Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sarny. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sarny. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 30 maja 2016

Jerzmanki rzepakowe...

Post dla tych co to już za rzepakiem tęsknią ;)

Okolica jerzmankowego historycznego parku :
Rzut oka na zgorzelecki kościół :
Na drogę na Studniska :
Na rogaciznę ;)
Na Landeskronę niezbyt w tym roku ozdobioną rzepakiem :
I słynne już  JERZMANKOWE WZGÓRZE  - w nieco innej odsłonie :
Możliwości kombinacji jest wiele - a zmiana lokalizacji skutkuje takim (niezbyt porywającym) kadrem :
Jakby komuś było mało rzepaku to mam jeszcze - ale to za kilka dni :)
Foty w galerii dostępne TUTAJ

RZEPAKOWE ŚWITANIE

WZGÓRZE W RZEPAKU

wtorek, 10 marca 2015

Wzgórze i śmietnikowe otoczenie...

Brak liści na drzewach ma tę zaletę, że zobaczyć można rzeczy których latem nie widać - a latem tego mostku nie widziałem :
Zagadką pozostaje rocznik :
Choć prawdopodobnie jest to 1870 :)
Kolejna wizyta na wzgórzach :
Tym razem zajrzałem do wnętrza - wolałbym żeby liście to zasłoniły...
Wszechobecne sarny :
I teren działalności bobra - którego chyba nigdy nie sfotografuję ;)
I to tyle :)

wtorek, 10 lutego 2015

Sarenki i zima której nie ma...

Dziś zimowo-wiejskie widoki, które już należą do przeszłości - bo popadał deszcz i nawet tej drobiny śniegu nie ma...
Sarenki zazwyczaj  posilają się w tym miejscu - tuż obok jest TA AMBONA
I właśnie do niej dotarłem - zwierzaki oczywiście uciekły w las...
...żeby po chwili wyjść w drugim miejscu :)
Płochliwe niezwykle - jedne jedzą, drugie obserwują otoczenie i nadstawiają uszu :
Większa część stadka znowu poszła w las :(
Pozostałe nieświadomie zapozowały :
Dałbym głowę, że jechałem prościutko ;)
I na koniec zbliżenie na drzewa - te same co na piątym zdjęciu :
I tyle było - zimy i sarenek :)

piątek, 2 stycznia 2015

Jerzmanki, jesień 2014 - rundka rowerowa nr 8

Tradycyjnie wpis zaczynam linkiem do poprzedniej wyprawy - KLIK KLIK
Tym razem ranek mglisty - a jak wiecie we mgle urok jest ukryty :)
Mając taki widok z domu natychmiast wygnało mnie na dwór :
No cóż...ten słup i linia prześladuje moje pejzaże około-domowe :(
Jak komuś drewno na opał potrzebne to dzwońcie - załatwię :)
Ten sam dzień tylko okolica południa - resztki zamglenia widoczne ale kolory i tak cieszą oko :)
Każdy wjeżdżający do Jerzmanek ma te krzaczory po lewej - feeria barw jaką oferują mile zaskakuje :)
A potem znowu zamgliło nieco - sarenki na koniec rundki wokół wsi ;)
I tyle je widzieli ;)
Do końca jesiennych wypraw zostały tylko 2 wpisy !!! :)

Dziś pada deszcz - cała PIĘKNA ZIMA sprzed kilku dni odpływa...
Ale wkrótce obejrzymy ponownie chorwackie ciepełko :)