Skoro OSTATNIO lataliśmy w chmurach to czas lepiej się im przyjrzeć :)
Z pewnego wieczora :
I całkowicie innego ranka :
GALERIA
Piękne miejsce jest dopiero wtedy piękne, gdy potrafimy to dostrzec. Fotografia jest już wtedy tylko umiejętnym udokumentowaniem tego faktu. Dlatego moje fotografie to dokumenty - a nie artystyczne wizje.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą anomalie pogodowe. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą anomalie pogodowe. Pokaż wszystkie posty
wtorek, 15 sierpnia 2017
poniedziałek, 31 lipca 2017
Zgorzelec przed burzą...
Burza nas ominęła - choć te chmury nie zwiastowały niczego dobrego :
Po takim widoku z mojego wiejskiego okna czym prędzej pognałem w miejską dżunglę ;)
W zasadzie liczyłem na jakieś pioruny w kadrze...
No ale jak się nie ma co się ubi to się lubi co się ma ;)
Warunki i tak były tego warte :)
Nieco więcej w GALERII
Tematyka obydwu miast w TYM WPISIE
Po takim widoku z mojego wiejskiego okna czym prędzej pognałem w miejską dżunglę ;)
W zasadzie liczyłem na jakieś pioruny w kadrze...
No ale jak się nie ma co się ubi to się lubi co się ma ;)
Warunki i tak były tego warte :)
Nieco więcej w GALERII
Tematyka obydwu miast w TYM WPISIE
Etykiety:
2017,
anomalia pogodowe,
anomalie pogodowe,
Arkadiusz Kucharski,
arski,
burza,
chmury,
nocne,
Nysa Łużycka,
Plac Pocztowy,
Przedmieście Nyskie,
WAZE,
Zgorzelec,
Zgorzelec/Goerlitz
Lokalizacja:
Wrocławska 1, Zgorzelec, Polska
wtorek, 17 maja 2016
Niedziela pełna pogodowych niespodzianek...
Dziś raptem 5 kadrów z niedzieli (inne wkrótce) :
Chmury w środku kadru fotografowane w okolicy Zawidowa wyglądały tak :
FOTA ANI DOMKA
FOTA ZBYNKA GAŁUCKIEGO
Widoczność tego dnia była całkiem niezła - Izery i góry Łużyckie jak na dłoni :
A to już drugi kierunek i ewidentne rozpogodzenie :
Foty robione starym S 100 - stary aparat sprawuje się całkiem dobrze :)
Na koniec "Granica" o której wkrótce będzie więcej na blogu - fotę nazwałem "Wpatrzona" :
Chmury w środku kadru fotografowane w okolicy Zawidowa wyglądały tak :
FOTA ANI DOMKA
FOTA ZBYNKA GAŁUCKIEGO
Widoczność tego dnia była całkiem niezła - Izery i góry Łużyckie jak na dłoni :
A to już drugi kierunek i ewidentne rozpogodzenie :
Foty robione starym S 100 - stary aparat sprawuje się całkiem dobrze :)
Na koniec "Granica" o której wkrótce będzie więcej na blogu - fotę nazwałem "Wpatrzona" :
Etykiety:
2016,
anomalia pogodowe,
anomalie pogodowe,
Arkadiusz Kucharski,
arski,
art,
Goerlitz,
krajobraz,
pejzaż,
wiosna
Lokalizacja:
Görlitz, Niemcy
sobota, 12 marca 2016
Zgorzelecki nagły atak zimy w roku 2006 :)
Dziś wpis z serii "Równo 10 lat temu" :)
12 marca 2006 zima nagle o sobie przypomniała - i to w wielkim stylu :
Pełna galeria TUTAJ lub TUTAJ
W tym roku podobne zaskoczenie przeżyliśmy 1 MARCA - ale jednak nie w takim rozmiarze :)
CERKIEW ŚWIĘTYCH KONSTANTYNA I HELENY
12 marca 2006 zima nagle o sobie przypomniała - i to w wielkim stylu :
Pełna galeria TUTAJ lub TUTAJ
W tym roku podobne zaskoczenie przeżyliśmy 1 MARCA - ale jednak nie w takim rozmiarze :)
CERKIEW ŚWIĘTYCH KONSTANTYNA I HELENY
Etykiety:
2006,
anomalia pogodowe,
anomalie pogodowe,
Arkadiusz Kucharski,
arski,
krajobraz,
moje piękne miejsca...,
pejzaż,
Zgorzelec,
zima
Lokalizacja:
Zgorzelec, Polska
wtorek, 7 kwietnia 2015
Lany Poniedziałek 2015
No cóż...
