Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wyspa Matki Boskiej na Skale. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wyspa Matki Boskiej na Skale. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 1 października 2012

Czarnogóra - Perast - FAŠINADE - 22 lipca...

Tego dnia w (odległym o 3 km od Risan) Peraście odbywa się niezwykłe święto kościelne. Jest to - procesja i rytuał łodzi , a także usuwanie kamieni , które są u stóp uczestników (symbolizują grzechy) na Wyspie Matki Bożej na Skale. Wszystkie łodzie są powiązane ze sobą linami. Wszystko to przy zachodzącym słońcu...

Dojeżdżamy do Perast okazją - miasteczko jeszcze spokojne i jakby senne. Od samego rana był zwiększony ruch na wodach zatoki - a tu jakby oczekiwanie...
Nawet ja odpoczywam przeczuwając gonitwę w czasie reportażu...
W końcu widzimy jakiś ruch w temacie...
Sami wyciągamy nasze kamienie. Duża różnica w rozmiarach oznacza oczywiście dużą różnicę w ilości grzechów... ;)
Niektórzy decydują się na oglądanie ceremonii z wyspy...
 A niebo robi się coraz ciekawsze (więcej fotek z tym niebem w TYM WPISIE )
Procesja zaczyna się na krańcu miejscowości (od Kotoru strony) - i tam już zaczynają się ustawiać pierwsi "grzesznicy"...
Zgodnie z tradycją ceremonii przewodzi lokalny proboszcz. Towarzyszą mu czterej eleganccy panowie (potem okaże się , że ładnie basowo śpiewają) :
Śmieją się , że jestem z BBC... Tymczasem wchodzą na łodzie :
Ustawiają cały ten korowód...
Ostatnie telefoniczne ustalenia...
I nawet tłumek widzów ożywił się - czy to na wodzie...
 czy lądzie...
Ruszyli...
Tłum widzów zagęścił się dość mocno - całe rodziny wychodzą na brzeg lub tarasy...
Słońce powoli zaczyna zachodzić za góry - a to dodaje imprezie uroku...
Przemieszczamy się na drugi koniec miejscowości żeby mieć czysty kadr z łodziami...
...które powoli dobijają do Wyspy Matki Boskiej na Skale :
Na tym kończymy naszą fotorelację - spiesząc się na kolację.
I oczywiście autostopem , bez żadnych problemów , docieramy do hotelu...

sobota, 29 września 2012

Czarnogóra - wyspa Matki Boskiej na Skale

Czarnogóra. Boka Kotorska to nie tylko urokliwe wybrzeże, ale także wyspy, których połowa, spośród wszystkich należących do Czarnogóry, leży właśnie tu. Najbardziej popularną wśród turystów jest zdecydowanie Gospa od Škrpjela (Matka Boża ze skały), leżąca naprzeciwko Perastu. Jest to jedyna wyspa na Adriatyku, która została usypana przez ludzi. Początkowo, w tym właśnie miejscu z morza wystawał jedynie niewielki fragment skalny. Legenda głosi, że dwaj bracia, rybacy z Kotoru, 22 lipca 1452 r. właśnie na tej skale odnaleźli obraz Matki Boskiej Bogurodzicy. Postanowili oddać obraz kościołowi św. Mikołaja w Peraście, jednak z niewyjaśnionych przyczyn malowidło wróciło na skałę. Sytuacja powtarzała się kilkakrotnie, aż w końcu miejscowa ludność uznała to za znak z niebios i w miejscu skały usypano wysepkę z kamieni i wraków nieprzyjacielskich statków. Obecnie wyspa zajmuje 3000 m kw. W 1630 roku powstała tu także przepiękna świątynia, w której umieszczono cudowny obraz. Kościół p.w. Wniebowzięcia Maryi Dziewicy, nawiązuje do barkowego stylu pałaców z Perastu.

Żródło - Gazeta.pl "Podróże".

Mam dylemat , bo od początku mojego urlopu czytałem o  wyspie Matki Boskiej na Kamieniu. Naszemu  przewodnikowi panu Kazimierzowi  ( pozdrawiam !!!) ciężko odmówić fachowości - stosował właśnie tę nazwę. Teraz czytam , że istnieje również "na skale" i "ze skały" - a na kamieniu jakby rzadziej...
Ale umówmy się , że ma to drugorzędne znaczenie , bo i tak wiemy o co chodzi ;)

Celem naszym jest ta wysepka z prawej (zdjęcia z autobusu).
Natomiast ta z lewej to wyspa św. Jerzego - cmentarz dla zasłużonych  (jak nasze Powązki) , tej wyspy się nie zwiedza - odwiedzać ją może tylko rodzina :
Udajemy się tam takimi łódkami :
Zerkamy jeszcze na miasteczko :
 I dopływamy powoli...
Chwilka na zdjęcia...
Zwiedzamy i słuchamy (ja może mniej słucham...) pana Kazimierza :
Przechodzimy do innych pomieszczeń (muzeum regionalne) :
Podziwiając również obraz utkany częściowo z ...włosów kobiety , która czekała na swojego męża rybaka...
Konkretnie to tak było :
Obraz tkany z 1828 roku, wykonany przez Jacintę Kunić, mieszkankę Perastu. Według legendy haftowanym postaciom Matki Boskiej z Dzieciątkiem użyczyła ona własnych włosów. Obraz powstawał przez ponad dwadzieścia lat, co widać po kolorze włosów, które stopniowo przechodzą w siwy. Kobieta tkała go czekając na ukochanego, który nie wrócił z wyprawy morskiej. 
Info ze strony : http://jadranpol.eu/co-warto-zwiedzic

Zerkamy ponownie na Perast...
...powoli zbieramy się do łodzi...
...i płyniemy do portu w Risan - oczywiście nasz hotel wybija się w krajobrazie...

Przeszukując internet na potrzeby tego wpisu odnalazłem ciekawą opowieść - taką bardziej religijną rzekłbym -   GOŚĆ NIEDZIELNY 

Jak tak teraz zerkam na te zdjęcia to mam pewien fotograficzny niedosyt...ale to za sprawą małej ilości czasu wolnego niestety...

 A 22 lipca wracamy tutaj by zobaczyć FAŠINADE - ale o tym kolejny wpis...