Tak w skrócie można opisać ponad dwudziestokilometrową wyprawę pieszą w rejonie Harrachova ;)
Miasto oczywiście znane mi z dorocznych wyjazdów na SKOKI NARCIARSKIE pokazało nieco inne oblicze - jesienne, bezśnieżne, słoneczne, nieprzewidywalne pogodowo (jak na skokach) i mocno wietrzne. Poza tym odkryliśmy z ekipą, że restaurację w tutejszym browarze w piątkowe i sobotnie wieczory czeską muzyką wypełnia czeska kapela. Dla nas bez znaczenia - na skokach inaczej spędzamy czas :)
Ale nocowaliśmy tuż obok - w miejscu gdzie można wykąpać się w piwie !!! (marnotrawstwo...)
Idąc przez miasto zerkamy na Czertaka (skocznię mamucią) :
I na starą skodę ozdabiającą lokal, który wieczorkiem nabierze dla nas strategicznego znaczenia ;)
U podnóży Czarciej Góry wsiadamy na wyciąg i zdążamy wzdłuż skoczni na jej szczyt :
W dole zostawiamy miasto :
Piękne miejsce jest dopiero wtedy piękne, gdy potrafimy to dostrzec. Fotografia jest już wtedy tylko umiejętnym udokumentowaniem tego faktu. Dlatego moje fotografie to dokumenty - a nie artystyczne wizje.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Čertova hora. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Čertova hora. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 11 października 2015
Harrachov - Čertova hora, las, skałki, las, las, las, asfalt i Mumlavský wodospad
Etykiety:
2015,
browar Novosad,
Čertova hora,
Czechy,
Czertak,
Harrachov,
jednodniówka zgorzelecka,
jesień,
las,
moje piękne miejsca...,
Mumlavský wodospad,
Pivovar Novosad,
skocznia narciarska,
Vosecká bouda,
wodospad
Lokalizacja:
Harrachov, Czechy
Subskrybuj:
Posty (Atom)






