Pokazywanie postów oznaczonych etykietą lot samolotem. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą lot samolotem. Pokaż wszystkie posty

środa, 20 października 2021

Zanzibar - lot samolotem...

Naprawiam mój błąd z poprzedniego wpisu ( THE ROCK RESTAURANT ) i nadrabiam temat dotarcia na  ZANZIBAR   

Startujemy w godzinach rannych z warszawskiego Okęcia - fotografowanie przez szybę to nie jest to co lubię robić ;)

Podpatruję Dreamlinera:
I inne:
To flota rządowa pewnie - znawcy pewnie mi podpowiedzą :) 
A to kadry z przelotu - początkowo nad Ukrainą, Bułgarią, Turcją, Cyprem...
...w końcu nad EGIPTEM ...
...i MORZEM CZERWONYM
Dziwnie okazało się, że foty z komórki córki są lepsze niż moje aparatowe:
Schodzimy do lądowania (na tankowanie) w HURGADZIE
Wysunięte klapy na skrzydłach oznaczają zwiększenie powierzchni nośnej skrzydeł - czyli normalnie pisząc - podejście do lądowania: 

Po godzinnym postoju, startujemy w dalszą podróż (łącznie 10 godzin) - przelatujemy nad Etiopią i Kenią, by w końcu po zachodzie Słońca wylądować na Zanzibarze. Tutaj na lotnisku spokojnie, bez oszalałych tłumów, kolejkę do odprawy stworzyliśmy sami, a że procedury obecnie upierdliwe to nieco czasu nam zeszło. Ale, że to początek urlopu i bezmaskowego szaleństwa covidowego to zachowaliśmy spokój i rozluźnienie - w każdym razie nie było oczekiwania na walizki, bo to one czekały na nas :) 

Z nocnego lotu powrotnego mam tylko zdjęcia z lotniska im. Abeid Amani Karume International Airport na Zanzibarze - zszokowało mnie pustkami, brakiem restauracji czy kafelki i...czystymi podłogami ;)

I to tyle - wkrótce zobaczycie nasz hotel :)

                                                   ZANZIBAR 2021 - PODSUMOWANIE

poniedziałek, 14 września 2020

Sächsische Schweiz w 10min !!!

Latanie fascynuje mnie od lat - z oczywistych względów nie każdego roku mogę sobie pozwolić na wakacyjne loty samolotem ale z tych najbardziej zapamiętanych ciągle wspominam ten do  LIZBONY  - za kilka miesięcy światem wstrząsnęły zamachy w Nowym Jorku i w zasadzie to odmieniło wszystko... Jednak widoki z ponad 10km i wielki samolot to nie to samo co lot ultralekkim samolotem z prędkością osiąganą nawet autem, na wysokości przy której można byłoby zahaczyć o najwyższy budynek świata - to zupełnie inne odczucia. Kiedyś już tego doświadczyłem podczas lotu  NAD ZGORZELCEM I OKOLICĄ  i dlatego, gdy tylko pojawiła się nowa możliwość nie zastanawiałem się czy lecieć - tylko gdzie polecieć. Obmyśliłem plan, a kumpel mówi tak :

Nie można zobaczyć całej Sächsische Schweiz w 10min! Nie? Hold my beer ;)

I tak się właśnie stało :)

Startujemy z lotniska w Bautzen - w 2017 byłem tutaj na  PIKNIKU LOTNICZYM
Tym razem trafiamy na imprę dla skoczków spadochronowych - to ich maszyna :
A to nasza - poczciwy Ikarus C 42. Konstrukcja maszyny pozwala na lot bez drzwi (łatwiej fotografować) i mocno rozpatruję czy kolejny lot (wiosenny - czyt. rzepakowy) zmienić w lekko hardkorową eskapadę ;)
W głębi stoi nowszy C 42B...
...ze specjalnym oprzyrządowaniem fotograficznym sprytnie ukrytym w tylnej części :
Tak to wygląda od spodu :
Nam pozostaje doczyścić sfatygowaną plastikową szybę ;)
Tymczasem na niebie już sporo lata :
Ostatnie detale - montaż kamerki itd.
Inni polecieli...
...nawet ten ze spadochroniarzami ruszył :
Czas na nas - zgłaszamy się wieży jako : "Delta Mike Sierra Bravo Zulu" - bardzo barwnie to brzmi :)

wtorek, 27 listopada 2018

Kreta 2018 - samolotowy lot

Na tegoroczny jesienny urlop wylatywaliśmy z Wrocławia - nasz Boeing 737-800 znanego przewoźnika już czeka :
 Nawet wciąga w swoje trzewia naszą rozpoznawalną walizkę :
 Oczekujemy na start :
I tu "wujek dobra rada radzi" : gdy chcesz porobić zdjęcia podczas startu schowaj torbę/plecak fotograficzny do schowka (zgodnie z zaleceniem obsługi) ale aparat ukryj gdzieś za sobą lub pod fotelem choćby. Ja nie zastosowałem tego chwytu przez co nie mam zdjęć Wrocławia przy zachodzącym słońcu :(  A widok był piękny...
 Potem na wysokości przelotowej możesz fotografować do woli - takoż czyniłem :
 Choć trzeba przyznać szału nie było ;)
I tu porada "wujkowa" nr 2 - gdy zależy Ci na dużej ilości miejsca na nogi wybierz rząd z wyjściami awaryjnymi (w naszym przypadku 16 lub 17). Tu nogi rozprostujesz, a i wino smakować lepiej będzie - vide załączone foto :
Jakość godna komórki i niepewnej ręki towarzyszącego nam Radka, który barwnymi opowieściami ze swych podróży ubarwił nam ten wieczorny (czytaj okienno-nudny) lot :)
Mijanka gdzieś na trasie :
 I już Hersonissos - nasz hotel za dnia :
 Z wieczora :
A wkrótce mega-post o naszej miejscowości, która okazała się niezwykle atrakcyjna - ten wpis dostępny  TUTAJ

GALERIA

                                                 KRETA 2018 - PODSUMOWANIE