Piękne miejsce jest dopiero wtedy piękne, gdy potrafimy to dostrzec. Fotografia jest już wtedy tylko umiejętnym udokumentowaniem tego faktu. Dlatego moje fotografie to dokumenty - a nie artystyczne wizje.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Hersonissos. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Hersonissos. Pokaż wszystkie posty
czwartek, 17 stycznia 2019
GRECJA - PODSUMOWANIE
OBJAZDÓWKA - GRECJA 2000 (+SAN MARINO I WENECJA)
KRETA 2018 - PODSUMOWANIE
HERSONISSOS
PŁASKOWYŻ LASITHI I JASKINIA DIKTI
WYSPA TRĘDOWATYCH - SPINALONGA
HERAKLION
KNOSSOS
WĄWÓZ SAMARIA + REJS
MATALA
RETIMNO
WYSPA KOS
cdn...
wtorek, 15 stycznia 2019
Kreta 2018 - Hersonissos
Po wieczorno-nocnym LOCIE SAMOLOTEM i transferze do hotelu rankiem wychodzimy na szybkie rozpoznanie terenu.
Nasz hotel - w głębi główna ulica miasta skupiająca wszelki handel :
Niedaleko do morza (kreteńskiego) - zatem najpierw obieramy ten kierunek :
Jest początek października - temperatury idealne do zwiedzania ale do kąpieli to tak sobie. Aczkolwiek będą dni z wysokimi temperaturami. I tu pojawia się pierwsza ciekawostka - Kreta jest na tyle dużą wyspą, że zależnie czy mieszkasz na północy, czy południu wyspy, pogoda może być kompletnie inna. Ja zasadniczo nie narzekałem, bo upały mnie męczą - a tu było fajnie :
Kolejna zaleta październikowego urlopu - lokale raczej świecą pustkami :
Pomysłowość restauratorów wydaje się nie mieć granic :
Wpis zawiera zdjęcia z całego pobytu - w tym dniu akurat było plażowo :
Motoryzacyjnie Kreta nie oferuje niczego specjalnie - stare M3 nawet nie wiem czy oryginalne...
Spacerujemy dalej :
Skalny wieloryb ;)
Nasz hotel - w głębi główna ulica miasta skupiająca wszelki handel :
Niedaleko do morza (kreteńskiego) - zatem najpierw obieramy ten kierunek :
Jest początek października - temperatury idealne do zwiedzania ale do kąpieli to tak sobie. Aczkolwiek będą dni z wysokimi temperaturami. I tu pojawia się pierwsza ciekawostka - Kreta jest na tyle dużą wyspą, że zależnie czy mieszkasz na północy, czy południu wyspy, pogoda może być kompletnie inna. Ja zasadniczo nie narzekałem, bo upały mnie męczą - a tu było fajnie :
Kolejna zaleta październikowego urlopu - lokale raczej świecą pustkami :
Pomysłowość restauratorów wydaje się nie mieć granic :
Wpis zawiera zdjęcia z całego pobytu - w tym dniu akurat było plażowo :
Motoryzacyjnie Kreta nie oferuje niczego specjalnie - stare M3 nawet nie wiem czy oryginalne...
Spacerujemy dalej :
Skalny wieloryb ;)
Etykiety:
2018,
cerkiew,
Grecja,
Hersonissos,
hotel Mari Kristin,
Kreta,
moje piękne miejsca...,
morze kreteńskie,
nocne,
plaża,
podróże,
port,
żaglówka
Lokalizacja:
Limin Chersonisu 700 14, Grecja
wtorek, 27 listopada 2018
Kreta 2018 - samolotowy lot
Na tegoroczny jesienny urlop wylatywaliśmy z Wrocławia - nasz Boeing 737-800 znanego przewoźnika już czeka :
Nawet wciąga w swoje trzewia naszą rozpoznawalną walizkę :
Oczekujemy na start :
I tu "wujek dobra rada radzi" : gdy chcesz porobić zdjęcia podczas startu schowaj torbę/plecak fotograficzny do schowka (zgodnie z zaleceniem obsługi) ale aparat ukryj gdzieś za sobą lub pod fotelem choćby. Ja nie zastosowałem tego chwytu przez co nie mam zdjęć Wrocławia przy zachodzącym słońcu :( A widok był piękny...
