Zasadniczo wiem, że się powtórzę (2009r.) - ale to będzie taki zbiorczy wpis z trzydniowej eskapady wcale nie tak wyczerpującej jakby mogło się wydawać.
Ruszamy po południu spod Wangu i idziemy na nocleg do STRZECHY AKADEMICKIEJ - a tam taka niespodzianka w postaci "pierzyny" nad Kotliną Jeleniogórską :
Miejsce noclegu :
Nocna łuna światła nad Karpaczem :
I świt z zachodzącym Księżycem :
Piękne miejsce jest dopiero wtedy piękne, gdy potrafimy to dostrzec. Fotografia jest już wtedy tylko umiejętnym udokumentowaniem tego faktu. Dlatego moje fotografie to dokumenty - a nie artystyczne wizje.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Słonecznik. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Słonecznik. Pokaż wszystkie posty
sobota, 19 stycznia 2019
Strzecha Akademicka + Śnieżka + Słonecznik + Pielgrzymy - czyli karkonoska eskapada w trzy dni...
Etykiety:
2009,
Karkonoski Park Narodowy,
Karkonosze,
Karpacz,
Kościół Wang,
Kotlina Jeleniogórska,
nocne,
Pielgrzymy,
Słonecznik,
Strzecha Akademicka,
Śnieżka
Lokalizacja:
Karpacz, Polska
poniedziałek, 25 marca 2013
Śnieżka zimą...
Wspomniana góra w różnych odsłonach :
Potem pozostało nam już tylko zejście do schroniska - mijając Strzechę Akademicką :
I podziwiając efekty towarzyszące zachodowi słońca :
I kilka uzupełniających kadrów NA FUJIKLUBIE
To oczywiście na szczycie - dach kapliczki :
A to po zejściu na dół :
I tzw. efekt halo :Potem pozostało nam już tylko zejście do schroniska - mijając Strzechę Akademicką :
I podziwiając efekty towarzyszące zachodowi słońca :
I kilka uzupełniających kadrów NA FUJIKLUBIE
Etykiety:
2011,
Arkadiusz Kucharski,
arski,
góry,
Karkonoski Park Narodowy,
Karkonosze,
krajobraz,
moje piękne miejsca...,
Polska,
Słonecznik,
Strzecha Akademicka,
Śnieżka,
zima
Lokalizacja:
Karpacz, Polska
niedziela, 30 grudnia 2012
W poszukiwaniu zimy...
Wobec zdecydowanego odwrotu tegorocznej zimy na nizinach zdecydowaliśmy się na poszukiwania jej na wyżynach. Specjalnych wyżyn do tego nie potrzeba - wystarczy wjechać do Karpacza Górnego , przejść obok kościółka Wang omijając szerokim łukiem drewnianą budę z jedzeniem , grillem i napojami (nam podano niezaparzoną kawę z której fusy przez resztę dnia pętały mi się po zębach - ale mniejsza o to...) i kroki swe kierować w górę drogi :)
Poza celem zasadniczym , pobocznym tej wyprawy było spalenie świątecznych kalorii... :)
Idziemy w kierunku Samotni - podejście od Wangu jest na tyle strome , że potem jest już tylko łatwiej...
Jak powiedziała nam pani od oscypków poprzedniego dnia padał deszcz i było paskudnie - dzięki temu gałązki nabrały innego niż zazwyczaj wyglądu - były nieco oblodzone :
Ostre południowe słońce mocno zakłócało fotografowanie pod słońce - ale ma to swój urok :)
Pomiędzy choinkami widzimy Śnieżkę - będzie nam towarzyszyć również w drodze powrotnej ale przy ładniejszym (w sensie fotograficznym oczywiście) świetle...
Wraz z górną stacją kolejki krzesełkowej :
Idziemy pod górę...
...mijając pięknie ośnieżone choiny...
...a także głazy ;)
Z prawej niedaleko widzimy Pielgrzymy :
A bardzo daleko Słonecznik :
Dochodzimy do polany będącej również miejscem odpoczynku (tym razem nie dla nas) :
Mijamy ładną brzozę i jej mniejszego brata ;)
Znowu ponad szpicami choinek fotografuję Śnieżkę :
I już zerkam w kierunku Kotła Małego Stawu - to cel naszej wyprawy :
A tu , że niby maszeruję i nie jestem zmęczony ;)
Kocioł ma to do siebie , że słońce tam bywa na krótko lub w ogóle - w tym wypadku oświetla drzewka nie oświetlając kotła :
Zerkając w dół widzimy skąd przyjechaliśmy - z kompletnej odwilży w której panują dodatnie temperatury...
A tymczasem na Kotłem Małego Stawu słońce zachodzi - pomimo , że dopiero 13:00...
A tu my dzięki uprzejmości pewnej młodej damy ;)
I Samotnia z promieniami słońca w tle , które już dzisiejszego dnia jej nie oświetlą...
A to już w drodze powrotnej :
Tu również grzbiet Kotła Małego Stawu ładnie oświetlony :
Wracając dochodzimy do wniosku , że akurat to miejsce jest najatrakcyjniejsze latem. Wtedy bowiem zamiast tafli lodu widzimy przezroczystą , czystą wodę , jest bardziej kolorowo , a także...
...jest otwarty ten odcinek szlaku zimą zawsze zamykany ze względu na zagrożenie lawinowe :
Z naszych -10st.C zerkamy w ciepłe strony Kotliny Jeleniogórskiej :
Mijamy górskie potoki...
