W tym roku kompletnie nie skupiłem się na fotografowaniu miasteczka - pstryknąłem kilka zdjęć telefonem i na tym zakończyłem. Kto chce zobaczyć i poczytać o nim niech zerknie w ubiegłoroczne kadry TUTAJ - komu się nie chce klikać niech obejrzy te poniżej ;)
Zaczynam pod kluczowym adresem - czyli laufpompą. Jak na miasto z pompą przystało:
Potem odkrywamy niespodziewanie śródziemnomorskie klimaty w architekturze:Gdyby nie polska rejestracja to można byłoby rozsyłać te fotki z dopiskiem "pozdrawiamy z Grecji" - czy innej Chorwacji ;)
Nawet osiołek może uchodzić za południowy środek lokomocji:
Na razie celowo omijam rynek - bo tam straszy zapuszczona, acz piękna, kamienica. Idziemy dalej:





