Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Mumlavský wodospad. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Mumlavský wodospad. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 29 stycznia 2017

Harrachov - Mumlavský wodospad zimą...

Dziś nieco dubluję fotki z  TEGO WPISU  - ale robię to na potrzebę  TEJ ZAKŁADKI

Liczyłem na bardziej spektakularną zimowa wersję tego wodospadu - ale mocny mróz i spore opady śniegu zmieniły jego oblicze w taki, a nie inny, sposób :
I dla porównania zdjęcia jesienne zrobione podczas  TEGO WYJAZDU
Jakże inny to obraz...

GALERIA

środa, 25 stycznia 2017

HARRACHOV 2017

Nie ma się co czarować - ani wprowadzać Was w błąd. Naszej wyjazdy na skoki narciarskie ( 15-LECIE NASZYCH WYJAZDÓW  ) ostatnio ewoluowały. Zrobiliśmy z tego męski wypad w góry na którym nie uważamy na słownictwo (co wcale nie oznacza, że nie używamy wyrazów trudnych), nie zważamy specjalnie na ilość wypitego alkoholu (co nie oznacza, że pijemy byle co), nie bawimy się w dyplomację (bo to rozmowy  męskie są), nie martwimy się o wygląd zewnętrzny (choć ciężko nam zarzucić niechlujstwo) i nie martwimy się tym co będzie jutro rano... I to wszystko w sumie jest piękne :)

Kadr z trasy - kto zerkał we wpis z linku powyżej wie co to jest :
Bukłak z zacną zawartością - metalowe kubki sporo z nami przeżyły i gdyby tylko potrafiły mówić... ;)
Ostatni przystanek przed wjazdem do Czech - Jakuszyce. Swoją drogą śmieszne, że na granicy polsko-czeskiej jest niemiecka stacja paliw ;)
 W miejscu zakwaterowania zapoznaliśmy się z krajobrazem Torunia i zawartością tej skrzyneczki :
 I ruszyliśmy w miasto :
Choć nie wszyscy byli grzeczni ;) 
 Warunki zimowe tego roku wyjątkowo dopisały :
 Cel oczywisty - browar :
 Darek oddał tradycyjny skok - tym razem jednak na tylną część ciała :

niedziela, 11 października 2015

Harrachov - Čertova hora, las, skałki, las, las, las, asfalt i Mumlavský wodospad

Tak w skrócie można opisać ponad dwudziestokilometrową wyprawę pieszą w rejonie Harrachova ;)
Miasto oczywiście znane mi z dorocznych wyjazdów na SKOKI NARCIARSKIE pokazało nieco inne oblicze - jesienne, bezśnieżne, słoneczne, nieprzewidywalne pogodowo (jak na skokach) i mocno wietrzne. Poza tym odkryliśmy z ekipą, że restaurację w tutejszym browarze w piątkowe i sobotnie wieczory czeską muzyką wypełnia czeska kapela. Dla nas bez znaczenia - na skokach inaczej spędzamy czas :)
Ale nocowaliśmy tuż obok - w miejscu gdzie można wykąpać się w piwie !!! (marnotrawstwo...)
Idąc przez miasto zerkamy na Czertaka (skocznię mamucią) :
I na starą skodę ozdabiającą lokal, który wieczorkiem nabierze dla nas strategicznego znaczenia ;)
U podnóży Czarciej Góry wsiadamy na wyciąg i zdążamy wzdłuż skoczni na jej szczyt :
W dole zostawiamy miasto :