Potem na wysokości przelotowej możesz fotografować do woli - takoż czyniłem :
Choć trzeba przyznać szału nie było ;)
I tu porada "wujkowa" nr 2 - gdy zależy Ci na dużej ilości miejsca na nogi wybierz rząd z wyjściami awaryjnymi (w naszym przypadku 16 lub 17). Tu nogi rozprostujesz, a i wino smakować lepiej będzie - vide załączone foto :
Jakość godna komórki i niepewnej ręki towarzyszącego nam Radka, który barwnymi opowieściami ze swych podróży ubarwił nam ten wieczorny (czytaj okienno-nudny) lot :)
Mijanka gdzieś na trasie :
I już Hersonissos - nasz hotel za dnia :
Z wieczora :
A wkrótce mega-post o naszej miejscowości, która okazała się niezwykle atrakcyjna - ten wpis dostępny TUTAJ
GALERIA
KRETA 2018 - PODSUMOWANIE
Nawet wciąga w swoje trzewia naszą rozpoznawalną walizkę :
Oczekujemy na start :
I tu "wujek dobra rada radzi" : gdy chcesz porobić zdjęcia podczas startu schowaj torbę/plecak fotograficzny do schowka (zgodnie z zaleceniem obsługi) ale aparat ukryj gdzieś za sobą lub pod fotelem choćby. Ja nie zastosowałem tego chwytu przez co nie mam zdjęć Wrocławia przy zachodzącym słońcu :( A widok był piękny...
Potem na wysokości przelotowej możesz fotografować do woli - takoż czyniłem :
Choć trzeba przyznać szału nie było ;)
I tu porada "wujkowa" nr 2 - gdy zależy Ci na dużej ilości miejsca na nogi wybierz rząd z wyjściami awaryjnymi (w naszym przypadku 16 lub 17). Tu nogi rozprostujesz, a i wino smakować lepiej będzie - vide załączone foto :
Jakość godna komórki i niepewnej ręki towarzyszącego nam Radka, który barwnymi opowieściami ze swych podróży ubarwił nam ten wieczorny (czytaj okienno-nudny) lot :)
Mijanka gdzieś na trasie :
I już Hersonissos - nasz hotel za dnia :
Z wieczora :
A wkrótce mega-post o naszej miejscowości, która okazała się niezwykle atrakcyjna - ten wpis dostępny TUTAJ
GALERIA
KRETA 2018 - PODSUMOWANIE
Etykiety:
2018,
Arkadiusz Kucharski,
arski,
Boeing 737-800,
Grecja,
Hersonissos,
hotel Mari Kristin,
Kreta,
lot samolotem,
moje piękne miejsca...,
podróże,
ryanair,
samolot,
widok z wysokości
Lokalizacja:
Europa
sobota, 3 listopada 2018
KRETA 2018
Wzorem czarnogórskiego wątku ( KLIK KLIK ) nastał czas na powstanie głównego wpisu dotyczącego tygodniowego pobytu na Krecie. Wpis ten będzie sukcesywnie wzbogacany o linki do nowych, obszernych wpisów.
