Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 1 listopada. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 1 listopada. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 9 listopada 2020

Pobiedna - cmentarz

1-listopadowa tradycja została przerwana - przez koronawirusa, którego w Pobiednej jakby nie było. Przekonaliśmy się o tym będąc tam w maju ( KLIK KLIK ) - a teraz w sumie było podobnie.  

Zapraszam na spacer po tutejszym cmentarzu - bardziej obszerny (i letni) wpis znajdziecie  TUTAJ  - a poniżej kilka zdjęć z komórki. Jakoś tak wyszło, że nie chciało mi się wyciągać aparatu...

Koegzystencja w pełni :

Wieża - jest nadzieja na jej odrestaurowanie !!! Pierwsze działania w tym temacie już podjęto :) 
Koegzystencji ciąg dalszy...
Tradycja nakazuje choćby na chwilkę - do  PAŁACU
I całkiem świeża tradycja - wizyta w  PTAŚNIKU
I to tyle z tegorocznej wizyty na grobach moich bliskich... 

środa, 2 listopada 2016

1 listopada - Pobiedna

Tradycją 1-listopadową od kilku lat jest to, że jest ładna, jesienna pogoda - dowody z kilku poprzednich lat w linku z  ROKU 2015
Odwiedzamy te same miejsca - cmentarz w Pobiednej :
 Najstarsze i najbardziej zapomniane...
 Te nieco mniej zapomniane, bo odnowione :
 Te do których dołożono bułgarskiego inżyniera :
 I te o których mało kto pamięta ale jakimś cudem w tym roku posprzątano i te kwatery :
 Księżną :
 I funkcionariusza MO, z którym problem miał kamieniarz ;)
 Potem ruszamy w kierunku pałacu - mijając niegdysiejsze ogrodnictwo :
 I niszczejący dom, który o dziwo podnosi się z ruiny...
 ...zerkając na nas teraz swoimi trzema oczętami :)
 Potok płynący przez Pobiedną, który zwie się Łużyca :
 I pałac - w jesiennej odsłonie :
 Ruszony rdzą i niszczycielską ręką wandala...
 Tamta brama też pocięta częściowo przez złomiarzy :(
 W samym obiekcie od lat nic widocznego nie zmienia się :
Ale jakaś obecność ludzka tu jest, bo okno do starej kuchni zostało zaszklone - uniemożliwiając powtórkę kadru sprzed kilku lat...
 Na koniec około-pałacowe liściaste chodniki ;)
 I tradycyjny suflet zjadany co roku w pobliskiej restauracji na trasie przez Czechy do Zgorzelca :
Pięknej aury zabrakło (słońca) po 14:00 i powtórki  TEGO WIDOKU  niestety nie było :(

Galeria  TUTAJ

Archiwalne zdjęcia z pałacu TUTAJ

poniedziałek, 2 listopada 2015

1 listopada

Od kilku lat 1 listopada raczy nas ładną pogodą - na dowód tego linki do trzech poprzednich lat:
ROK 2012
ROK 2013
ROK 2014

I jak co roku zajeżdżamy do Pobiednej - miejscowości graniczącej ze Świeradowem, który "wchłonął" Czerniawę Zdrój i teraz sięga prawie do granicy z Czechami. Tradycyjnie również od czeskiej strony tam zajeżdżam - bo od Zgorzelca to najkrótsza i najlepsza droga. Czesi to taki dziwny kraj w którym asfalt jest równy, ewentualne łaty niewyczuwalne pod kołem, pasy na jezdni namalowane...a i moje czeskie auto czuje się tu jak u siebie ;)

Kilka kadrów z cmentarza (więcej TUTAJ ) - utrwalam to co coraz bardziej odchodzi w zapomnienie...
I tradycyjnie kontrolujemy postęp prac remontowych PAŁACU  :
W tym tempie nie wiem czy dożyję końca remontu - daj Boże żeby roboty wewnątrz miały się lepiej. 

Tymczasem przed pałacem wiatr i natura stworzyły na ziemi "róże pustyni" ;) 
Pełna galeria z pałacu TUTAJ
I to tyle z tego świątecznego dnia :)