REJS NA BORNHOLM
NEXO I SVANEKE
SVANEKE PORT
HAMMERSHUS
NA TRASIE I KOŚCIÓŁ ROTUNDOWY
NEXO
REJS POWROTNY
Piękne miejsce jest dopiero wtedy piękne, gdy potrafimy to dostrzec. Fotografia jest już wtedy tylko umiejętnym udokumentowaniem tego faktu. Dlatego moje fotografie to dokumenty - a nie artystyczne wizje.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Nexo. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Nexo. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 22 września 2013
Bornholm - podsumowanie
Etykiety:
2013,
architektura,
Arkadiusz Kucharski,
arski,
Bałtyk,
Dania,
Hammershus,
Klemensker,
Kołobrzeg,
kościół rotundowy,
koźlak,
m/s Jantar,
moje piękne miejsca...,
Nexo,
Østerlars,
rejs,
Svaneke,
wiatraki,
zamek
Lokalizacja:
Bornholm, Dania
wtorek, 17 września 2013
Bornholm - Nexo
Wracamy do miejscowości w której nasza eskapada po wyspie zaczęła się. Nasz katamaran czeka w porcie :
Zawsze intrygowała mnie różnorodność skrzynek pocztowych w zależności od odwiedzanego kraju...
Kilka kadrów z domkami :
Autoportret :
Spacerując po jakby opustoszałym mieście zaskakuje mnie to , że mieszkańcy witają obcych głośnym "hi" i uśmiechem na twarzy - to też odróżnia nasze nacje ;)
Dbałość o detale jest niezwykła :
Budynek muzeum - pewnie morskiego ;)
Kolejny przykład wykorzystania głazów :
I już jesteśmy w porcie :
To pewnie miasta zaprzyjaźnione - miła ozdoba chodnika ;)
I nieco dziwny motel obok portu :
Kuter rybacki w sąsiedztwie naszego katamaranu - słynne dorsze Polacy łowią na takich właśnie :
A to już kolejka do Jantara - nie tracę czasu na stanie w niej ;)
I jeszcze powracający do portu kuter łapię :)
W oddali jakaś remontowana wielka łajba :
I to co pisałem wcześniej ( TUTAJ ) - w tym przypadku sprzedaż miodu. Bierz sobie jaki chcesz, a zapłatę wrzuć do kasetki :
Już tylko końcówka kolejki na statek i odpływamy w kierunku Polski...kraju w którym zamki w drzwiach służą do zamykania tychże, a sprzedaż odbywa się w sklepie z miłą ekspedientka ;)
Zawsze intrygowała mnie różnorodność skrzynek pocztowych w zależności od odwiedzanego kraju...
Kilka kadrów z domkami :
Autoportret :
Spacerując po jakby opustoszałym mieście zaskakuje mnie to , że mieszkańcy witają obcych głośnym "hi" i uśmiechem na twarzy - to też odróżnia nasze nacje ;)
Dbałość o detale jest niezwykła :
Budynek muzeum - pewnie morskiego ;)
Kolejny przykład wykorzystania głazów :
I już jesteśmy w porcie :
To pewnie miasta zaprzyjaźnione - miła ozdoba chodnika ;)
I nieco dziwny motel obok portu :
Kuter rybacki w sąsiedztwie naszego katamaranu - słynne dorsze Polacy łowią na takich właśnie :
A to już kolejka do Jantara - nie tracę czasu na stanie w niej ;)
I jeszcze powracający do portu kuter łapię :)
W oddali jakaś remontowana wielka łajba :
I to co pisałem wcześniej ( TUTAJ ) - w tym przypadku sprzedaż miodu. Bierz sobie jaki chcesz, a zapłatę wrzuć do kasetki :
Już tylko końcówka kolejki na statek i odpływamy w kierunku Polski...kraju w którym zamki w drzwiach służą do zamykania tychże, a sprzedaż odbywa się w sklepie z miłą ekspedientka ;)
Etykiety:
2013,
