Pokazywanie postów oznaczonych etykietą akwarium. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą akwarium. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 3 marca 2020

Gdynia

Gdynia - najmłodsze z miast stanowiących tzw. Trójmiasto. Do  GDAŃSKA  zajedziemy potem -  SOPOT  już wiem, że zbytnio gościnny nie był... Ostatnio pokazywane  CHAŁUPY  to przy tym kraina szczęśliwości i letnia aura w rozkwicie ;) Wróćmy jednak do meritum...
To portowe i poniekąd nowoczesne miasto wita nas pochmurnym niebem i stalowymi chmurami - w krajobrazie wybija się nowoczesna architektura ze szkła i stali. Jadąc Skwerem Kościuszki na pierwszym planie (fot z autobusu) mamy słynną fontannę :
Ogólnie Skwer Kościuszki to ulica na której trzeba być - reprezentacyjna i stanowiąca wizytówkę miasta. Prowadzi do portu z perspektywy którego mamy taki widok :
Nabrzeże portowe oferuje natomiast takie atrakcje :
Najbliższe chwile spędzę tutaj :
Z okna akwarium zerkam na figurkę chłopca - i tu podeprę się tym co w necie o nim (niej) napisano :

"Marzyciel", przez niektórych nazywany "Dyrygentem fal", to rzeźba przedstawiająca chłopca z batutą w ręku. Batuta umocowana jest na specjalnym pływaku, dzięki któremu ma się poruszać w rytmie morskich fal. Rzeźba osadzona jest na nieużywanej przez Urząd Morski dalbie w odległości 40 metrów od brzegu Mola Południowego, niedaleko przystani jachtowej i Akwarium Gdyńskiego. Twórcą dwumetrowego odlewu z brązu jest rzeźbiarz Adam Dawczak-Dębicki.

sobota, 16 grudnia 2017

Zielona Góra - palmiarnia

Podczas krótkiego pobytu w tym mieście ( KLIK KLIK ) nie mogłem pominąć palmiarni. Miejsca idealnego na spacer nawet wtedy, gdy pada deszcz. I dlatego pomimo intensywnych chmur wybrałem się tam z nadzieją na jakieś spektakularne widoki. Te są ograniczone obecnością szyb zatem niekoniecznie wszystko poszło po mojej myśli...

Obiekt z zewnątrz - na chwilę przed deszczem :
Zgodnie z moimi oczekiwaniami (obserwacja pogody robi swoje) dopadłem tęczę - przez niezbyt czyste okna ;)
Otoczenie palmiarni w tym kierunku nie zachwyca. Z drugiej strony jest niby-park z winoroślem (park winny) ale akurat remontowany :
Galeria Focus - chyba cały zielonogórski naród tam się zbiera ;) Ja nie byłem...
Nieco konstrukcyjnych kadrów :
W dole mamy 2 poziomy - na obydwu są restauracje :
Na samym dole jest tak :
Tęcza okazuje się trwać nadal - a nawet podwoiła się :

piątek, 11 lipca 2014

Liberec - Ogród Botaniczny cz.2.

Po zwiedzeniu części zewnętrznej ( KLIK KLIK ) wchodzimy do przeszklonych wnętrz.
W pierwszych gablotach są prawie zwykłe szyszki...
...i inne dziwne nawet z Seszeli :
Takich dziwnych kształtów odnajdziemy tu jeszcze kilka - ale nie uprzedzajmy faktów ;)
Wchodzimy do pomieszczenia z akwariami - gatunków ryb nie będę wymianiał, bo się na tym nie znam :)
Mistrz drugiego planu zawsze czujny ;)
Poszukiwałem tej złotej - to na pewno któraś z tych ;)
Piranie też były - ale zębów nie chciały pokazywać ;)
Tutaj nie wszystko co nie ma płetw jest martwe...
...a najlepiej oddaje klimat ta animacja :
Zadowoleni opuszczamy kolorowy, podwodny świat :)
Zerkając na gabloty z muszlami...
...kierujemy się do pawilonów z roślinnością - opisy pozwalają na lokalizację tych roślin w naturalnym otoczeniu :
Tutaj bywa gorąco i duszno :
Kaktusy, mnóstwo kaktusów :
W tym tzw. tron teściowej :)
Ale nic nie przebije tego - gorąco, duszno, parno i wilgotno - aparat natychmiast zaparowuje :
W pawilonie z wodospadem można odetchnąć i zobaczyć wielkie szyszki - te będą lepiej widoczne z tarasu na górnym poziomie :)
Autralijski pawilon rozpoznamy po kolorze ziemi :
Na piętrze oglądamy zbiory kaktusów :
Niektóre są dziwaczne ;)
Inne śmieszne :
A jeszcze inne...zadziwiające ;)
Swój teren mają też ptaki :
Tu można stać godzinami i podglądać jak sobie wzajemnie podkradają materiał na gniazdko albo gruchają miłosnie jak te powyżej :)
Tymczasem zerkamy z góry na to co przed chwilą obeszliśmy na dole :
A na koniec zwiedzania ładny kwiatek :
I to by było na tyle :)