Zakupiłem karmnik. I karmę. Potem przyczaiłem się i czekałem na gości. Goście przylecieli, pojedli, popatrzyli i odlecieli. I o dziwo narobiły guana tam gdzie jadły... Nie wiedziałem, że ptaki to takie...świnie ;)
Słoninki nadal nie kupiłem - jakoś mi odeszło od zakupu po zajrzeniu do wnętrza karmnika...
Ja tu im frykasy, a one takie rzeczy ;)
Piękne miejsce jest dopiero wtedy piękne, gdy potrafimy to dostrzec. Fotografia jest już wtedy tylko umiejętnym udokumentowaniem tego faktu. Dlatego moje fotografie to dokumenty - a nie artystyczne wizje.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą karmnik. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą karmnik. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 23 lutego 2015
Subskrybuj:
Posty (Atom)