architektura,
Arkadiusz Kucharski,
arski,
Bornholm,
Dania,
katamaran,
kuter,
m/s Jantar,
moje piękne miejsca...,
Nexo,
pamiątki z Bornholmu,
port,
żaglówka
Lokalizacja:
Bornholm, Dania
niedziela, 8 września 2013
Bornholm - Nexo i Svaneke
Po przycumowaniu do portu w Nexo ( REJS JEST TUTAJ ) opuszczamy pokład - pierwsze co rzuca się w oczy to inna zabudowa :
Zmierzamy w kierunku niebieskich autobusów - to one (szt.4) obwiozą nas po wyspie. Każdy z nich ma osobnego przewodnika, który pilnuje m.in. punktów regulaminu wycieczki - m.in. zakaz spożywania czegokolwiek w autobusie. Ja niespiesznie zdążając do busa lokuję się na jego końcu i pierwsze co robię to łamię właśnie ten punkt regulaminu - wszak głodny jestem po 4 godzinach bujania na morzu i profilaktycznego nie zapychania trzewi pokarmem ;)
Mój pierwszy kontakt z rowerzystą - a jest tu ich wiele :
Wiatraków też jest sporo - to foto zrobione na trasie pomiędzy Nexo i Svaneke :
I jesteśmy już w Svaneke - program wycieczki delikatnie zmienił się ze względu na festyn w innej miejscowości...
...a tu też trafiamy na jakiś lokalny bazar :
Spotykam też kolegę naszego psiaka - tylko nieco większego :
Mamy czas wolny - czyli to co lubię najbardziej - niespieszne fotografowanie okolicy :
Zaskakuje dbałość o detale - i duża ilość rowerów :
Często wykorzystywanym budulcem tutaj są głazy - stylowe murki są właśnie z nich :
Zachodzę do słynnego zakładu produkcji żelków :
Akurat ich nie lubię ale wybór zaskakuje :
Na koniec zerkam na ryneczek i zmierzam w kierunku portu...
A co w porcie zobaczyłem pokażę niedługo :)
Zmierzamy w kierunku niebieskich autobusów - to one (szt.4) obwiozą nas po wyspie. Każdy z nich ma osobnego przewodnika, który pilnuje m.in. punktów regulaminu wycieczki - m.in. zakaz spożywania czegokolwiek w autobusie. Ja niespiesznie zdążając do busa lokuję się na jego końcu i pierwsze co robię to łamię właśnie ten punkt regulaminu - wszak głodny jestem po 4 godzinach bujania na morzu i profilaktycznego nie zapychania trzewi pokarmem ;)
Mój pierwszy kontakt z rowerzystą - a jest tu ich wiele :
Wiatraków też jest sporo - to foto zrobione na trasie pomiędzy Nexo i Svaneke :
I jesteśmy już w Svaneke - program wycieczki delikatnie zmienił się ze względu na festyn w innej miejscowości...
...a tu też trafiamy na jakiś lokalny bazar :
Spotykam też kolegę naszego psiaka - tylko nieco większego :
Mamy czas wolny - czyli to co lubię najbardziej - niespieszne fotografowanie okolicy :
Zaskakuje dbałość o detale - i duża ilość rowerów :
Często wykorzystywanym budulcem tutaj są głazy - stylowe murki są właśnie z nich :
Zachodzę do słynnego zakładu produkcji żelków :
Akurat ich nie lubię ale wybór zaskakuje :
Na koniec zerkam na ryneczek i zmierzam w kierunku portu...
A co w porcie zobaczyłem pokażę niedługo :)
Etykiety:
2013,
architektura,
Arkadiusz Kucharski,
arski,
Bornholm,
Dania,
maltańczyk,
moje piękne miejsca...,
Nexo,
port,
rynek,
Svaneke,
wiatraki,
żaglówka
Lokalizacja:
Bornholm, Dania
Subskrybuj:
Posty (Atom)








































































