Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Cascais. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Cascais. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 4 grudnia 2012

Portugalia - Cascais - nasz hotel

Nazwy hotelu...nie pamiętam. Ale widok z jego dachu w kierunku lądu był taki :
A w kierunku oceanu nocą był taki :
Posiłki jadaliśmy na ostatnim piętrze - z widokiem na Atlantyk. Po wpadce z nieciekawą kolacją (jakieś śmierdzące niby-gołąbki) zdecydowaliśmy z kolegą , że rano sobie wszystko odbijemy. Jedliśmy blisko 2 godziny...
Potem ruszyliśmy na plażę - zdradliwy wiatr powodował , że nie odczuwało się palącego słońca...
 Pomimo tego , że woda była potwornie zimna kąpieli w oceanie nie mogłem sobie odmówić...
Podobnie jak zdjęcia takiego paskudztwa ;)
Jakoś na ladzie w sklepie wygląda to ciekawiej :
Nieliczne skałki na plaży miały na sobie takie muszelki :
Resztę dnia spędziliśmy przy hotelowym basenie - skacząc do wody...
 I pływając leniwie...
Z tego dnia płynie nauka jedna - nie dajcie się omamić chłodnym wiatrem w słoneczny dzień. Opalałem sobie wtedy nogi leżąc pod parasolem - okolicę kostek spaliłem tak bardzo , że zapamiętam to chyba do końca życia...

Pozostało nam zwiedzanie stolicy Portugalii - Lizbony - ale o tym wkrótce :)

poniedziałek, 3 grudnia 2012

Portugalia - Cascais - Wrota Piekieł

Jadąc z Cabo da Roca w kierunku hotelu w Cascais jechaliśmy wzdłuż Atlantyku - widząc m.in. jak bawi się lokalna młodzież...
 ...i obserwując zatoki będące rajem dla windsurfingowców :
Celem naszym były Wrota Piekieł :
Przy spokojnym oceanie rozbijające się o skały fale robiły wrażenie - co dopiero przy wysokiej fali...
I kadr od strony wody - z rybakami przy robocie ;)