Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wielbłąd. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wielbłąd. Pokaż wszystkie posty

sobota, 16 stycznia 2016

ZOO Goerlitz prawie zimowe ;)

Myślałem, że TA WIZYTA będzie ostatnią w roku 2015. Jednak zaraz po świętach, gdy kalendarzowa zima zamieniła się w piękny jesienny dzień wpadłem tam na chwilkę :)

Małpiszony tradycyjnie znudzone i zaciekawione jednocześnie ;)
Zwierzaki domowe chodzą tutaj luzem :
Mniej domowe za małym płotkiem :
Te dzikie zasadniczo nie mają żadnych oporów przed amorami w biały dzień przy pełnej publice - niby się nieco schowały...
 ...ale nie do końca :)

wtorek, 24 listopada 2015

Zoo jesienią...

Rocznica moich odwiedzin w NASZYM ZOO
Tworząc TEN WPIS  miałem zamiar pokazać wszystkie pory roku - niestety ubiegłoroczna zima nie popisała się... Ale w tym właśnie wpisie macie inne moje wizyty w tym ciekawym miejscu :)

Dziś wersja kolorowo-jesienna :)
Małpy rezus :



Iskanie się - któż tego nie lubi? :)
Świnki morskie tradycyjnie płochliwe :
W przeciwieństwie do tej normalnej chętnie pozujące ;)
Sąsiedzi poczciwej świni :


piątek, 29 maja 2015

Kair - Giza

Wracamy do egipskich klimatów - ostatni wpis TUTAJ
Gdy, w obecnych czasach, wystarczy Ci odwagi (lub rozum Twój spowolni) i pojedziesz do Egiptu na urlop - a potem wyskoczysz do Kairu to miej się na baczności. Już od dawna (a był to rok 2008) wycieczki autokarowe do stolicy były formowane w kawalkady autobusów i konwojowane na całej trasie przez znudzonych policjantów. Wspominano nawet o zakazie fotografowania tychże - ale kto by tam takich rzeczy na wakacjach słuchał ;)
Z racji, że z Hurgady do Kairu jest całkiem spory kawałek pustynnego krajobrazu do przejechania wybrałem bardziej komfortową formę tej wycieczki - zamiast podróżować nocą i zwiedzać za dnia, po czym ponownie nudzić się w autobusie kilka godzin - wyjechałem po południu i nocowałem w Kairze. Nim doszło do noclegu podczas miłej kolacji pani odtańczyła dla nas taniec brzucha - choć jak tak zerkam to dwa pierwsze kadry to chyba jednak facet był :
Panie owe, choć dobrze przygotowane do swojej roli, nie mają dobrej opinii w tym kraju - skoro zazwyczaj kobieta zasłania się w stopniu dla Europejczyka zadziwiającym to ta obnażająca się nie może być podziwiana i wychwalana przez miejscowych... Dziwny to kraj ;)
Tradycyjnie wyławia się z tłumu "chętnych" - mnie zawsze mierzi ten fakt ;)
Z kronikarskiego obowiązku - widok z hotelowego balkonu :
A to z autobusowego okna na chwilę przed wysiadką w Gizie - wiele sie już teraz o tym mówi ale powtórzę - piramidy na pustyni to mit - one są na obrzeżach metropolii :)
Co zasadniczo niewiele mi przeszkadza ;)
Tymczasem - policjanci pracujący (???) w cieniu :

piątek, 1 maja 2015

ZOO w Goerlitz...

...czyli jak przyjemnie spędzić czas :)
Bo pogoda za oknem jakoś nie do końca pewna - chmury fotogeniczne ale czasem straszy deszczem. Zatem spacerek po ZOO wskazany i pogodowo bezpieczny :)
Ja wpadłem tam na chwilkę - i dlatego zbyt wielu zdjęć nie będzie. Ostatnio byłem tam w zimie ale typowo zimowego ZOO nie widziałem - bo śniegu zabrakło :( 
Niemniej jednak przypomne tę WIZYTĘ
A dziś zaczynamy jakby od końca - bo zazwyczaj idzie się w prawo po wejściu na teren, a ja poszedłem w lewo - prosto do ptactwa :) Przyznam, że zaskoczyła mnie powieka gęsi - że zamyka się ta dolna, a nie górna :
Potem zerknąłem do papugi...
...która potrafi być do góry nogami ;)
Zajrzałem do Aleksandretty chińskiej - jej poświęciłem TEN WPIS

piątek, 27 lutego 2015

ZOO Goerliz zimą...