Potem było słonecznie, pochmurno, deszczowo - i tak w kółko. Noc oświetlił Księżyc - chmury poszły precz :
Tak było...
Potem było słonecznie, pochmurno, deszczowo - i tak w kółko. Noc oświetlił Księżyc - chmury poszły precz :
Tak było...
środa, 1 kwietnia 2015
Niklas...
Przeszedł nad moim domem. Bogu dziękować destrukcyjny charakter tego typu zjawisk atmosferycznych ograniczył się do poderwania plastikowego dekla i trzepnięcie nim w moje auto - straty znikome i niewarte uwagi. W pamięci mam, gdy kilka lat temu zerwało mi kawałek dachu i ulewny deszcz zaczął zalewać sypialnię - żadnego wrogowi nie życzę takich atrakcji.
Wczoraj w godzinach od 16:30 do 22:30 żywioł pozbawił mnie prądu i wody. Wyrośnięty w blaszce chleb częściowo zasilił glebę za domem - z reszty ciasta wysmażyliśmy w garażu (stara kuchenka na gaz) placki - o dziwo rano nawet smakowały :)
Dziś mocne słońce na przemian z deszczem - wiatr jako stały punkt programu. W sumie to nawet nie chce mi się już nawet za tęczami rozglądać...
Niemniej jednak z wczorajszego dnia kilka ciekawych kadrów :
Dynamika aury za oknem jakiej chyba nigdy nie widziałem...
Reszta galerii TUTAJ
Wczoraj w godzinach od 16:30 do 22:30 żywioł pozbawił mnie prądu i wody. Wyrośnięty w blaszce chleb częściowo zasilił glebę za domem - z reszty ciasta wysmażyliśmy w garażu (stara kuchenka na gaz) placki - o dziwo rano nawet smakowały :)
Dziś mocne słońce na przemian z deszczem - wiatr jako stały punkt programu. W sumie to nawet nie chce mi się już nawet za tęczami rozglądać...
Niemniej jednak z wczorajszego dnia kilka ciekawych kadrów :
Dynamika aury za oknem jakiej chyba nigdy nie widziałem...
Reszta galerii TUTAJ
Etykiety:
2015,
anomalia pogodowe,
anomalie pogodowe,
Arkadiusz Kucharski,
arski,
chmury,
huragan,
Landeskrone,
niklas,
tęcza
Lokalizacja:
Zgorzelec, Polska
poniedziałek, 12 stycznia 2015
Wczorajsze niebo...
...nad moją wsią :
I pomyśleć, że kila dni temu było tak :
Zima zmieniła się w mega-paskudną jesień z arktycznym wiatrem na dodatek.
Brak słów...
I pomyśleć, że kila dni temu było tak :
Zima zmieniła się w mega-paskudną jesień z arktycznym wiatrem na dodatek.
Brak słów...
Etykiety:
2015,
animacje,
anomalia pogodowe,
anomalie pogodowe,
Arkadiusz Kucharski,
arski,
chmury,
Jerzmanki,
krajobraz,
Landeskrone,
natura,
pejzaż
Lokalizacja:
Zgorzelec, Polska
piątek, 29 marca 2013
Wielki Piątek
No cóż...
Bez komentarza...
I jedyny zadowolony z obrotu spraw :
Nie żebym szukał winnego owej sytuacji ale jeden lokalny dziennik ciągle wzywa do nas zimę - zerknijcie TUTAJ
;)
Bez komentarza...
