Neseber. Znajduje się tu 41 starych cerkwi, np.: Stara metropolia - cerkiew "Św. Sofia" (V w.), Nowa metropolia - cerkiew "Św. Stefan" (X-XI w.), cerkiew "Św. Paraskiewa"(XII – XIV w.) i inne. W cerkwi "Chrystos Pantokrator" (XIV w.) mieści się dzisiaj galeria sztuki, a "Św. Joan Aliturgetos" (XIII-XIV w.) to majstersztyk bułgarskiej architektury cerkiewnej. Ciekawe od strony architektonicznej są też stare domy Neseberu, utrzymane w unikalnym starobułgarskim stylu.
Tyle oficjalnych informacji :)
Dla mnie wyjątkowa miejscowość z niezwykłą architekturą. Docenioną zresztą za całokształt przez UNESCO.
Na początek widokówka - idealnie obrazująca miejscowość...
...ze stałym lądem połączoną taką groblą :
Wyjątkowość domów polega na tym , że dół domu jest z kamienia - góra zaś drewniana :
Jakby się tak mocno przyjrzeć to ŚWIĘTY WŁAS mam w tle. W tamtych czasach nie było obciachu nosić skarpetki do klapek. Białe były wręcz obowiązkiem ;)
Tu kontynuacja widoków na Neseber :
Gdzie nawet ptactwo przylatuje ;)
Miejscowość słynąca z zabytkowych cerkwi...
...z takimi kopułami...
...i grajkami korzystającymi z chłodu jaki one dają :
A to reszta zdjęć z zabytkami - skoro tyle kliszy na to poświęciłem to znaczy , że warto było :)
Reasumując - jadąc do SŁONECZNEGO BRZEGU nie można pominąć Neseberu - albo Nesebaru - jak kto woli :)
A o tym czy warto odwiedzić SOZOPOL już wkrótce...
Etykiety:
2003,
architektura,
archiwum z kliszy,
Arkadiusz Kucharski,
arski,
Bułgaria,
cerkiew,
lato,
moje piękne miejsca...,
Morze Czarne,
Neseber,
podróże,
skan ze zdjęć,
UNESCO,
wiatraki
Lokalizacja:
Nesebar, Bułgaria
piątek, 1 marca 2013
Bułgaria - Słoneczny Brzeg
Niewątpliwy kurort. Zadbany , szykowny , elegancki i ...drogi - nie to co nasz poczciwy i nieco wiejski WŁAS W tamtych czasach Bułgaria uchodziła za kraj taniego wypoczynku - ten kurort temu przeczył. Jak zwykle Niemcy napędzali koniunkturę. Ci wschodni... Każdy kto widział "w akcji" Niemca ze wschodnich landów i zachodnich wie o czym piszę ;)
Widokówka w tym wypadku nie wprowadza w błąd ;)
Główny deptak :
Tu na chodnikach i deptakach nie ma lipy...
Nawet lokalni artyści są do dyspozycji :
Plaża jest duża i szeroka , z ładnym piaskiem - ale na razie zwiedzam promenadę...
...na której niektóre lokale mają takie dachy :)
Reszta zdjęć jest z plaży - więc niespecjalnie jest co podziwiać ;)
Wrażenia ze Słonecznego Brzegu są takie , że raz przyjechałem i podziękowałem. Zamiast zgiełku miasta wolę szum morskich fal...
Ale najlepsze przed nami NESEBER
Widokówka w tym wypadku nie wprowadza w błąd ;)
Główny deptak :
Tu na chodnikach i deptakach nie ma lipy...
Nawet lokalni artyści są do dyspozycji :
Plaża jest duża i szeroka , z ładnym piaskiem - ale na razie zwiedzam promenadę...
...na której niektóre lokale mają takie dachy :)
Reszta zdjęć jest z plaży - więc niespecjalnie jest co podziwiać ;)
Wrażenia ze Słonecznego Brzegu są takie , że raz przyjechałem i podziękowałem. Zamiast zgiełku miasta wolę szum morskich fal...
