Jezioro to doczekało się kilku wpisów na moim blogu - TUTAJ główny pod którym znajdziecie linki do innych wpisów. Nawet takiego z etapu powstawania akwenu.
Dziś wspomnienie tego lata - które zdaje się przemijać...
Blaue Lagune popołudniową porą :
Wszyscy kochamy psy - ale czy faktycznie muszą się one kąpać tam gdzie my?
A to południowe godziny na tzw. plaży Ossig - czyli tej najbliżej Goerlitz :
Piękne miejsce jest dopiero wtedy piękne, gdy potrafimy to dostrzec. Fotografia jest już wtedy tylko umiejętnym udokumentowaniem tego faktu. Dlatego moje fotografie to dokumenty - a nie artystyczne wizje.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą jachty. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą jachty. Pokaż wszystkie posty
czwartek, 14 września 2017
Berzdorfer See
Etykiety:
2017,
Arkadiusz Kucharski,
arski,
Berzdorfer See,
Blaue Lagune,
Goerlitz,
jachty,
jezioro,
Landeskrone,
moje piękne miejsca...,
Niemcy,
plaża
Lokalizacja:
Weinhübler Seeweg, 02827 Görlitz, Niemcy
piątek, 23 października 2015
Berzdorfer See jesiennym wieczorem
Kiedyś pokazywałem Wam już to jezioro - KLIK KLIK
Przez cały okres letni odnotowałem tyle wejść w ten post, że wywindowało go na samą górę zakładki "POPULARNE POSTY". Trochę to krzywdzące dla innych wg mnie o wiele ciekawszych wpisów ale pokazuje zapotrzebowanie narodu na tę tematykę. Idąc tym tropem zostałem nieco zmotywowany i dziś kolejny wpis. Ostatnio wizytowałem BLAUE LAGUNE - teraz plażę tuż obok.
Ta mapka pomoże w identyfikacji miejsca :
Jesteśmy na tym półwyspie - zatoka jest przystanią dla jachtów :
Wzgórza wokół tej byłej kopalni odkrywkowej to hałdy :
Plaża Blaue Lagune w głębi kadru :
Przez cały okres letni odnotowałem tyle wejść w ten post, że wywindowało go na samą górę zakładki "POPULARNE POSTY". Trochę to krzywdzące dla innych wg mnie o wiele ciekawszych wpisów ale pokazuje zapotrzebowanie narodu na tę tematykę. Idąc tym tropem zostałem nieco zmotywowany i dziś kolejny wpis. Ostatnio wizytowałem BLAUE LAGUNE - teraz plażę tuż obok.
Ta mapka pomoże w identyfikacji miejsca :
Jesteśmy na tym półwyspie - zatoka jest przystanią dla jachtów :
Wzgórza wokół tej byłej kopalni odkrywkowej to hałdy :
Plaża Blaue Lagune w głębi kadru :
Etykiety:
2015,
Arkadiusz Kucharski,
arski,
Berzdorfer See,
Goerlitz,
jachty,
jesień,
jezioro,
krajobraz,
Landeskrone,
moje piękne miejsca...,
Niemcy,
pejzaż,
zachód słońca
Lokalizacja:
Powiat Görlitz, Niemcy
piątek, 24 października 2014
Trogir - cz.2 - drogą morską
Ostatnio z Ciovo do Trogiru dotarliśmy DROGĄ LĄDOWĄ
Dziś zatem droga morska - czyli wydatek 20kuna/osobę (ok.10PLN) w jedną stronę. Czy warto? Oczywiście - z wody wszystko wygląda zupełnie inaczej - więcej zdjęć z rejsu TUTAJ
Stare miasto Trogir jest za tą stocznią :
Dopływamy od strony baszty :
Mijamy łodzie o przejażdżce na których, co tu wiele kryć, możemy sobie pomarzyć ;)
Sama baszta z wody wygląda o wiele ciekawiej :
Stare miasto z dodatkiem wody w kadrze również wygląda ciekawiej :
A to już spokojne szwendanie się po wąskich uliczkach - woreczki z lawendą tutaj pachną intensywniej niż te na lokalnym bazarze :
Winiarnie zapraszają - i w godzinach porannych świecą pustkami :
Zresztą wszystkie lokale do południa raczej nie przezywają oblężenia ;)
Pomysłowość ludzka na aranżację lokali nie zna granic - ten poniżej "straszy" wiszącym zniszczonym dachem - na szczęście nie nad stołami ;)
Inne są bardziej normalne ;)
Chodzimy dalej :
Tych pań nie znam...
Ponownie witamy na lokalnym bazarze :
Nie kupujemy tych widowiskowych ozdóbek o wartości li tylko estetycznej ;)
Ale sfotografować dla potomnych trzeba ;)
I wracamy w rejon portu...
...czekając na swoją łajbę fotografuję te atrakcyjniejsze :
A to już kadry z górnego pokładu naszej wodnej "taksówki" - m.in. dlatego lepiej zawsze zabierać się tymi większymi łodziami. Z tej małej taksóweczki takich kadrów raczej nie zrobimy...
...nie wspominając już o tych poniższych :
Tak, tak - to ja :)
Odpływamy z Trogiru :
I dopływamy na nasz spokojny i cichszy teren :
Wkrótce Split :)
Dziś zatem droga morska - czyli wydatek 20kuna/osobę (ok.10PLN) w jedną stronę. Czy warto? Oczywiście - z wody wszystko wygląda zupełnie inaczej - więcej zdjęć z rejsu TUTAJ
Stare miasto Trogir jest za tą stocznią :
Dopływamy od strony baszty :
Mijamy łodzie o przejażdżce na których, co tu wiele kryć, możemy sobie pomarzyć ;)
Sama baszta z wody wygląda o wiele ciekawiej :
Stare miasto z dodatkiem wody w kadrze również wygląda ciekawiej :
A to już spokojne szwendanie się po wąskich uliczkach - woreczki z lawendą tutaj pachną intensywniej niż te na lokalnym bazarze :

Zresztą wszystkie lokale do południa raczej nie przezywają oblężenia ;)
Pomysłowość ludzka na aranżację lokali nie zna granic - ten poniżej "straszy" wiszącym zniszczonym dachem - na szczęście nie nad stołami ;)
Inne są bardziej normalne ;)
Chodzimy dalej :
Tych pań nie znam...
Ponownie witamy na lokalnym bazarze :
Nie kupujemy tych widowiskowych ozdóbek o wartości li tylko estetycznej ;)
Ale sfotografować dla potomnych trzeba ;)
I wracamy w rejon portu...
...czekając na swoją łajbę fotografuję te atrakcyjniejsze :
A to już kadry z górnego pokładu naszej wodnej "taksówki" - m.in. dlatego lepiej zawsze zabierać się tymi większymi łodziami. Z tej małej taksóweczki takich kadrów raczej nie zrobimy...
...nie wspominając już o tych poniższych :
Tak, tak - to ja :)
Odpływamy z Trogiru :
I dopływamy na nasz spokojny i cichszy teren :
Wkrótce Split :)
Etykiety:
2014,
Adriatyk,
Arkadiusz Kucharski,
arski,
Chorwacja,
jachty,
moje piękne miejsca...,
pamiątki z Chorwacji,
port,
rejs,
stare miasto,
Trogir,
żaglówka
Lokalizacja:
Trogir, Chorwacja
Subskrybuj:
Posty (Atom)

























