Zaczniemy od LOTU i wskazówek gdzie jest najwięcej miejsca na nogi :
Potem zerkniemy nieco na nasz hotel :
Następnie mega duży wpis o HERSONISSOS - miejscowości, która uznawana jest za rozrywkową i pełną nocnych atrakcji. My raczej skupimy się na widokach :
Na tym gdzie można wygodnie poleżeć :
Zajdziemy do portu :
Popatrzymy na łodzie pełne turystów :
Pouczymy się nieco greckiego w jednym z tutejszych lokali :
Posiedzimy nocą na plaży na zapadających się w piasku krzesłach ;)
Odbębnimy po raz setny spacer główną ulicą miasta celem zakupu idealnego magnesu na lodówkę ;)
Cerkiew obejrzymy niejedną :
Poradzę co przywieźć w ramach PAMIĄTEK Z KRETY :
Nie byłbym sobą gdybym nieco motoryzacji nie pokazał - będą zatem auta choć szału tutaj nie ma ;)
Pojedziemy zobaczyć PŁASKOWYŻ LASITHI :
Zwiedzimy JASKINIĘ DIKTI :
Popłyniemy na wyspę trędowatych - SPINALONGĘ :
Port w HERAKLIONIE obejdziemy...
...zahaczając o ulicę bazarową na której uroczo pachną ryby ;)
Pójdziemy całkiem w boczną uliczkę do cukierni celem konsumpcji baklavy - tutejszego przysmaku :
KNOSSOS swoimi ruinami nas zachwyci :
Serpentynami takimi zjedziemy do...
...portu, z którego ruszymy...
...na podbój WĄWOZU SAMARIA :
Zażyjemy kąpieli w morzu Libijskim :
Raz jedyny (!!!) na tym urlopie zetkniemy się z zachodem słońca :
Zajedziemy do MATALII słynnej w środowisku hippisów :
Z obleganym niczym mrowisko przez mrówki klifem z wydrążonymi grotami :
Na koniec zajrzymy do RETIMNO...
...i zobaczymy wpływy weneckie w tutejszej architekturze :
I to będzie na tyle :)
Zaczniemy od LOTU i wskazówek gdzie jest najwięcej miejsca na nogi :
Potem zerkniemy nieco na nasz hotel :
Następnie mega duży wpis o HERSONISSOS - miejscowości, która uznawana jest za rozrywkową i pełną nocnych atrakcji. My raczej skupimy się na widokach :
Na tym gdzie można wygodnie poleżeć :
Zajdziemy do portu :
Popatrzymy na łodzie pełne turystów :
Pouczymy się nieco greckiego w jednym z tutejszych lokali :
Posiedzimy nocą na plaży na zapadających się w piasku krzesłach ;)
Odbębnimy po raz setny spacer główną ulicą miasta celem zakupu idealnego magnesu na lodówkę ;)
Cerkiew obejrzymy niejedną :
Poradzę co przywieźć w ramach PAMIĄTEK Z KRETY :
Nie byłbym sobą gdybym nieco motoryzacji nie pokazał - będą zatem auta choć szału tutaj nie ma ;)
Pojedziemy zobaczyć PŁASKOWYŻ LASITHI :
Zwiedzimy JASKINIĘ DIKTI :
Popłyniemy na wyspę trędowatych - SPINALONGĘ :
Port w HERAKLIONIE obejdziemy...
...zahaczając o ulicę bazarową na której uroczo pachną ryby ;)
Pójdziemy całkiem w boczną uliczkę do cukierni celem konsumpcji baklavy - tutejszego przysmaku :
KNOSSOS swoimi ruinami nas zachwyci :
Serpentynami takimi zjedziemy do...
...portu, z którego ruszymy...
...na podbój WĄWOZU SAMARIA :
Zażyjemy kąpieli w morzu Libijskim :
Raz jedyny (!!!) na tym urlopie zetkniemy się z zachodem słońca :
Zajedziemy do MATALII słynnej w środowisku hippisów :
Z obleganym niczym mrowisko przez mrówki klifem z wydrążonymi grotami :
Na koniec zajrzymy do RETIMNO...
...i zobaczymy wpływy weneckie w tutejszej architekturze :
I to będzie na tyle :)
Etykiety:
2018,
Arkadiusz Kucharski,
arski,
Grecja,
Heraklion,
Hersonissos,
Kreta,
moje piękne miejsca...,
podróże
Lokalizacja:
Kreta, Grecja
Subskrybuj:
Posty (Atom)




