Marzyło mi się zimowe zoo. Ale zima w tym roku zakpiła z mieszkańców naszego regionu i była tylko jeden dzień - akurat TEN
Tak więc kadrów przeplatanych zimowym pejzażem nie będzie.
Będą wczesno-wiosenne :)

Pamiętacie TEN WPIS  - oto jest ona - panda czerwona :
Bocian jako zwiastun wiosny - nic bardziej mylnego - one są tutaj całorocznie :
Inne ptactwo również :

piątek, 14 listopada 2014

ZOO w Goerlitz

Dziś jesienno-niedzielny spacer po ZOO w Goerlitz. Przyznam, z lekkim wstydem, że nie byłem w nim od czasów...NRD. Jakoś wybierałem na ten cel Liberec lub Wrocław. A tu pod samym nosem, wszak Zgorzelec i Goerlitz to prawie jedno miasto, taka miła niespodzianka. ZOO od jakiegoś czasu reklamuje się nawet jako "nasze". To pewnie metoda na przyciągnięcie klienta z Polski - i trzeba przyznać, że skuteczna. Polskie małżeństwa z dziećmi są tu częstymi gośćmi - albo polsko-niemieckie, bo który Niemiec oparłby się pięknej Polce? ;) W druga stronę to jakoś chyba nie działa - nie znam małżeństw w których Polak wybrałby Niemkę... Ale nie o tym chciałem ;)

Widok od ulicy :
Gdy dziecię chce siada do takiego wozu :
Altana japońska - w środku wgląd przez kamerę w życie pand małych...
...a także widok na mundżaki chińskie :
No cóż...wypadłem zbyt poważnie...
Ale małpom rezus nikt nie dorówna :
Tuż obok nas siedzi indyk - czasy mamy takie, że na wsi ciężko tego zwierza dojrzeć ;)
Podobnie ma się sprawa z...krowami. Bo spotkanie ich w zoo to spora niespodzianka :
Kolejna niespodzianka - tu zwierzaki można karmić. Są nawet tabliczki z takowymi napisami - oczywiście dwujęzyczne :)
Pisklaki brykają luzem :
Świnki morskie też są łatwo dostępne - ale zasadniczo uciekają ;)
Świnia domowa - tu mamy nawet szczotki do ich drapania :
Alpaka przygląda się kaczkom...
...pływającym w bajorku - co jeszcze robiły o tym na końcu wpisu ;)
Poczciwe króliki też mają swoje lokum :
Stodoła odkrywców :
Ze względu na mój wiek nie odważyłem się tam wejść ;)
Ale do altany japońskiej odważyłem się ;)
Z dużą pieczołowitością i starannością zbudowano i wyposażono ten domek :
Akcentów dalekowschodnich było tu więcej :
Wielbłądy też można było karmić :
Był też dudek :
A także piękny żuraw - jak sobie pomyślę ile ja czasu w naturze na niego poluję fotograficznie...
Ten zwierz nie był zbyt gościnny ;)
Ale ryś chętniej pozował :
Aleje bukowe zawsze mają swój urok :
Tu kolejna niespodzianka :
Rewir sępa płowego - skubiącego się z piór...
...lub dostojnie pozującego :
Jest ich tu więcej :
Niezwykle fotogeniczne, wdzięczne i cierpliwe obiekty - tej ostatniej cechy zabrakło reszcie mojej wycieczki ;)
Tymczasem u sowy też pora lunchu ;)
No cóż...
ZOO zadbało o atrakcje dla najmłodszych :
A wiewiórki można oglądać również przez taki wyżłobiony pień :
Mangusty pręgowane - akurat załapałem się na maleństwa - o czym donosi WWW.ZGORZELEC.INFO
Tam też można byłoby spędzić więcej czasu na obserwacji maleństw :)
Ale tuż obok zerkają na nas papugi i inne takie :
Jakiś krzaczor którego nie znałem :
A na koniec poczciwe bociany :
Wysportowane niezwykle ;)
A na koniec kilka fot z ograniczeniem wiekowym od 18 lat ;)
Niemcy to kraj w którym nikt nie rozdziela kopulujących zwierząt w ZOO - w trakcie naszego pobytu miłosnym igraszkom oddawały się zółwie :
 Kaczki...
 ...w porównaniu do żółwi były bardzo widowiskowe :
 Ale wszystko przebiły małe świnki :
I tym miłym akcentem kończę niezwykle udaną i miłą wizytę w naszym ZOO :)
Pełna galeria dostępna TUTAJ
Strona ZOO Goerlitz TUTAJ