Gdynia - najmłodsze z miast stanowiących tzw. Trójmiasto. Do GDAŃSKA zajedziemy potem - SOPOT już wiem, że zbytnio gościnny nie był... Ostatnio pokazywane CHAŁUPY to przy tym kraina szczęśliwości i letnia aura w rozkwicie ;) Wróćmy jednak do meritum...
To portowe i poniekąd nowoczesne miasto wita nas pochmurnym niebem i stalowymi chmurami - w krajobrazie wybija się nowoczesna architektura ze szkła i stali. Jadąc Skwerem Kościuszki na pierwszym planie (fot z autobusu) mamy słynną fontannę :
Ogólnie Skwer Kościuszki to ulica na której trzeba być - reprezentacyjna i stanowiąca wizytówkę miasta. Prowadzi do portu z perspektywy którego mamy taki widok :
Nabrzeże portowe oferuje natomiast takie atrakcje :
Najbliższe chwile spędzę tutaj :
Z okna akwarium zerkam na figurkę chłopca - i tu podeprę się tym co w necie o nim (niej) napisano :
"Marzyciel", przez niektórych nazywany "Dyrygentem fal", to rzeźba przedstawiająca chłopca z batutą w ręku. Batuta umocowana jest na specjalnym pływaku, dzięki któremu ma się poruszać w rytmie morskich fal. Rzeźba osadzona jest na nieużywanej przez Urząd Morski dalbie w odległości 40 metrów od brzegu Mola Południowego, niedaleko przystani jachtowej i Akwarium Gdyńskiego. Twórcą dwumetrowego odlewu z brązu jest rzeźbiarz Adam Dawczak-Dębicki.
Piękne miejsce jest dopiero wtedy piękne, gdy potrafimy to dostrzec. Fotografia jest już wtedy tylko umiejętnym udokumentowaniem tego faktu. Dlatego moje fotografie to dokumenty - a nie artystyczne wizje.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą akwarium. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą akwarium. Pokaż wszystkie posty
wtorek, 3 marca 2020
Gdynia
Etykiety:
2019,
akwarium,
Arkadiusz Kucharski,
arski,
Bałtyk,
Dar Pomorza. ORP Błyskawica,
Gdynia,
morze Bałtyckie,
oceanarium,
pomnik żagle,
port,
Sea Towers,
skwer Kościuszki,
węgorz elektryczny
Lokalizacja:
Nabrzeże Pomorskie, 81-001 Gdynia, Polska
sobota, 16 grudnia 2017
Zielona Góra - palmiarnia
Podczas krótkiego pobytu w tym mieście ( KLIK KLIK ) nie mogłem pominąć palmiarni. Miejsca idealnego na spacer nawet wtedy, gdy pada deszcz. I dlatego pomimo intensywnych chmur wybrałem się tam z nadzieją na jakieś spektakularne widoki. Te są ograniczone obecnością szyb zatem niekoniecznie wszystko poszło po mojej myśli...
Obiekt z zewnątrz - na chwilę przed deszczem :
Zgodnie z moimi oczekiwaniami (obserwacja pogody robi swoje) dopadłem tęczę - przez niezbyt czyste okna ;)
Otoczenie palmiarni w tym kierunku nie zachwyca. Z drugiej strony jest niby-park z winoroślem (park winny) ale akurat remontowany :
Galeria Focus - chyba cały zielonogórski naród tam się zbiera ;) Ja nie byłem...
Nieco konstrukcyjnych kadrów :
W dole mamy 2 poziomy - na obydwu są restauracje :
Na samym dole jest tak :
Tęcza okazuje się trwać nadal - a nawet podwoiła się :
Obiekt z zewnątrz - na chwilę przed deszczem :
Zgodnie z moimi oczekiwaniami (obserwacja pogody robi swoje) dopadłem tęczę - przez niezbyt czyste okna ;)
Otoczenie palmiarni w tym kierunku nie zachwyca. Z drugiej strony jest niby-park z winoroślem (park winny) ale akurat remontowany :
Galeria Focus - chyba cały zielonogórski naród tam się zbiera ;) Ja nie byłem...
Nieco konstrukcyjnych kadrów :
W dole mamy 2 poziomy - na obydwu są restauracje :
Na samym dole jest tak :
Tęcza okazuje się trwać nadal - a nawet podwoiła się :
Etykiety:
2017,
akwarium,
Arkadiusz Kucharski,
arski,
długotrwała tęcza,
krajobraz,
moje piękne miejsca...,
palmiarnie,
pejzaż,
ryby,
tęcza,
Zielona Góra
Lokalizacja:
Grzegorza Zarugiewicza 12A, Zielona Góra, Polska
piątek, 11 lipca 2014
Liberec - Ogród Botaniczny cz.2.
