Niedawno byliśmy na Stogu - ale wtedy obraliśmy kierunek SMRK
Celem dzisiejszym jest Chatka Górzystów - kiedyś mieliśmy tam dotrzeć od strony Jakuszyc i schroniska ORLE - ale nie było nam wtedy dane...
Tym razem wyprawa zwieńczona sukcesem, mimo stalowego i mglistego nieba, widokowo ładna, a na koniec nawet z widokiem na okolicę :)
Tradycyjnie zaczynamy wyprawę w gondoli :
Widoczność tzw. po zbóju ;)
Warto zatem obejrzeć kolej gondolową z LOTU PTAKA
Brak widoczności nadrabiają okoliczności przyrody :
Ruszamy czerwonym szlakiem :
Szlak dziewiczy - tego dnia jeszcze nikt tędy nie szedł ku naszej radości :)
Jako, że wyprawa jest 6 stycznia to trzech króli nie mogło zabraknąć ;)
Królewny zabezpieczały tyły...
Piękne miejsce jest dopiero wtedy piękne, gdy potrafimy to dostrzec. Fotografia jest już wtedy tylko umiejętnym udokumentowaniem tego faktu. Dlatego moje fotografie to dokumenty - a nie artystyczne wizje.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Chatka Górzystów. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Chatka Górzystów. Pokaż wszystkie posty
piątek, 5 lutego 2016
Świeradów Zdrój - Stóg Izerski - Chatka Górzystów - zimowym, dziewiczym szlakiem...
Etykiety:
Arkadiusz Kucharski,
arski,
Chatka Górzystów,
góry,
Góry Izerskie,
izery,
jednodniówka zgorzelecka,
kolej gondolowa,
krajobraz,
pejzaż,
Stóg Izerski,
Świeradów Zdrój,
zima
Lokalizacja:
Świeradów-Zdrój, Polska
poniedziałek, 18 marca 2013
Schronisko Orle - dzień 1
Ta wyprawa trwała 2 dni. Przeznaczona była w zasadzie dla biegaczy narciarskich - ale jak życie pokazało my pieszo byliśmy niekiedy szybciej niż ci biegacze ;)
Nasze bagaże nadano takim pojazdem do miejsca noclegu - czyli schroniska Orle...
...ale i tak te najważniejsze bagaże sami nosiliśmy ;)
Szlak , choć szeroki to był męczący , ze względu na częstotliwość wspomnianych biegaczy - a my sprawialiśmy im raczej kłopot...
Nawisy śniegu tworzyły ciekawe formy :
O trasę dbał ratrak - tego dnia było sporo świeżego śniegu i nie szło się za ciekawie - w następnym dniu zmarznięty i ubity śnieg był już bardziej przyjazny...
Ten daszek w oddali oznaczał kres pierwszego etapu na dzień dzisiejszy :
Schronisko Orle - wstyd przyznać ale byłem tam pierwszy raz w życiu... Brązowy budynek w tle był naszą noclegownią :
Teren i szlak , jak nietrudnio zgadnąć , zimą jest rajem dla biegaczy , a latem dla rowerzystów :
Jak widać turystów tu nie brakuje - jest wręcz tłum. Tym przyjemniej było wieczorem , gdy teren opustoszał , a rozpalone ognisko gościło tylko nas :)
Samemu schronisku poświęciłem osobny post - do obejrzenia TUTAJ
A tutaj ruszamy w dalszą drogę - w kierunku Chatki Górzystów :
Mniej więcej w połowie trasy spotykamy ponownie naszą ekipę narciarzy - co daje im średnią prędkość zbliżoną do naszej ;) To w tym miejscu rzeka Jizerka dopływa do tego szlaku - sama rzeka będzie na fotkach później...
W kierunku Polski mamy taki widok :
Na wprost w kierunku celu wyprawy czyli Chatki Górzystów taki :
Natomiast w kierunku Czech taki :
I Chatka Górzystów :
I w tym miejscu obróciliśmy się na pięcie - ten tłumek gwarantował , że nie wystarczy nam czasu na zjedzenie czegokolwiek i drogę powrotną na Orle...
Natura w nagrodę przyświeciła nam za to słońcem :)
Ciekawie wyglądały strumyki :
Cokolwiek to było ciekawie stawiało kroki ;)
Łapanie promieni słonecznych na mostku :)
Przy delikatnym szemraniu strumyka...
