Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Samotnia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Samotnia. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 26 lipca 2015

Karkonosze - kilka analogowych fot

W ramach wspomnień fotografii analogowej ostatnio pokazywałem WYŚCIG POKOJU  z roku 2000. Dzisiejszego wpisu nie da się przypisać do konkretnego roku, bo to zlepek kilku wypadów w Karkonosze.
Na początek jesienna wersja kościółka w Jagniątkowie :
Mokre jarzębiny równie jesienne :
Jesienny widok rzeki Kamiennej :
Wysmyrany rześkim powietrzem korzeń wiekowego drzewa, które dokonało żywota ;)
Pielgrzymy :
Jakaś tam pojawiająca się w głowie fascynacja rozmazaną wodą w górskim potoku - na kliszy nieco więcej z tym zachodu niż teraz ;)
Widok na Samotnię, Strzechę Akademicką i Śnieżkę zawsze dopełniającą ten widok :
Wodospad Kamieńczyka :
Wodospad Podgórnej - w wersji cyfrowej TUTAJ
I Szklarki - też pokazywałem jego CYFROWĄ wersję :
Będąc w Czechach mile zaskoczony byłem tego rodzaju wskaźnikami na jednym z punktów widokowych :
A to klasyk - znacie już cyfrową wersję ZIMOWĄ
I tyle z archiwalnych wykopków ;)

