Wyruszamy z Podgory - po rejsie i wizycie w Makarskiej - KLIK KLIK
Rankiem szybki obchód rejonu pozbawionego elementu ludzkiego - czyli tak jak lubię najbardziej :)
Na trasie tradycyjne widoki :
Ujście rzeki Neretwy i potężna stacja - zawsze przyciąga moje oko ;)
To pewnie wcinająca się w teren Chorwacji Bośnia i Hercegowina :
A to już Dubrownik. Widziany przeze mnie wielokrotnie z okien autobusu - dziś postawię stopę na jego wyślizganych chodnikach ;)
Wchodzimy w mury - nie będę silił się na nazywanie poszczególnych obiektów. Pamięć zawodna (już) jest ;)
Powiedzieć, że jest tu klimatycznie to nie powiedzieć nic...
Piękne miejsce jest dopiero wtedy piękne, gdy potrafimy to dostrzec. Fotografia jest już wtedy tylko umiejętnym udokumentowaniem tego faktu. Dlatego moje fotografie to dokumenty - a nie artystyczne wizje.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Bośnia i Hercegowina. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Bośnia i Hercegowina. Pokaż wszystkie posty
czwartek, 3 maja 2018
Chorwacja - Dubrownik (2010)
Etykiety:
2010,
Arkadiusz Kucharski,
arski,
Bośnia i Hercegowina,
Chorwacja,
delta Neretwy,
Dubrownik,
moje piękne miejsca...,
Neretwa,
Podgora,
UNESCO,
widok z wysokości
Lokalizacja:
Dubrownik, Chorwacja
niedziela, 2 lipca 2017
Czarnogóra 2017 - dojazd
Ruszamy na urlop. Tradycyjnie wrzucam kadry z autobusu - nie są jakieś specjalnie wyszukane wszak wiadomo, że autobusowe warunki temu nie sprzyjają. Aczkolwiek odnotować warto :)
Na terenie Czech trafiłem w oddali pociągową mijankę. Zjawisko to rzadkie zatem kadry trzy :
Potem było Ferrari na autostradzie - o obydwu przypadkach pomyślałem, że dobrze urlopowo rokują. Czy tak będzie przekonacie się wkrótce...
Nadal Czechy - i widok, który kojarzy mi się JERZMANKOWĄ AMBONĄ
Czeskie Morawy - każdy kto jechał na południe Europy widział tę specyficzną reklamę :
Nie pamiętam co to za zamek... (jak napisał w komentarzu Bohumil - są to ruiny zamku Devicky)
...ale za to MIKULOV pamiętam dobrze :
Na terenie Czech trafiłem w oddali pociągową mijankę. Zjawisko to rzadkie zatem kadry trzy :
Potem było Ferrari na autostradzie - o obydwu przypadkach pomyślałem, że dobrze urlopowo rokują. Czy tak będzie przekonacie się wkrótce...
Nadal Czechy - i widok, który kojarzy mi się JERZMANKOWĄ AMBONĄ
Czeskie Morawy - każdy kto jechał na południe Europy widział tę specyficzną reklamę :
Nie pamiętam co to za zamek... (jak napisał w komentarzu Bohumil - są to ruiny zamku Devicky)
...ale za to MIKULOV pamiętam dobrze :
Etykiety:
2017,
Adriatyk,
Arkadiusz Kucharski,
arski,
Bośnia i Hercegowina,
Budva,
Chorwacja,
Czarnogóra,
Dobra Voda,
Dubrownik,
Ferrari,
górnicki,
Mikulov,
moje piękne miejsca...,
Montenegro,
podróże,
prom,
Wiedeń
Lokalizacja:
Czarnogóra
Subskrybuj:
Posty (Atom)


















