WŁOCHY 1995
LAZUROWE WYBRZEŻE 1996
TUNEZJA 1998
Piękne miejsce jest dopiero wtedy piękne, gdy potrafimy to dostrzec. Fotografia jest już wtedy tylko umiejętnym udokumentowaniem tego faktu. Dlatego moje fotografie to dokumenty - a nie artystyczne wizje.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Monte Carlo. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Monte Carlo. Pokaż wszystkie posty
sobota, 21 czerwca 2014
niedziela, 11 maja 2014
Nicea, Cannes, Monte Carlo i San Remo - czyli wspomnień ciąg dalszy ;)
Dziś kolejna porcja fotek przy których twarz uśmiecha się widząc jak się wyglądało 18 lat temu ;)
Pierwsza wrzuta komicznych fotek TUTAJ
Na początek Nicea :
Potem Cannes :
Straszne telewizory wtedy nosiłem...
Monte Carlo kojarzone z extra autami - nie licząc kasyna ;)
I San Remo kojarzone z festiwalem, a wcale nie porywające urokiem-do tego z marną pogodą :
Budynek festiwalowy o ile mnie pamięć nie myli :
Wkrótce rok 1998 i Tunezja :)
Pierwsza wrzuta komicznych fotek TUTAJ
Na początek Nicea :
Potem Cannes :
Straszne telewizory wtedy nosiłem...
Monte Carlo kojarzone z extra autami - nie licząc kasyna ;)
I San Remo kojarzone z festiwalem, a wcale nie porywające urokiem-do tego z marną pogodą :
Budynek festiwalowy o ile mnie pamięć nie myli :
Wkrótce rok 1998 i Tunezja :)
Etykiety:
1996,
archiwum z kliszy,
Arkadiusz Kucharski,
arski,
Cannes,
Francja,
moje piękne miejsca...,
Monaco,
Monte Carlo,
Nicea,
podróże,
Rolls Royce,
San Remo,
skan ze zdjęć,
Włochy
Lokalizacja:
Monako
sobota, 1 czerwca 2013
Monaco
Widokówka mówi wszystko - jest pięknie...
Widok na Pałac Grimaldich :
I zmiana warty na którą trzeba było oczywiście specjalnie czekać (teraz z kadrowaniem z LCD sprawa takich kadrów ma się zupełnie inaczej...)
Krótko mówiąc cały misterny plan szlag trafił... Bo fontanna za bardzo zasłoniła mi widok :(
No ale kadr z Rolls'em trzeba było sobie zrobić - pod kasynem oczywiście :
I typowa wąska uliczka jakich tu wiele...
Widok na Pałac Grimaldich :
I zmiana warty na którą trzeba było oczywiście specjalnie czekać (teraz z kadrowaniem z LCD sprawa takich kadrów ma się zupełnie inaczej...)
I w drugę stronę - z terenu pałacu widok na Monte Carlo. Byliśmy kilka dni po wyścigu Formuły 1 (w zasadzie czas podobny do obecnego , bo w ubiegłą niedzielę też się tam ścigali) i jeszcze trybuny i reklamy widać :
Skoro już przy Monte Carlo jesteśmy - słynne kasyno widziane od tyłu (paradoksalnie od tyłu wygląda atrakcyjniej niż od przodu) :
I od przodu - i tu powieść jest taka. Byłem tu raz w '97 - a to był mój drugi (krótki) pobyt. Wtedy wypatrzylem niezły kadr i lokalizację - pamiętając gdzie mam pobiec. I tym razem poleciałem zrealizować swój super kadr. W czasach fotografii cyfrowej coś takiego nie miałoby racji bytu - a wtedy na kliszy dopiero w domu zobaczyłem co mi wyszło...Krótko mówiąc cały misterny plan szlag trafił... Bo fontanna za bardzo zasłoniła mi widok :(
No ale kadr z Rolls'em trzeba było sobie zrobić - pod kasynem oczywiście :
Potem zwiedziliśmy ogrody japońskie - kowboje dwa :
I sfotografowaliśmy się przy jakimś pomniku ;)
To widoczek z rejonu u podnóży kasyna w kierunku Pałacu Grimaldich :
Oceanarium - też od strony morza , bo od tyłu ładniej ;) I typowa wąska uliczka jakich tu wiele...
Etykiety:
2000,
archiwum z kliszy,
Arkadiusz Kucharski,
arski,
Côte d'Azur,
kasyno,
moje piękne miejsca...,
Monaco,
Monte Carlo,
Morze Śródziemne,
Pałac Grimaldich,
podróże,
Riwiera Francuska,
Rolls Royce,
skan ze zdjęć,
zmiana warty
Lokalizacja:
Monaco, Monako
Subskrybuj:
Posty (Atom)
























