Pokazywanie postów oznaczonych etykietą niklas. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą niklas. Pokaż wszystkie posty

środa, 1 kwietnia 2015

Niklas...

Przeszedł nad moim domem. Bogu dziękować destrukcyjny charakter tego typu zjawisk atmosferycznych ograniczył się do poderwania plastikowego dekla i trzepnięcie nim w moje auto - straty znikome i niewarte uwagi. W pamięci mam, gdy kilka lat temu zerwało mi kawałek dachu i ulewny deszcz zaczął zalewać sypialnię - żadnego wrogowi nie życzę takich atrakcji.
Wczoraj w godzinach od 16:30 do 22:30 żywioł pozbawił mnie prądu i wody. Wyrośnięty w blaszce chleb częściowo zasilił glebę za domem - z reszty ciasta wysmażyliśmy w garażu (stara kuchenka na gaz) placki - o dziwo rano nawet smakowały :)
Dziś mocne słońce na przemian z deszczem - wiatr jako stały punkt programu. W sumie to nawet nie chce mi się już nawet za tęczami rozglądać...
Niemniej jednak z wczorajszego dnia kilka ciekawych kadrów :
Dynamika aury za oknem jakiej chyba nigdy nie widziałem...
Reszta galerii TUTAJ