...z prawej strony widzimy nieośnieżone górskie pasma :
I jak zwykle Śnieżkę :)
Tymczasem nad Kotliną Jeleniogórską snuje się mgiełka :
Ostatni rzut oka na Śnieżkę i górną stację kolejki :
I jesteśmy już przy kościółku Wang :
A niebo nadal nabiera pięknych kolorów przywołując w pamięci warunki sprzed 3 lat ( KLIK KLIK )
Więcej zdjęć z Karkonoszy pod właściwą etykietą poniżej tego wpisu - taka informacja dla mniej zorientowanych w temacie :)
Przy okazji dziękuję wszystkim odwiedzającym mojego bloga - przed nowym rokiem przekroczyłem 10 tys. odsłon i choć nigdy nie byłem łasy na tego rodzaju liczniki , rankingi i statystyki to jednak miłe :)
Wpis na potrzeby zakładki JEDNODNIÓWKI ZGORZELECKIE
A w związku z nadchodzącym nowym rokiem wszystkiego dobrego życzę - realizacji prawie wszystkich marzeń - tak żeby coś na kolejne lata zostało ;)
Poza celem zasadniczym , pobocznym tej wyprawy było spalenie świątecznych kalorii... :)
Idziemy w kierunku Samotni - podejście od Wangu jest na tyle strome , że potem jest już tylko łatwiej...
Jak powiedziała nam pani od oscypków poprzedniego dnia padał deszcz i było paskudnie - dzięki temu gałązki nabrały innego niż zazwyczaj wyglądu - były nieco oblodzone :
Ostre południowe słońce mocno zakłócało fotografowanie pod słońce - ale ma to swój urok :)
Pomiędzy choinkami widzimy Śnieżkę - będzie nam towarzyszyć również w drodze powrotnej ale przy ładniejszym (w sensie fotograficznym oczywiście) świetle...
Wraz z górną stacją kolejki krzesełkowej :
Idziemy pod górę...
...mijając pięknie ośnieżone choiny...
...a także głazy ;)
Z prawej niedaleko widzimy Pielgrzymy :
A bardzo daleko Słonecznik :
Dochodzimy do polany będącej również miejscem odpoczynku (tym razem nie dla nas) :
Mijamy ładną brzozę i jej mniejszego brata ;)
Znowu ponad szpicami choinek fotografuję Śnieżkę :
I już zerkam w kierunku Kotła Małego Stawu - to cel naszej wyprawy :
A tu , że niby maszeruję i nie jestem zmęczony ;)
Kocioł ma to do siebie , że słońce tam bywa na krótko lub w ogóle - w tym wypadku oświetla drzewka nie oświetlając kotła :
Zerkając w dół widzimy skąd przyjechaliśmy - z kompletnej odwilży w której panują dodatnie temperatury...
A tymczasem na Kotłem Małego Stawu słońce zachodzi - pomimo , że dopiero 13:00...
A tu my dzięki uprzejmości pewnej młodej damy ;)
I Samotnia z promieniami słońca w tle , które już dzisiejszego dnia jej nie oświetlą...
A to już w drodze powrotnej :
Tu również grzbiet Kotła Małego Stawu ładnie oświetlony :
Wracając dochodzimy do wniosku , że akurat to miejsce jest najatrakcyjniejsze latem. Wtedy bowiem zamiast tafli lodu widzimy przezroczystą , czystą wodę , jest bardziej kolorowo , a także...
...jest otwarty ten odcinek szlaku zimą zawsze zamykany ze względu na zagrożenie lawinowe :
Z naszych -10st.C zerkamy w ciepłe strony Kotliny Jeleniogórskiej :
Mijamy górskie potoki...
...z prawej strony widzimy nieośnieżone górskie pasma :
I jak zwykle Śnieżkę :)
Odwracając się dostrzegamy Strzechę Akademicką...
Która również "łapie" resztki słonecznego światła...Tymczasem nad Kotliną Jeleniogórską snuje się mgiełka :
Ostatni rzut oka na Śnieżkę i górną stację kolejki :
I jesteśmy już przy kościółku Wang :
A niebo nadal nabiera pięknych kolorów przywołując w pamięci warunki sprzed 3 lat ( KLIK KLIK )
Więcej zdjęć z Karkonoszy pod właściwą etykietą poniżej tego wpisu - taka informacja dla mniej zorientowanych w temacie :)
Przy okazji dziękuję wszystkim odwiedzającym mojego bloga - przed nowym rokiem przekroczyłem 10 tys. odsłon i choć nigdy nie byłem łasy na tego rodzaju liczniki , rankingi i statystyki to jednak miłe :)
Wpis na potrzeby zakładki JEDNODNIÓWKI ZGORZELECKIE
A w związku z nadchodzącym nowym rokiem wszystkiego dobrego życzę - realizacji prawie wszystkich marzeń - tak żeby coś na kolejne lata zostało ;)
Etykiety:
2012,
arski,
góry,
Karkonoski Park Narodowy,
Karkonosze,
Karpacz,
Kościół Wang,
Kotlina Jeleniogórska,
krajobraz,
Pielgrzymy,
Polska,
Samotnia,
Słonecznik,
Strzecha Akademicka,
Śnieżka,
zima
Lokalizacja:
Karpacz, Polska
Subskrybuj:
Posty (Atom)





















