Kilka kadrów ze szlaku :
Klasyka gatunku - kiedyś podobne zrobiłem ze Śnieżką ( KLIK KLIK )
Rzeka Jizerka , o której wspominałem wcześniej :
Jeśli to dzięcioła robota to chyba nocami tu pracuje - bo za dnia ruch jak na głównej ulicy miasta ;)
Takie usta natura stworzyła ;)
Wracamy na Orle - które o tej porze zaczyna pustoszeć...
Tu pija się takie piwa :
Zachodzące słońce "wygania" resztę narciarzy i pięknie oświetla zabytkowy budynek :
Wnętrze schroniska kryje wiele ciekawostek :
Ten rejon słynie z tradycji szklarskich - stąd te figurki :
Wieczorem pieczemy kiełbaski - tu podziękowania dla Mariana :)
Nasze bagaże nadano takim pojazdem do miejsca noclegu - czyli schroniska Orle...
...ale i tak te najważniejsze bagaże sami nosiliśmy ;)
Szlak , choć szeroki to był męczący , ze względu na częstotliwość wspomnianych biegaczy - a my sprawialiśmy im raczej kłopot...
O trasę dbał ratrak - tego dnia było sporo świeżego śniegu i nie szło się za ciekawie - w następnym dniu zmarznięty i ubity śnieg był już bardziej przyjazny...
Ten daszek w oddali oznaczał kres pierwszego etapu na dzień dzisiejszy :
Schronisko Orle - wstyd przyznać ale byłem tam pierwszy raz w życiu... Brązowy budynek w tle był naszą noclegownią :
Teren i szlak , jak nietrudnio zgadnąć , zimą jest rajem dla biegaczy , a latem dla rowerzystów :
Jak widać turystów tu nie brakuje - jest wręcz tłum. Tym przyjemniej było wieczorem , gdy teren opustoszał , a rozpalone ognisko gościło tylko nas :)
Samemu schronisku poświęciłem osobny post - do obejrzenia TUTAJ
A tutaj ruszamy w dalszą drogę - w kierunku Chatki Górzystów :
Mniej więcej w połowie trasy spotykamy ponownie naszą ekipę narciarzy - co daje im średnią prędkość zbliżoną do naszej ;) To w tym miejscu rzeka Jizerka dopływa do tego szlaku - sama rzeka będzie na fotkach później...
W kierunku Polski mamy taki widok :
Na wprost w kierunku celu wyprawy czyli Chatki Górzystów taki :
Natomiast w kierunku Czech taki :
I Chatka Górzystów :
I w tym miejscu obróciliśmy się na pięcie - ten tłumek gwarantował , że nie wystarczy nam czasu na zjedzenie czegokolwiek i drogę powrotną na Orle...
Natura w nagrodę przyświeciła nam za to słońcem :)
Ciekawie wyglądały strumyki :
Cokolwiek to było ciekawie stawiało kroki ;)
Łapanie promieni słonecznych na mostku :)
Przy delikatnym szemraniu strumyka...
Kilka kadrów ze szlaku :
Klasyka gatunku - kiedyś podobne zrobiłem ze Śnieżką ( KLIK KLIK )
Rzeka Jizerka , o której wspominałem wcześniej :
Jeśli to dzięcioła robota to chyba nocami tu pracuje - bo za dnia ruch jak na głównej ulicy miasta ;)
Takie usta natura stworzyła ;)
Wracamy na Orle - które o tej porze zaczyna pustoszeć...
Tu pija się takie piwa :
Zachodzące słońce "wygania" resztę narciarzy i pięknie oświetla zabytkowy budynek :
Wnętrze schroniska kryje wiele ciekawostek :
Ten rejon słynie z tradycji szklarskich - stąd te figurki :
Wieczorem pieczemy kiełbaski - tu podziękowania dla Mariana :)
I śpiewamy pieśni niezbyt mi znane ;)
Więcej zdjęć nie nadaje się do publikacji z oczywistych względów ;)
Etykiety:
2013,
Arkadiusz Kucharski,
arski,
Chatka Górzystów,
góry,
Góry Izerskie,
Jakuszyce,
Jizerka,
moje piękne miejsca...,
ognisko,
Orle,
Polana Jakuszycka,
Polska,
potok górski,
schronisko Orle,
zima
Lokalizacja:
Jakuszyce, Szklarska Poręba, Polska
Subskrybuj:
Posty (Atom)


























































