Tak naprawdę to jest to pierwszy wpis z serii tych "bezludzkich" spacerów - chronologia jest taka, że kolejnym był
TEN MOCNO ROZBUDOWANY WPIS - i linki na jego końcu. Zawaliłem nieco kolejność ale najważniejsze, że już mamy jasność :)
Fotografowane ostatnio do znudzenia Przedmieście Nyskie - warto zobaczyć jak wyglądało w
2006 ROKU
KOŚCIÓŁ ŚW. PIOTRA I PAWŁA dominujący w krajobrazie :
Misz-masz architektoniczny łączący starą zabudowę miejską, przebłyski nowoczesnej w postaci
GALERII HANDLOWEJ i wieżowców z lat 80-tych - ulica Warszawska i Powstańców Śląskich. I z tych drugich roztacza się
TAKI WIDOK
Początkowo nie było zakazu łowienia ryb - później zakazano jakby na ryby chodzono grupami i zarazę sobie poprzez żyłki z haczykami przekazywano ;)
Na moście Staromiejskim rozmawiano przez metalowe ogrodzenie. Później przekazywano sobie drobnicę w postaci leków, a być może i papierosów. W końcu zagrodzono teren taśmą i wszelkie kontakty transgraniczne w tym miejscu ucięto ;)
Ścieżka rekreacyjna wzdłuż Nysy Łużyckiej - stare drzewa nadają miejscu uroku. Chyba nawet ciekawiej tu teraz niż jak liście są :
Kościół mylony często z katedrą - raz jeszcze :
I jego świeżo wyremontowane wieże :
PLAC POCZTOWY nadal niedostępny ale przykuwający oko :
Na koniec kopuła
MIEJSKIEGO DOMU KULTURY
MDK obecnie przechodzi remont i kopułę szpecą rusztowania...
I to tyle wiosennych spacerów po Zgorzelcu. Normą był spacery również po Goerlitz - tego roku nie było jednak dane... Swoją drogą ciekaw jestem czym jeszcze obecny rząd nas zaskoczy - może ponownie zamkną granice?
PS. W zanadrzu, jak się okazuje, mam jeszcze kilka wpisów z pandemicznej wiosny.