I jedyny zadowolony z obrotu spraw :
Nie żebym szukał winnego owej sytuacji ale jeden lokalny dziennik ciągle wzywa do nas zimę - zerknijcie TUTAJ
;)
Etykiety:
2013,
anomalia pogodowe,
anomalie pogodowe,
Arkadiusz Kucharski,
arski,
drzewa,
Jerzmanki,
maltańczyk,
pies Wiko,
Wielkanoc,
wiosna,
zima
Lokalizacja:
Jerzmanki, Polska
niedziela, 4 listopada 2012
Tęcza i 1 listopada...
Tegoroczny 1 listopada pogodowo nas nie rozpieszczał - jak to ostatnio bywało...
Z tego też powodu nawet aparatu fotograficznego ze sobą nie zabrałem - i to był błąd. Fotograficzna (niepisana) zasada nr 1 mówi : "zawsze , gdy nie masz aparatu ze sobą to wydarzy się coś co z chęcią byś sfotografował". I tak było tym razem.
Choć nie do końca , bo aparat miała moja siostra :)
A było to tak...
Wyjeżdżamy ze Zgorzelca w pochmurny i posępny ranek. Jedziemy do granicy czeskiej w Zawidowie , bo przez Czechy najbliżej jest do Pobiednej k. Świeradowa Zdroju. Przekraczając granicę już dostrzegamy , że coś na niebie się zmienia. Potem jest już tylko ciekawiej :
Tęcza ma potężne rozmiary - i ładnie kontrastuje z chłodnym i groźnym niebem :
Całą podróż towarzyszy nam to rzadkie (i krótkotrwałe zazwyczaj) zjawisko. Mało tego , na cmentarzu w Pobiednej jest nadal i dodatkowo dochodzi do niej druga :
Cały czas pada drobny deszczyk - jest słońce i potężny wiatr...
Potem wracam tą samą drogą - co ciekawe też z tęczą !!! Następnie jadę do Żar - a tam już tylko marna pogoda...
I to by było na tyle :)
PS. Jeśli kogoś zainteresowały tęcze to TUTAJ JEST zrobiona latem 2009r. w Zgorzelcu - ale z widokiem na Goerlitz. Wersja z widokiem na miasto i w letni poranek :)
Z tego też powodu nawet aparatu fotograficznego ze sobą nie zabrałem - i to był błąd. Fotograficzna (niepisana) zasada nr 1 mówi : "zawsze , gdy nie masz aparatu ze sobą to wydarzy się coś co z chęcią byś sfotografował". I tak było tym razem.
Choć nie do końca , bo aparat miała moja siostra :)
A było to tak...
Wyjeżdżamy ze Zgorzelca w pochmurny i posępny ranek. Jedziemy do granicy czeskiej w Zawidowie , bo przez Czechy najbliżej jest do Pobiednej k. Świeradowa Zdroju. Przekraczając granicę już dostrzegamy , że coś na niebie się zmienia. Potem jest już tylko ciekawiej :
Tęcza ma potężne rozmiary - i ładnie kontrastuje z chłodnym i groźnym niebem :
Całą podróż towarzyszy nam to rzadkie (i krótkotrwałe zazwyczaj) zjawisko. Mało tego , na cmentarzu w Pobiednej jest nadal i dodatkowo dochodzi do niej druga :
Cały czas pada drobny deszczyk - jest słońce i potężny wiatr...
Potem wracam tą samą drogą - co ciekawe też z tęczą !!! Następnie jadę do Żar - a tam już tylko marna pogoda...
I to by było na tyle :)
PS. Jeśli kogoś zainteresowały tęcze to TUTAJ JEST zrobiona latem 2009r. w Zgorzelcu - ale z widokiem na Goerlitz. Wersja z widokiem na miasto i w letni poranek :)
Etykiety:
1 listopada,
2009,
2012,
anomalia pogodowe,
anomalie pogodowe,
Arkadiusz Kucharski,
arski,
cmentarz,
długotrwała tęcza,
drzewa,
Goerlitz,
Góry Izerskie,
kościół św. Piotra i Pawła,
nekropolie,
Pobiedna,
tęcza,
Wigandsthal,
wszystkich świętych
Lokalizacja:
11-go Listopada, Świeradów-Zdrój, Polska
Subskrybuj:
Posty (Atom)


























