Ten tytuł już kiedyś się tutaj przewinął - ze zdjęciami sprzed 10 LAT...
Była też o wiele ciekawsza wersja Z KASIĄ
Ale dziś zbiór tegorocznych widoków bałtyckich - i tego co po nim pływało :
Plaża w JASTRZĘBIEJ GÓRZE w tym roku przechodzi tzw. refulację (obrazowo i zrozumiale mówiąc jest to poszerzenie plaży) - to jest jednostka pobierając piach z dna morskiego i przekazująca go na plażę. Nie pytajcie o szczegóły operacji, bo ich nie znam...
W tle często przewijały się jednostki wpływające do portu w Gdańsku bądź Gdyni - towarowe...
...i pasażerskie :
Bywało, że pierwszy plan stanowili ratownicy, którzy zbyt dużo roboty podczas mojej obecności tutaj nie mieli ;)
Sporo tego pływało :
Były też jednostki zagadkowe - jak ta :
Zwykłe kontenerowce :
Promy pasażerskie :
I ciekawe żaglowce sporych rozmiarów :
Nie znam się na tym ale wygląda na to, że TO TEN EGZEMPLARZ
Kilka luźnych kadrów na koniec wpisu :)
JASTRZĘBIA GÓRA 2019 - PODSUMOWANIE
Piękne miejsce jest dopiero wtedy piękne, gdy potrafimy to dostrzec. Fotografia jest już wtedy tylko umiejętnym udokumentowaniem tego faktu. Dlatego moje fotografie to dokumenty - a nie artystyczne wizje.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą morze. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą morze. Pokaż wszystkie posty
czwartek, 12 września 2019
Morskie opowieści...
Etykiety:
2019,
Arkadiusz Kucharski,
arski,
Bałtyk,
morze,
morze Bałtyckie,
motorówka,
prom,
statek,
żaglówka
Lokalizacja:
Jastrzębia Góra, Polska
środa, 26 sierpnia 2015
Trogir, Čiovo, Okrug Gornji
Dzień 1.
Dogorywamy po nocnej jeździe autobusem (fotki TUTAJ ) - ze względu na pierwsze miejsca w piętrusie na górze to i tak nasze samopoczucie można uznać za lepsze niż współpasażerów. Pogoda późnym popołudniem nabiera uroku - niebo chmurzy się mocno...
...zachodzące słońce swym światłem pięknie ozdabia domy :
Niebo otwiera się przed nami...
...a nawet tworzy tęczę :)
Potem jest ciekawiej - obserwujemy burzę za wzgórzem.
Dogorywamy po nocnej jeździe autobusem (fotki TUTAJ ) - ze względu na pierwsze miejsca w piętrusie na górze to i tak nasze samopoczucie można uznać za lepsze niż współpasażerów. Pogoda późnym popołudniem nabiera uroku - niebo chmurzy się mocno...
...zachodzące słońce swym światłem pięknie ozdabia domy :
Niebo otwiera się przed nami...
...a nawet tworzy tęczę :)
Potem jest ciekawiej - obserwujemy burzę za wzgórzem.
Etykiety:
2015,
Adriatyk,
Arkadiusz Kucharski,
arski,
błyskawice,
burza,
Chorwacja,
Ciovo,
Čiovo,
Dalmacja,
moje piękne miejsca...,
morze,
pioruny,
plaża,
podróże,
Trogir,
zachód słońca,
żaglówka
Lokalizacja:
Čiovo, 21220, Žedno, Chorwacja
poniedziałek, 6 października 2014
Trogir, Čiovo - cz.1
Zaczynam w końcu z Trogirem. Konkretnie to z wyspą Ciovo (prawidłowa pisownia to Čiovo) - prezentację podzielę na 5 części żeby nie zarzucić Was nadmiarem zdjęć. Z samej wyspy jest ich ok. 200...
Po przyjeździe robimy szybkie rozeznanie w temacie komunikacji z Trogirem - jeździ autobus miejski linii 44 (ale pór odjazdu nikt nie zna, bo podobno jeździ jak popadnie). Najczęściej używanym środkiem transportu jest tutaj taksówka wodna lub stateczek z częściowo szklanym dnem (czy ma to sens innym razem). Godziny kursowania sami widzicie - praktycznie na okrągło :
Owe stateczki - prujący morską toń w kierunku Trogiru...
...i wracający :
Zerkamy potem na plażę - to główna plaża ten wyspy oblegana przez turystów, wyposażona w kamyczki po których można chodzić nawet na bosaka. Ale miło nie jest...
Od naszej strony wątpliwą ozdobą jest budynek w budowie - obok niego przechodzimy codziennie wracając do naszego PENSJONATU
Tymczasem na wodzie :
Ten okaz spotkamy również później - zaskakująca konstrukcja :
Takie widoki zawsze robią wrażenie :
Korzystamy z kąpieli słonecznych ;)
A wieczorem oczy nasze nie ujrzą słońca skrywającego się w morzu - zachodzi one za górą, którą pokażę innym razem :) Niemniej jednak ciekawe chmury nadrabiają te braki ;)
Miasto w ciemności wygląda równie ładnie co za dnia...
...a jeden z tych lokali przy promenadzie (sama promenada wkrótce) stanowi nasz stały punkt programu wieczornego spaceru :
I tyle pierwszych wrażeń :)
Po przyjeździe robimy szybkie rozeznanie w temacie komunikacji z Trogirem - jeździ autobus miejski linii 44 (ale pór odjazdu nikt nie zna, bo podobno jeździ jak popadnie). Najczęściej używanym środkiem transportu jest tutaj taksówka wodna lub stateczek z częściowo szklanym dnem (czy ma to sens innym razem). Godziny kursowania sami widzicie - praktycznie na okrągło :
Owe stateczki - prujący morską toń w kierunku Trogiru...
...i wracający :
Zerkamy potem na plażę - to główna plaża ten wyspy oblegana przez turystów, wyposażona w kamyczki po których można chodzić nawet na bosaka. Ale miło nie jest...
Od naszej strony wątpliwą ozdobą jest budynek w budowie - obok niego przechodzimy codziennie wracając do naszego PENSJONATU
Tymczasem na wodzie :
Ten okaz spotkamy również później - zaskakująca konstrukcja :
Takie widoki zawsze robią wrażenie :
Korzystamy z kąpieli słonecznych ;)
A wieczorem oczy nasze nie ujrzą słońca skrywającego się w morzu - zachodzi one za górą, którą pokażę innym razem :) Niemniej jednak ciekawe chmury nadrabiają te braki ;)
Miasto w ciemności wygląda równie ładnie co za dnia...
...a jeden z tych lokali przy promenadzie (sama promenada wkrótce) stanowi nasz stały punkt programu wieczornego spaceru :
I tyle pierwszych wrażeń :)
Etykiety:
2014,
Adriatyk,
Arkadiusz Kucharski,
arski,
Chorwacja,
Ciovo,
Čiovo,
Dalmacja,
moje piękne miejsca...,
morze,
nocne,
plaża,
podróże,
Trogir,
zachód słońca,
żaglówka
Lokalizacja:
Čiovo, 21220, Žedno, Chorwacja
Subskrybuj:
Posty (Atom)


























