Przeszedł nad moim domem. Bogu dziękować destrukcyjny charakter tego typu zjawisk atmosferycznych ograniczył się do poderwania plastikowego dekla i trzepnięcie nim w moje auto - straty znikome i niewarte uwagi. W pamięci mam, gdy kilka lat temu zerwało mi kawałek dachu i ulewny deszcz zaczął zalewać sypialnię - żadnego wrogowi nie życzę takich atrakcji.
Wczoraj w godzinach od 16:30 do 22:30 żywioł pozbawił mnie prądu i wody. Wyrośnięty w blaszce chleb częściowo zasilił glebę za domem - z reszty ciasta wysmażyliśmy w garażu (stara kuchenka na gaz) placki - o dziwo rano nawet smakowały :)
Dziś mocne słońce na przemian z deszczem - wiatr jako stały punkt programu. W sumie to nawet nie chce mi się już nawet za tęczami rozglądać...
Niemniej jednak z wczorajszego dnia kilka ciekawych kadrów :
Dynamika aury za oknem jakiej chyba nigdy nie widziałem...
Reszta galerii TUTAJ
Piękne miejsce jest dopiero wtedy piękne, gdy potrafimy to dostrzec. Fotografia jest już wtedy tylko umiejętnym udokumentowaniem tego faktu. Dlatego moje fotografie to dokumenty - a nie artystyczne wizje.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą niklas. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą niklas. Pokaż wszystkie posty
środa, 1 kwietnia 2015
Niklas...
Etykiety:
2015,
anomalia pogodowe,
anomalie pogodowe,
Arkadiusz Kucharski,
arski,
chmury,
huragan,
Landeskrone,
niklas,
tęcza
Lokalizacja:
Zgorzelec, Polska
Subskrybuj:
Posty (Atom)