Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Egipt. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Egipt. Pokaż wszystkie posty

środa, 20 października 2021

Zanzibar - lot samolotem...

Naprawiam mój błąd z poprzedniego wpisu ( THE ROCK RESTAURANT ) i nadrabiam temat dotarcia na  ZANZIBAR   

Startujemy w godzinach rannych z warszawskiego Okęcia - fotografowanie przez szybę to nie jest to co lubię robić ;)

Podpatruję Dreamlinera:
I inne:
To flota rządowa pewnie - znawcy pewnie mi podpowiedzą :) 
A to kadry z przelotu - początkowo nad Ukrainą, Bułgarią, Turcją, Cyprem...
...w końcu nad EGIPTEM ...
...i MORZEM CZERWONYM
Dziwnie okazało się, że foty z komórki córki są lepsze niż moje aparatowe:
Schodzimy do lądowania (na tankowanie) w HURGADZIE
Wysunięte klapy na skrzydłach oznaczają zwiększenie powierzchni nośnej skrzydeł - czyli normalnie pisząc - podejście do lądowania: 

Po godzinnym postoju, startujemy w dalszą podróż (łącznie 10 godzin) - przelatujemy nad Etiopią i Kenią, by w końcu po zachodzie Słońca wylądować na Zanzibarze. Tutaj na lotnisku spokojnie, bez oszalałych tłumów, kolejkę do odprawy stworzyliśmy sami, a że procedury obecnie upierdliwe to nieco czasu nam zeszło. Ale, że to początek urlopu i bezmaskowego szaleństwa covidowego to zachowaliśmy spokój i rozluźnienie - w każdym razie nie było oczekiwania na walizki, bo to one czekały na nas :) 

Z nocnego lotu powrotnego mam tylko zdjęcia z lotniska im. Abeid Amani Karume International Airport na Zanzibarze - zszokowało mnie pustkami, brakiem restauracji czy kafelki i...czystymi podłogami ;)

I to tyle - wkrótce zobaczycie nasz hotel :)

                                                   ZANZIBAR 2021 - PODSUMOWANIE

niedziela, 19 lipca 2015

Kair - spacer po mieście, meczecie i bazarze...

Egipskie upały ostatnio nawiedzają nasz kraj. Więc wpis niejako na czasie ;)
Ostatnio zwiedzaliśmy PIRAMIDY w Gizie.
Dziś zrobimy spacerek po mieście. Najpierw udajemy się do fabryki zapachów - zachętą jest darmowy poczęstunek ichnimi herbatkami więc wpadam na chwilę łyknąć i spadam na miasto. Trzeba Wam wiedzieć, że fotografowanie arabów to niemile widziana przez nich rzecz. Są teorie o kradzieży duszy itp. pierdoły - co ciekawe, gdy dostaną bakszysz to dusza im nie ucieka jakoś ;)
Jest rok 2008 - już wtedy obecność policji na każdym kroku była oczywista...
Para małżeńska - to mąż ustala zasady i on zezwala na ilość odsłoniętego ciała swej wybranki. Mężatki ubierają się w kolory stonowane (pastelowe) - bywa, że i czernie okrutne jak ta na fotce :
Kobiety stanu wolnego przyodziewają się w stroje bardziej kolorystycznie przyciagąjące oko. Łatwo więc zorientować się kogo można podrywać. Nie żebym próbował...  ;)
Zauważcie, że nawet ręce mają zasłonięte - jeśli nawet nałoży koszulkę z krótkim rękawkiem to i tak pod spodem będzie taka z długim. Porąbane nieco ;)  Ale jednak najlepiej ma przyszły mąż - żeby poślubić wybrankę musi jej dać w posagu 5kg. złota - gdy mu się znudzi to w meczecie 3 razy powie, że chce rozwodu i jest po fakcie. Bez względu na staż małżeński odchodzi ona tylko z tym złotem. Mało tego - ewentualne dzieci matka wychowuje tylko do 7 roku życia - potem przechodzą one do ojca i teoretycznie może to być koniec ich kontaktów. To już jest całkiem porąbane...
Teraz garść motoryzacji - rocznika nie wspomnę ale to Peugeot - i sympatyczny kierowca zauważcie :)

piątek, 29 maja 2015

Kair - Giza

Wracamy do egipskich klimatów - ostatni wpis TUTAJ
Gdy, w obecnych czasach, wystarczy Ci odwagi (lub rozum Twój spowolni) i pojedziesz do Egiptu na urlop - a potem wyskoczysz do Kairu to miej się na baczności. Już od dawna (a był to rok 2008) wycieczki autokarowe do stolicy były formowane w kawalkady autobusów i konwojowane na całej trasie przez znudzonych policjantów. Wspominano nawet o zakazie fotografowania tychże - ale kto by tam takich rzeczy na wakacjach słuchał ;)
Z racji, że z Hurgady do Kairu jest całkiem spory kawałek pustynnego krajobrazu do przejechania wybrałem bardziej komfortową formę tej wycieczki - zamiast podróżować nocą i zwiedzać za dnia, po czym ponownie nudzić się w autobusie kilka godzin - wyjechałem po południu i nocowałem w Kairze. Nim doszło do noclegu podczas miłej kolacji pani odtańczyła dla nas taniec brzucha - choć jak tak zerkam to dwa pierwsze kadry to chyba jednak facet był :
Panie owe, choć dobrze przygotowane do swojej roli, nie mają dobrej opinii w tym kraju - skoro zazwyczaj kobieta zasłania się w stopniu dla Europejczyka zadziwiającym to ta obnażająca się nie może być podziwiana i wychwalana przez miejscowych... Dziwny to kraj ;)
Tradycyjnie wyławia się z tłumu "chętnych" - mnie zawsze mierzi ten fakt ;)
Z kronikarskiego obowiązku - widok z hotelowego balkonu :
A to z autobusowego okna na chwilę przed wysiadką w Gizie - wiele sie już teraz o tym mówi ale powtórzę - piramidy na pustyni to mit - one są na obrzeżach metropolii :)
Co zasadniczo niewiele mi przeszkadza ;)
Tymczasem - policjanci pracujący (???) w cieniu :

wtorek, 31 marca 2015

Egipt - Morze Czerwone

Płyniemy łajbą na rafę :
Niektórzy filmują, gdy inni fotografują ;)
Nie wiem co bardziej zaskakuje - przejrzystość wody czy jej kolor :
Niektóre łodzie wydają się być zawieszone :
Jestem gotów !!!
Strojów dla takich maluchów nie było :
Ale daje radę i bez tego :
Wkrótce ruszam na Kair :)