Po zwiedzeniu części zewnętrznej ( KLIK KLIK ) wchodzimy do przeszklonych wnętrz.
W pierwszych gablotach są prawie zwykłe szyszki...
...i inne dziwne nawet z Seszeli :
Takich dziwnych kształtów odnajdziemy tu jeszcze kilka - ale nie uprzedzajmy faktów ;)
Wchodzimy do pomieszczenia z akwariami - gatunków ryb nie będę wymianiał, bo się na tym nie znam :)
Mistrz drugiego planu zawsze czujny ;)
Poszukiwałem tej złotej - to na pewno któraś z tych ;)
Piranie też były - ale zębów nie chciały pokazywać ;)
Tutaj nie wszystko co nie ma płetw jest martwe...
...a najlepiej oddaje klimat ta animacja :
Zadowoleni opuszczamy kolorowy, podwodny świat :)
Zerkając na gabloty z muszlami...
...kierujemy się do pawilonów z roślinnością - opisy pozwalają na lokalizację tych roślin w naturalnym otoczeniu :
Tutaj bywa gorąco i duszno :
Kaktusy, mnóstwo kaktusów :
W tym tzw. tron teściowej :)
Ale nic nie przebije tego - gorąco, duszno, parno i wilgotno - aparat natychmiast zaparowuje :
W pawilonie z wodospadem można odetchnąć i zobaczyć wielkie szyszki - te będą lepiej widoczne z tarasu na górnym poziomie :)
Autralijski pawilon rozpoznamy po kolorze ziemi :
Na piętrze oglądamy zbiory kaktusów :
Niektóre są dziwaczne ;)
Inne śmieszne :
A jeszcze inne...zadziwiające ;)
Swój teren mają też ptaki :
Tu można stać godzinami i podglądać jak sobie wzajemnie podkradają materiał na gniazdko albo gruchają miłosnie jak te powyżej :)
Tymczasem zerkamy z góry na to co przed chwilą obeszliśmy na dole :
A na koniec zwiedzania ładny kwiatek :
I to by było na tyle :)
W pierwszych gablotach są prawie zwykłe szyszki...
...i inne dziwne nawet z Seszeli :
Takich dziwnych kształtów odnajdziemy tu jeszcze kilka - ale nie uprzedzajmy faktów ;)
Wchodzimy do pomieszczenia z akwariami - gatunków ryb nie będę wymianiał, bo się na tym nie znam :)
Mistrz drugiego planu zawsze czujny ;)
Poszukiwałem tej złotej - to na pewno któraś z tych ;)
Piranie też były - ale zębów nie chciały pokazywać ;)
Tutaj nie wszystko co nie ma płetw jest martwe...
...a najlepiej oddaje klimat ta animacja :
Zadowoleni opuszczamy kolorowy, podwodny świat :)
Zerkając na gabloty z muszlami...
...kierujemy się do pawilonów z roślinnością - opisy pozwalają na lokalizację tych roślin w naturalnym otoczeniu :
Tutaj bywa gorąco i duszno :
Kaktusy, mnóstwo kaktusów :
W tym tzw. tron teściowej :)
Ale nic nie przebije tego - gorąco, duszno, parno i wilgotno - aparat natychmiast zaparowuje :
W pawilonie z wodospadem można odetchnąć i zobaczyć wielkie szyszki - te będą lepiej widoczne z tarasu na górnym poziomie :)
Autralijski pawilon rozpoznamy po kolorze ziemi :
Na piętrze oglądamy zbiory kaktusów :
Niektóre są dziwaczne ;)
Inne śmieszne :
A jeszcze inne...zadziwiające ;)
Swój teren mają też ptaki :
Tu można stać godzinami i podglądać jak sobie wzajemnie podkradają materiał na gniazdko albo gruchają miłosnie jak te powyżej :)
Tymczasem zerkamy z góry na to co przed chwilą obeszliśmy na dole :
A na koniec zwiedzania ładny kwiatek :
I to by było na tyle :)
Etykiety:
2014,
akwarium,
Arkadiusz Kucharski,
arski,
Czechy,
Liberec,
natura,
ogrody,
ogród botaniczny,
pirania,
ptaki,
ryby
Lokalizacja:
Liberec, Czechy
Subskrybuj:
Posty (Atom)






























