środa, 16 października 2013

Karpacz - Wang, Samotnia, Strzecha Akademicka, Biały Jar

Dziś nietypowo nieco - fotki z wycieczki zakładowej.
Pogoda, pomimo zapowiedzi, dopisała i chwilami nawet mieliśmy słońce. Niska podstawa chmur i zamglenie robiło klimat - a kolory jesiennych liści tradycyjnie wywoływały zachwyt ;)
Po przyjeździe w rejon świątyni Wang widok na Rudawy Janowickie (konkretnie to tzw. CYCKI JANOWICKIE ) był taki:
A na Kotlinę Jeleniogórską taki :
W rejonie świątyni nowością są stylizowane na norweski styl mapy tego rejonu :
Samego kościółka nie fotografuję - przede wszystkim ze względu na tłumy turystów. Muszą wystarczyć te 2 kadry poniżej :
Jeśli to nie wystarczy to zapraszam TUTAJ
A jak ktoś nadal czuje niedosyt to mam coś extra - KLIK KLIK
Potem wspinamy się najgorszym odcinkiem na tej trasie :
Potem już nie będzie tak stromego podejścia - a widok na górną stację kolejki na Małą Kopę będzie nam towarzyszył jakiś czas :
Chwilami zamglony :
Na tym odcinku widać zazwyczaj Śnieżkę, której tego dnia nie było nam dane zobaczyć.
Dlatego też służę kolejnym linkiem z zimowej eskapady - ŚNIEŻKA ZIMĄ
Ekipa ochoczo maszeruje wskazując sobie kolejne ambitne cele ;)
M.in. Kocioł Wielkiego Stawu :
Ruch na tym odcinku jest bardzo duży :
Odpoczywamy na Polanie Bronka Czecha - posilając się i uzupełniając płyny :)
A także pozując do zdjęć ;)
Zerkamy z nadzieją w kierunku Śnieżki ale nadal zamglenie nie odpuszcza...
...choć trzeba przyznać, że robi klimat :)
Idziemy w kierunku Samotni szlakiem niebieskim zamkniętym w okresie zimowym :
Mijamy różne potoki :
A po wyjściu z lasu widzimy Strzechę Akademicką - to schronisko fotografowałem dużo razy ale najciekawsze zdjęcia zrobiłem ZIMOWĄ PORĄ
Wychodzimy na otwartą przestrzeń zmierzając w kierunku Kotła Małego Stawu :
Już widzimy dach Samotni...
...i sznur turystów :
Mimo wszystko udaje się nam zrobić kilka zdjęć z ograniczonym udziałem elementu ludzkiego ;)
Mały Staw...
...i jego mały dopływ ;)
Dzięki uprzejmości kolegi i my mamy fotkę :)
Dawno nie widziałem Samotni w takiej kolorystyce :
Bo zazwyczaj bywamy tam zimą - SAMOTNIA ZIMĄ
Całkiem inne spojrzenie na Samotnię mamy TUTAJ
To ścieżka którą tutaj dotarliśmy :
A tu już ruszamy w kierunku Strzechy Akademickiej :
Zatrzymujemy się na chwilkę na fotę zbiorową :
Kocioł ponownie zachodzi mgiełką :
A my taką ścieżką docieramy do Strzechy Akademickiej :
Kotlina Jeleniogórska cieszy się słońcem :
A Pielgrzymy teraz są już lepiej widoczne ( TUTAJ ponownie zimowe kadry)  :
Po odpoczynku w schronisku w końcu cała ekipa mobilizuje się i staje do zbiorowego zdjęcia :
Czysto informacyjnie - jak ktoś chce wrócić do Wangu idzie tą drogą prosto od wyjścia ze Strzechy:
My natomiast ruszamy wąską ścieżynką w kierunku Białego Jaru :
Z lewej widzimy słynną Złotówkę :
I cieszymy oczy widokiem na całą Kotlinę...
...i fotogeniczne cycuszki ;)
I mniej fotogeniczny, acz w krajobrazie dominujący, hotel Gołębiewski...
Idziemy dalej :
Zerkając w kierunku skoczni Orlinek :
Część z nas dotarła już do Białego Jaru :
Inni się tak nie spieszą ;)
Ale w końcu kompletujemy ekipę :
To początki rzeczki Łomnica, której wodospad odwiedzimy za chwilkę :
A tu informacja gdzie jesteśmy ;)
Końcowy etap naszej trasy to schodzenie w dół po takiej nawierzchni :
Napotykamy krzywe drzewa - co prawda nie takie jak TE ale też ciekawe :
Nawierzchnia robi się bardziej przyjazna :
A las bardziej ciemny :
Pielgrzymy ponownie pokazują się nam :
A my odpoczywamy :
Już tylko kilka minut taką kolorową ścieżką...
...i docieramy w końcu w rejon dolnej stacji kolejki na Małą Kopę żeby zajrzeć na Dziki Wodospad :
Miał być kadr pionowy bez człowieka w kadrze ale kolega był szybszy ;)
Miejsce ze względu na wielką fotogeniczność jest oblegane przez turystów :
To ta sama rzeka na której źródłach stałem w rejonie Białego Jaru :
Słit focia ;)
I informacja o wodospadzie dla zainteresowanych tematem :
Wycieczkę kończymy na skoczni Orlinek :
Choć to jesień nart jest tu całkiem sporo...
...ale to dlatego, że pełnią rolę płotu :)
Stoimy na zeskoku zerkając w górę :
W dół :
I po sforsowaniu kilku schodów już jesteśmy na górze - z prawej na górze potężny Gołębiewski zakłóca górskie widoki...
...tutaj na zbliżeniu :
Nasz organizator pędzi po schodach :
By zapozować do zbiorowej fotki :
Zerkamy w kierunku Kopy i zachmurzonej Śnieżki :
I w kierunku miasta :
Potem wczuwamy się w rolę skoczka podziwiając odwagę...
Ostatnia tego dnia słit focia ;)
I ostatni rzut oka na cycuszki :
Schodzimy w dół...
...i zazdrościmy tym co mogli wjechać tam windą ;)
I na tym kończymy jesienną wycieczkę do Karpacza :)

A jeśli ktoś ma ochotę na podobną wycieczkę ale w scenerii zimowej to zapraszam TUTAJ

Wpis wykorzystano na potrzeby  JEDNODNIÓWEK ZGORZELECKICH