Czarnogóra. Boka Kotorska to nie tylko urokliwe wybrzeże, ale także
wyspy, których połowa, spośród wszystkich należących do Czarnogóry, leży
właśnie tu. Najbardziej popularną wśród turystów jest zdecydowanie
Gospa od Škrpjela (Matka Boża ze skały), leżąca naprzeciwko Perastu.
Jest to jedyna wyspa na Adriatyku, która została usypana przez ludzi.
Początkowo, w tym właśnie miejscu z morza wystawał jedynie niewielki
fragment skalny. Legenda głosi, że dwaj bracia, rybacy z Kotoru, 22
lipca 1452 r. właśnie na tej skale odnaleźli obraz Matki Boskiej
Bogurodzicy. Postanowili oddać obraz kościołowi św. Mikołaja w Peraście,
jednak z niewyjaśnionych przyczyn malowidło wróciło na skałę. Sytuacja
powtarzała się kilkakrotnie, aż w końcu miejscowa ludność uznała to za
znak z niebios i w miejscu skały usypano wysepkę z kamieni i wraków
nieprzyjacielskich statków. Obecnie wyspa zajmuje 3000 m kw. W 1630 roku
powstała tu także przepiękna świątynia, w której umieszczono cudowny
obraz. Kościół p.w. Wniebowzięcia Maryi Dziewicy, nawiązuje do barkowego
stylu pałaców z Perastu.
Żródło - Gazeta.pl "Podróże".
Mam dylemat , bo od początku mojego urlopu czytałem o wyspie Matki Boskiej na Kamieniu. Naszemu przewodnikowi panu Kazimierzowi ( pozdrawiam !!!) ciężko odmówić fachowości - stosował właśnie tę nazwę. Teraz czytam , że istnieje również "na skale" i "ze skały" - a na kamieniu jakby rzadziej...
Ale umówmy się , że ma to drugorzędne znaczenie , bo i tak wiemy o co chodzi ;)
Celem naszym jest ta wysepka z prawej (zdjęcia z autobusu).
Natomiast ta z lewej to wyspa św. Jerzego - cmentarz dla zasłużonych
(jak nasze Powązki) , tej wyspy się nie zwiedza - odwiedzać ją może
tylko rodzina :
Udajemy się tam takimi łódkami :
Zerkamy jeszcze na miasteczko :
I dopływamy powoli...
Chwilka na zdjęcia...
Zwiedzamy i słuchamy (ja może mniej słucham...) pana Kazimierza :
Przechodzimy do innych pomieszczeń (muzeum regionalne) :
Podziwiając również obraz utkany częściowo z ...włosów kobiety , która czekała na swojego męża rybaka...
Konkretnie to tak było :
Obraz tkany z 1828 roku, wykonany przez
Jacintę Kunić, mieszkankę Perastu. Według legendy haftowanym postaciom
Matki Boskiej z Dzieciątkiem użyczyła ona własnych włosów. Obraz
powstawał przez ponad dwadzieścia lat, co widać po kolorze włosów, które
stopniowo przechodzą w siwy. Kobieta tkała go czekając na ukochanego,
który nie wrócił z wyprawy morskiej.
Info ze strony : http://jadranpol.eu/co-warto-zwiedzic
Zerkamy ponownie na Perast...
...powoli zbieramy się do łodzi...
...i płyniemy do portu w Risan - oczywiście nasz hotel wybija się w krajobrazie...
Przeszukując internet na potrzeby tego wpisu odnalazłem ciekawą opowieść - taką bardziej religijną rzekłbym -
GOŚĆ NIEDZIELNY
Jak tak teraz zerkam na te zdjęcia to mam pewien fotograficzny niedosyt...ale to za sprawą małej ilości czasu wolnego niestety...
A 22 lipca wracamy tutaj by zobaczyć
FAŠINADE - ale o tym kolejny wpis...