Pokazywanie postów oznaczonych etykietą rękodzieło. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą rękodzieło. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 8 września 2019

Jarmark Rzemieślniczy 2019 - Görlitz

Dziś dosłownie kilka zdjęć z Jarmarku Rzemieślniczego w Goerlitz. Rzecz cała dzieje się na Dolnym Rynku czyli tzw. Untermarkt :
Cytując słowa organizatora (tak, idę na łatwiznę) ułatwię sobie zadanie, a Wam dostarczę garść informacji na temat tego wydarzenia :

Od godz. 10 do godz. 18 ponad 30 wystawców zaprezentuje swoje techniki rzemieślnicze i opowie o swojej pracy.
Wytwórcy pokażą kunszt i stare techniki, które dawniej były niezbędne m. in. do budowy domów, czy w codziennym życiu. Będziecie mogli zobaczyć np. kowala, tokarza, szewca, tkacza, szklarza, stolarza oraz rzemieślników zajmujących się renowacją, w trakcie ich pracy.
Na miejscu zjecie też świeżo upieczony chleb w piecu opalanym drewnem, świeżo wędzoną kiełbasę i ryby oraz pyszną zupę z kotła. Przez cały dzień zespoły muzyczne zabawią publiczność historycznymi dźwiękami na scenie.

Ja obleciałem imprezę nieco pospiesznie, bo bardziej tego dnia interesowały mnie zabytki. Niemniej jednak obejrzyjcie :
Kowal chyba zawsze jest najbardziej oblegany i podziwiany zarazem :
 Na jego stoisku takie szklane bańki skrywały w sobie urok starych kamienic Dolnego Rynku :
 Nawet ratusz w nich się schował ;)
A na koniec kilka kadrów z łukami i piękną architekturą...
 ...by sprytnie przejść do tematyki "Dnia Otwartych Zabytków" w Goerlitz oczywiście :)
Ale to zobaczycie w kolejnym wpisie -  TUTAJ

Więcej moich reportaży w zakładce  MOJE REPORTAŻE

czwartek, 18 lipca 2013

Dźwirzyno - z wizytą u rzeźbiarza ludowego...

Podczas pobytu w Dźwirzynie warto zajrzeć na ulicę Cichą - mieszka tam rzeźbiarz ludowy pan Stanisław Seta ( TU JEGO BLOG ). O jego rzeźbach wspomniałem przy okazji wizyty w porcie i w kościele - KLIK KLIK
Obeszliśmy jego posesję podziwiając prace...

I w tym miejscu zobaczyliśmy , że pan Stanisław siedzi przed swoim warsztatem...
...a zapytany przez Kasię o możliwość porozmawiania o rzeźbach przystał na to z miłą chęcią :
Rozmawiali , a ja fotografowałem...
...wsłuchując się chwilami w opowieści :)
Nie zdradzę szczegółów żeby zachęcić Was do wizyty. Mogę powiedzieć jedynie , że potwierdza się to co usłyszałem swego czasu u pszczelarza w Pszczewie (kiedyś wkleję tutaj link do tej wizyty) - tego rodzaju osoby nie mają swych następców. Z czego to wynika? Gonitwa za pieniędzmi? Za szybkimi wynikami? Lenistwo? Nie wiem...ale to smutne , gdy takie "zawody" giną bezpowrotnie...

Kontynuuję fotografowanie :
Tu kawałki lipy z których powstaną nowe figury :
Np. takie jak ta :
A tu wnętrze warsztatu - pan Stanisław zezwolił nam na wejście :
I na tym zakończyliśmy wizytę - pędząc na kolację :)
Miejsce magiczne - warte na pewno dłuższej , niż nasza , wizyty...