Pokazywanie postów oznaczonych etykietą czapla siwa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą czapla siwa. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 23 listopada 2021

Czapla siwa (Ardea cinerea)...

 ...ponownie gwiazdorzy na granicy :)

Tym razem blisko mostu  STAROMIEJSKIEGO  - a nie w bezpośrednim jego otoczeniu jak na  TYCH  i  TYCH  zdjęciach.

W kępie badylków skryła się:

Oprócz wspomnianego mostu podziwiała również  PRZEDMIEŚCIE NYSKIE - musi estetka jakaś ;)
Na  PLAC POCZTOWY  również miała baczenie:
Tudzież, na wysokie niczym ona sama, WAZE
Przez chwilę dała mi nadzieję, że uchwycę jej start...
...jednak wolała dziubnąć w wodę ;)
I to tyle - co ciekawe czapla siwa jest widywana również w  TYM PARKU  i daje do siebie nawet blisko podejść :)
Inną czaplę, bo białą, sfotografowałem we wrześniu na  ZANZIBARZE

środa, 14 lipca 2021

Czapla siwa

Czapla siwa wielokrotnie gościła już u mnie - przeważnie jednak z większych odległości. Tym razem wytropiłem egzemplarz prawie oswojony, bo po miejskim parku dumnie kroczący! 

Najbardziej spektakularne zdjęcia owej czapli (czy tej samej to nie wiem) zrobiłem  NA NYSIE ŁUŻYCKIEJ PRZY MOŚCIE STAROMIEJSKIM , później prawie w tym samym miejscu ale w dolnej części (za progiem) -  KLIK KLIK  I choć historia moich bezkrwawych łowów na ptactwo nie jest zbytnio bogata stworzyłem swego czasu  TAKI WPIS

Tymczasem zapraszam do parku pomiędzy ul. Armii Krajowej, a Boh. II AWP, który o dziwo swojej nazwy nie ma... Nasz cel widoczny z lewej :

Bacznie i czujnie nas obserwuje :
Ale przechodzących ścieżką nie lęka się :
Chyba z nudów czyści się co jakiś czas. Obserwowałem ją kwadrans i dopiero na koniec weszła do wody - chyba tylko po to żeby ostudzić się ;) 
Kroczyła pociesznie :
A ja odjechałem - wkrótce jednak wrócę :) 

sobota, 24 października 2020

Czapla siwa kolejny raz...

Najbardziej spektakularne ujęcia czapli siwej wykonałem swego czasu prawie w tym samym miejscu - czyli przy  MOŚCIE STAROMIEJSKIM  - do zobaczenia  TUTAJ  Później dorwałem ją na  ZALEWIE CZERWONA WODA  ale tu nie poszło tak łatwo. 
Zapraszam po kilka kadrów dużego ptaka ;) 
Zapomniałbym - czapla była fotografowana podczas tego  PIERWSZEGO  po pandemicznym otwarciu granic, spacerze po Goerlitz :)

czwartek, 14 maja 2020

Zgorzelec - zalew Czerwona Woda

Podczas zarazy dobrą alternatywą dla miasta są jego tereny zielone - dziś odwiedzimy zalew Czerwona Woda. Niegdysiejsze kąpielisko, na którym pierwszy (i w sumie jedyny) raz topiłem się. Wynurzając się podczas nurkowania natrafiłem na dmuchany materac nade mną - przeleciał mi wtedy przed oczami cały film z krótkiego życia (było gdzieś rok 1977 - miałem 7 lat), motałem się pod wodą bez tlenu i w momencie, gdy zacząłem się godzić z przejściem na druga stronę, materac odpłynął... Po tej mrożącej krew w żyłach opowieści zapraszam na spacer po miejscu, które lata świetności ma dawno za sobą - i bardzo szkoda.

To tutaj była piaszczysta plaża i woda w której tak naprawdę trzeba było się mocno natrudzić żeby utonąć - było płytko :
Pamiętam śmiałków, którzy przepływali tymi "rurami" na drugi akwen. Po mojej traumie z materacem odwagi mi brakowało ;)
Tak, tak - gdzie nie zajedziesz to  LANDESKRONA  zerka na Ciebie :
Ścieżka z prawej to niedokończony odcinek rowerowego singletracka :

W sumie to dla tej ścieżki się tu pojawiłem - prowadzi tak mocno w górę, że idąc tam zmęczyłem się :
Na górze stajemy prawie na krawędzi kamieniołomu, który odwiedzimy za chwilę - a skrywa on pewną niespodziankę. Widok na Góry Łużyckie :