Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 2014. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 2014. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 3 grudnia 2019

(Niedoszła) galeria handlowa Zgorzelec - "GRANICA" (nazwa moja osobista)

Ten post czekał na otwarcie tego obiektu - ale wychodzi na to, że nie doczekam tej chwili - zatem publikuję. Budowana od 2014r. galeria handlowa ( materiał  ZGORZELEC.INFO  ) swą bryłą witająca wszystkich przyjezdnych od strony Niemiec rozbudziła (we mnie przynajmniej) spore nadzieje na ciekawe i ładne miejsce na mapie Zgorzelca. Irytowała zgorzeleckich estetów nowoczesną bryłą wśród starych, notabene pięknych, kamienic - ja do takich połączeń mam słabość i widziałem w tym wielki potencjał. Poza tym zapowiadana na ostatnim piętrze kawiarnia napawała mnie nadzieją na piękne widoki... W zasadzie chyba wszystkie zgorzeleckie inwestycje tego Inwestora stoją nieoddane do użytku więc nadzieje moje okazały się płonne. A, nie - przepraszam - zaraz na wjeździe od strony Goerlitz jest mała samoobsługowa stacja paliw. No i ta jest otwarta...

Zapraszam - zarys budynku już widać - 2014r. :
Chwilkę trwało zanim dogadano się z właścicielem tego małego obiektu żeby jednak zwinął interes ;)
Widok od strony ul. Wolności :
A to już stan, który trwa po dziś dzień :
Przy czym, z racji, że to 2015r., trawa zdążyła urosnąć, teren okoliczny (tu inwestorem jest miasto) został w sposób naturalny nieco podniszczony i nie wygląda już to wszystko tak cukierkowo :
Mówcie co chcecie ale pięknie jest :
Tylko ten niebieski daszek z budką zdradza obecność stacji paliw :
Więcej i ciekawszych zdjęć tej niedoszłej galerii (i okolicy) znajdziecie w  TYM JESIENNYM WPISIE  stworzonym, jak powyższy, na potrzeby zakładki  ZGORZELEC/GOERLITZ - PODSUMOWANIE

środa, 4 marca 2015

czwartek, 26 lutego 2015

T448p + ST 43

Zaległy kolejowy przerywnik - bo szykuję obszerną relację z ZOO w Goerlitz.

Tymczasem T448p ostatnio sporadycznie odwiedzający moją wieś oczekuje na odjazd :


I nadciagający od strony Zgorzelca Rumun - czyli ST43 :

piątek, 20 lutego 2015

Chorwacja - powrót z urlopu...

Ostatnio ( KLIK KLIK ) skłamałem - bo tamto nie był jednak ostatni wpis. Ten jest ostatni - przeoczyłem go po prostu.

Warunki w jakich odbywała się podróż do Trogiru opisałem TUTAJ
Przednia szyba wtedy tak nie cieszyła - teraz wręcz przeciwnie ;)
Ostatnie widzenie Trogiru :
 Ostatni rzut oka na całą miasto, zatokę i wyspę Čiovo :
 I wjeżdżamy na autostradę :
 Tunele...

wtorek, 17 lutego 2015

Trogir - średnio udany spotting

W ramach porannego spaceru w kierunku lotniska sfotografowałem nocny Trogir - do obejrzenia TUTAJ
A potem ruszyłem w kierunku lotniska. Nie było co liczyć na stopa - gadanie o tym jak chętnie zabiorą cię do auta między bajki można włożyć... W związku z tym trzymałem się morskiego brzegu i patrzyłem w którym miejscu najlepiej będzie fotografować podchodzące do lądowania  samoloty.
Kilka kadrów zostającego z tyłu Trogiru :
Że ja nie wejdę na pomost???
No jak nie !!! :)
Czy było warto nie wiem - ale byłem na nim :)
Nadlatuje cel fotograficzny :
No to już wiem gdzie mniej więcej się ustawiać :)
Kolejne kadry z widokiem na miasto :
Na trasie zahaczyłem o bazar z winogronami - i tylko nimi :


Kolejny cel przeleciał mi nad głową :

czwartek, 12 lutego 2015

Trogir rankiem...

Z założenia był to wyjazd na spotting w rejon lotniska Split. Ale wiedząc, że przy starym mieście w Trogirze będę w momencie, gdy jest jeszcze ciemno zabrałem ze sobą statyw. No i się przydał !!!

Kilka fot z mostu (częściowo zwodzony) łączącego Trogir z wyspą Čiovo - widok na miasto :
I na wyspę :

sobota, 31 stycznia 2015

Pamiątki z Chorwacji

Często przed wyjazdem zastanawiamy się co trzeba albo należałoby przywieźć z danego kraju. Banałem jest przywiezienie muszelek - ale każdy kto był w Trogirze wie, że znalezienie ich nie jest takie proste. Ja jednak mam miejsce z którego przywiozłem kilka sztuk :
Wnikliwy czytelnik dojdzie do tego skąd je mam - ale to inna sprawa...

Przywiezienie winogron, choćby zakupionych na specjalnym do tego celu targu, jest dość ryzykowne. Poza tym winogron na takim targu jest sprzedawany do produkcji win i w smaku niezbyt dobry. Niemniej jednak ilości robią wrażenie :
Najbardziej typowym miejsce na zakup pamiątek jest zawsze lokalny bazar :
Pamiątki mogą być różne - począwszy od butów, poprzez ręcznik kąpielowy :
Albo szynkę dojrzewającą (prszut) z której m.in. słynie Chorwacja :
Czosnkowy warkocz - też jakaś specjalna receptura ;)
Czy inne szmateczki w których kobiety lubują się ;)
Prawdziwą "kopalnią" pamiątek jest również bazar z owocami i przetworami :
Oliwy we wszelkiej postaci - piękne, zdobione, oryginalne, wyszukane i tak cudne, że na pewno żal będzie je otworzyć ;) Z tego powodu kupiliśmy oliwę u typowej babci na bocznym stanowisku, która ma niższą cenę i zapewne lepszy smak :)
Na smakoszy miodu czy dżemu czeka również duży wybór :


Targ rybny - po drugiej stronie drogi wylotowej z Trogiru. Mnie osobiście rozczarował - ale powiedzmy sobie szczerze - rozpaskudził mnie w tym temacie targ w Portugalii więc sami rozumiecie ;)
Typowy sklep rybny - nawet z usługą czyszczenia ryb :
I to na co najbardziej liczyłem - czyli świeża ryba prosto z kutra. Wybór mocno ograniczony...
W temacie pamiątek warto również pozwiedzać sklepiki na starym mieście - cenowo niekiedy wychodzi taniej, a wybór jest większy. W przypadku zakupu ubrań czy butów bardziej skłonni do targowania (a co za tym idzie opuszczania cen) są sklepikarze niż sprzedawcy z bazaru :
I to tyle w tym temacie :)
Nie wspomniałem o zakupie rakiji - uznałem instynktownie, że naszemu narodowi o tym pisać nie trzeba ;)