Ale najlepsze przed nami NESEBER
Etykiety:
2003,
archiwum z kliszy,
Arkadiusz Kucharski,
arski,
Bułgaria,
lato,
moje piękne miejsca...,
morze,
Morze Czarne,
podróże,
Słoneczny Brzeg,
winogrona
Lokalizacja:
Słoneczny Brzeg, Bułgaria
poniedziałek, 25 lutego 2013
Bułgaria - Święty Włas
Był rok 2003. Początki powrotu turystów do Bułgarii - przez kilka lat zapomnianej przez przemysł turystyczny. Miejscowościami znanymi z turystyki i pięknych plaż były zawsze Słoneczny Brzeg i Burgas. Turysta pragnący ciszy i spokoju podczas urlopu wybierał miejscowości nieopodal - w przypadku Słonecznego Brzegu kariera na rynku turystycznym rozpoczęła się dla Rawdy i Świętego Własu (zwanego po prostu Włas) - który to właśnie odwiedziłem :)
Na początek widokówka z której można wywnioskować , że mamy do czynienia z niezłym kurortem ;)
Zamieszkałem w kwaterze prywatnej (dom z lewej w głębi kadru) - bez wyżywienia. Dało to komfort zwiedzania lokalnych restauracji - jak również niezależności czasowej. Jak się później okazało ów komfort nie każdemu wyszedł na dobre - znana z krajów arabskich zemsta faraona panowała i tutaj...
Tutaj (nieudolna) sklejka dwóch zdjęć , która ma stworzyć panoramę - wieczorem widok na Słoneczny Brzeg i Neseber robił wrażenie...
Miejscowość , jak i w owych czasach reszta Bułgarii , przypominała polskie klimaty - z jednej strony ładne widoki , zadbane miejsca , z drugiej zaś zaniedbane i zapomniane zakątki... Chodząc po chodnikach czułem klimat komuny potykając się o nierówne płyty chodnikowe ;)
Plaża chwilami czysta , chwilami zapuszczona - tu z miejscowością w tle :
A tu ze Słonecznym Brzegiem w oddali :
Woda nie zawsze zachęcała do wejścia...
I jak wspomniałem wcześniej - miejsca które chluby nie przynoszą ;)
Ale nie oszukujmy się - takie zapuszczone domy znalazłem nawet w centrum LIZBONY
Czy warto zatem jechać do takich małych miejscowości? Owszem. Od gwarnego i żyjącego również nocą miasta (w tym przypadku Słoneczny Brzeg) dzieli nas kilka minut jazdy lokalnym autobusem (bądź busem) , mamy spokój w knajpkach , lokalne sklepiki są bardziej skłonne do obniżek cen , a pani z apteki widząc wystraszone oczy zagranicznego turysty z miejsca wie co trzeba podać... Uprzedzając pytania - mnie ominęło :)
I dlatego na następny dzień odwiedziłem SŁONECZNY BRZEG :)
Na początek widokówka z której można wywnioskować , że mamy do czynienia z niezłym kurortem ;)
Zamieszkałem w kwaterze prywatnej (dom z lewej w głębi kadru) - bez wyżywienia. Dało to komfort zwiedzania lokalnych restauracji - jak również niezależności czasowej. Jak się później okazało ów komfort nie każdemu wyszedł na dobre - znana z krajów arabskich zemsta faraona panowała i tutaj...
Tutaj (nieudolna) sklejka dwóch zdjęć , która ma stworzyć panoramę - wieczorem widok na Słoneczny Brzeg i Neseber robił wrażenie...
Miejscowość , jak i w owych czasach reszta Bułgarii , przypominała polskie klimaty - z jednej strony ładne widoki , zadbane miejsca , z drugiej zaś zaniedbane i zapomniane zakątki... Chodząc po chodnikach czułem klimat komuny potykając się o nierówne płyty chodnikowe ;)
Plaża chwilami czysta , chwilami zapuszczona - tu z miejscowością w tle :
A tu ze Słonecznym Brzegiem w oddali :
Woda nie zawsze zachęcała do wejścia...
I jak wspomniałem wcześniej - miejsca które chluby nie przynoszą ;)
Ale nie oszukujmy się - takie zapuszczone domy znalazłem nawet w centrum LIZBONY
Czy warto zatem jechać do takich małych miejscowości? Owszem. Od gwarnego i żyjącego również nocą miasta (w tym przypadku Słoneczny Brzeg) dzieli nas kilka minut jazdy lokalnym autobusem (bądź busem) , mamy spokój w knajpkach , lokalne sklepiki są bardziej skłonne do obniżek cen , a pani z apteki widząc wystraszone oczy zagranicznego turysty z miejsca wie co trzeba podać... Uprzedzając pytania - mnie ominęło :)
I dlatego na następny dzień odwiedziłem SŁONECZNY BRZEG :)
Etykiety:
2003,
archiwum z kliszy,
Arkadiusz Kucharski,
arski,
Bułgaria,
lato,
moje piękne miejsca...,
morze,
Morze Czarne,
Neseber,
podróże,
skan ze zdjęć,
Słoneczny Brzeg,
Święty Włas,
Włas
Lokalizacja:
8256 Święty Włas, Bułgaria
Subskrybuj:
Posty (Atom)







































