To, że co roku zaglądam do pałacu w Pobiednej wiecie z poprzednich wpisów - PAŁAC W POBIEDNEJ
Wnikliwy widz dostrzeże brak roku 2017 - wtedy 1. listopada był na tyle szpetny pogodowo, że coroczny plan uległ zmianom. Tegoroczny dzień Wszystkich Świętych radował pogodą wszystkich - tylko ten pałac zasmuca od lat swoim niezmienionym stanem. I podobno ten stan poprawie nie ulegnie - bo zmarło się gościowi, który zainwestował w ten obiekt. Podobna historia spotkała RADOMIERZYCE - ale tam przynajmniej sporo zrobiono...
Zwiedzamy tyły pałacu :
I bok :
Zaglądamy przez "dziurkę od klucza" :
W oknach na dole jest porozdzierana folia :
Pokazuje nieco wnętrza :
W jednym z okien dostrzegamy tv i termometr :
Chyba jednak nie chciałbym mieszkać w takim pałacu ;)
Na koniec rzeczka Łużyca - w czasach działalności zakładu FATMA (w biurowcu tegoż zakładu obecnie znajduje się DWOREK SARASWATI ) kolor tej rzeczki zależny był od tego jakie materiały w tamtym czasie farbował ów zakład...
I to tyle z tego miejsca. Pojawiła się szansa na zwiedzanie przynajmniej pałacowego parku - ale nie uprzedzajmy faktów...
GALERIA
Piękne miejsce jest dopiero wtedy piękne, gdy potrafimy to dostrzec. Fotografia jest już wtedy tylko umiejętnym udokumentowaniem tego faktu. Dlatego moje fotografie to dokumenty - a nie artystyczne wizje.
piątek, 9 listopada 2018
Pobiedna - pałac Gersdorfów (2018)
Etykiety:
2018,
architektura,
Arkadiusz Kucharski,
arski,
Góry Izerskie,
Łużyca,
moje piękne miejsca...,
pałac,
pałac Gersdorfów,
pałac w Pobiednej,
Pobiedna,
podróże,
Polska,
Schloss Meffersdorf,
Wigandsthal
Lokalizacja:
Dworcowa 15, 59-814 Pobiedna, Polska
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Dopiero zauważyłem, że podobna budowl jest koło jeziorka Bertzdorfersee.
OdpowiedzUsuńDzień dobry ja ten pałac znam bardzo Dobrze mieszkałam tam i uczyłam sie do roku 1985 w roku 1985palac został zniszczony pod czas porzaru wyniku niedoszłego papierosa na strychu gdzie było dużo obrazuw starych komuś itp pożar zaczął się około 3wnocy dosij pamiętam i mam to przed oczami niezapomne dopuki będę rzyć pałac był piękny komnaty przepiękne chole te sufity to sie bieda opowiedzieć ogrody tarasy były cudne każdy kont znam Niemcy przyjerzdali i opowiadali nam gdzie co było więc mam co wspominać Dodzie tam jeżdżę i wspominam ale zmroku na rok popada w ruinę aż żal i serce się kroi jak można dotego dopuscic ?
OdpowiedzUsuńNo niestety...utrzymanie takiego obiektu to potężne koszta. A państwo biedne niestety...
UsuńObrazy sprzedano palac zdewastowano co cenne elementy skradziono właściciel który to kupił dobrze był inspirowany teraz zostal kupa gruzu
UsuńTen komentarz został usunięty przez administratora bloga.
OdpowiedzUsuńWitam.
OdpowiedzUsuńPałac jest zamknięty dla zwiedzających oraz osób postronnych. Ciekawa jestem jak Pan tam wszedł.
Pozdrawiam,
A na którym zdjęciu wszedłem...?
UsuńKiedyś faktycznie w nim byłem - obecnie zapowiada się na to, że też będę. Ale nie będzie to włamanie - jeśli do tego pijesz ;)
Owszem znaliśmy ten Pałac ale od strony dziewcząt,które tam przebywały.Nawet kilka razy organizowaliśmy filmy przy pomocy projektora z kina Granica.To były piękny obiekt i park a także pawie.To było gdzieś w 1966-68.
OdpowiedzUsuńTo był zakład wychowawczy
UsuńZnam pałac i jego otoczenie bardzo dobrze. Ujęcia wskazują, że wszedł Pan na teren parku. Jest to surowo zakazane przez właścicieli.
OdpowiedzUsuńNie "piję" do niczego - wskazuję jedynie, że robiąc i udostępniając zdjęcia należy przestrzegać ustanowionych zasad - Pana postępowanie może spowodować kłopoty dla pracowników, ale z tym się Pan na pewno nie liczy - grunt to dobre zdjęcie ? Prawda ?
Prawda - ale ja żadnych (!!!) zasad nie złamałem...
UsuńWięc zbędna ta ironia :)
Warto nieco pofotografować zanim się oceni czyjeś zdjęcia - bo pojęcie masz chyba nikłe... Jedyny raz w pałacu i w jego wnętrzu byłem w ubiegłym wieku - i wtedy było to za pozwoleniem.
Nie jesteśmy na "TY". Traktuje mnie Pan jak koleżankę albo gówniarę. Cyt. "masz chyba nikłe pojęcie" o zasadach dobrego wychowania co objawia się w komentarzach oraz szanowaniu cudzej własności. Proszę nie odpisywać (mam dość Pana ironii) tylko przemyśleć co umieszcza Pan w sieci. Z Pana wielu zdjęć wynika że pcha się Pan z butami w cudze życie, komentując nie znane sobie fakty.
UsuńO proszę...jakie emocje :)
OdpowiedzUsuńZapoznaj się proszę z netykietą - bo tego też widocznie nie znasz. Nawet bez dopisku "chyba"...
PS. Jakby Ci umknęło to wiele z tych zdjęć jest robionych na zamówienie - ciężko mówić w tym przypadku o wchodzeniu z butami w czyjeś życie. No chyba, że (jak wspomniałem) nie masz pojęcia o fotografii reporterskiej...
I jeszcze jedno - przychodzisz na mojego bloga na którym panują moje zasady. Nie pasuje to droga wolna - nikt nikogo nie zmusza do zaglądania tutaj.
OdpowiedzUsuńI cytując Ciebie - "Proszę nie odpisywać (mam dość Pana ironii)"
Piękny palac wszczesniejszy wlasciel wyburzył ściany pewnie skarbów szukał znam ludzi którzy to miejsce nie wspominają zbyt dobrze
OdpowiedzUsuń