Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Côte d'Azur. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Côte d'Azur. Pokaż wszystkie posty

sobota, 1 czerwca 2013

Monaco

Widokówka mówi wszystko - jest pięknie...
Widok na Pałac Grimaldich :
I zmiana warty na którą trzeba było oczywiście specjalnie czekać (teraz z kadrowaniem z LCD sprawa takich kadrów ma się zupełnie inaczej...)
I w drugę stronę - z terenu pałacu widok na Monte Carlo. Byliśmy kilka dni po wyścigu Formuły 1 (w zasadzie czas podobny do obecnego , bo w ubiegłą niedzielę też się tam ścigali) i  jeszcze trybuny i reklamy widać :
Skoro już przy Monte Carlo jesteśmy - słynne kasyno widziane od tyłu (paradoksalnie od tyłu wygląda atrakcyjniej niż od przodu) :
I od przodu - i tu powieść jest taka. Byłem tu raz w '97 - a to był mój drugi (krótki) pobyt. Wtedy wypatrzylem niezły kadr i lokalizację - pamiętając gdzie mam pobiec. I tym razem poleciałem zrealizować swój super kadr. W czasach fotografii cyfrowej coś takiego nie miałoby racji bytu - a wtedy na kliszy dopiero w domu zobaczyłem co mi wyszło...
Krótko mówiąc cały misterny plan szlag trafił... Bo fontanna za bardzo zasłoniła mi widok :(
No ale kadr z Rolls'em trzeba było sobie zrobić - pod kasynem oczywiście :
Potem zwiedziliśmy ogrody japońskie - kowboje dwa :
 I sfotografowaliśmy się przy jakimś pomniku ;)
To widoczek z rejonu u podnóży kasyna w kierunku Pałacu Grimaldich :
 Oceanarium - też od strony morza , bo od tyłu ładniej ;)
 I typowa wąska uliczka jakich tu wiele...


środa, 29 maja 2013

EXPO GAS 2000 - Nicea

I cel naszej podróży - czyli wizyta na targach gazowniczych w Nicei.

Żeby przypomnieć Wam jak dotarłem do Nicei podrzucę kilka linków z tego wyjazdu :
MONACHIUM
ZAMEK NEUSCHWANSTEIN
BREGENZ
WYSPA MAINAU
WODOSPAD RENU
ZURYCH
GENEWA
ANNECY
CANNES
NICEA

Pierwszy raz miałem przyjemność być na takich targach. Za 3 lata tego rodzaju targi i konferencja miały być w Tokio. Niewiele brakowało , a byłbym też tam - ale był to czas , gdy w sąsiednich Chinach szalało SARS - i ze względu na lęk przed chorobą wyjazd niestety odwołano...
W każdym razie w Nicei zaopatrzono nas w takie wejściówki :
 Ten niebieski typ po drugiej stronie ulicy to ja :
 Ogólny widok na halę targową:
 A tu polskie stoisko - z urządzeniami , które chyba każdy zna :
 A to zna niewiele osób - kolumna do balonowania podczas prac na gazociągach :
Autko Smart do kontroli dywanowej - w roku 2000 było to dla nas wręcz niewyobrażalne , że tak można kontrolować sieć gazową. Dziś nasz zakład ma lepszy sprzęt...
Tego rodzaju targi to dobra okazja do darmowej wyżerki ;) Najmilej kojarzę stoisko Gas d'France , gdzie serwowano naleśniki i wino do wyboru - a we Frialenie uzupełniliśmy płyny ;)
 Targi gazowe to również targi paliw - więc obecność formuły jest uzasadniona :
 Na trenażera nie miałem jednak czasu...
 ...bo słuchałem jak Gazprom zabawia swoich gości :
 I inna firma z kobietą wyczyniającą cuda pod sufitem...
W drodze powrotnej z Nicei odwiedziliśmy jeszcze :
MONACO
JEZIORO GARDA
WERONA

I na tym zakończyliśmy ten wyjazd :)

poniedziałek, 13 maja 2013

Nicea

Bardziej wytworne i bogatsze niż  CANNES - a przynajmniej takie sprawia wrażenie Promenade des Anglais , po której można spacerować wzdłuż wybrzeża , obserwować bogate samochody powoli sunące asfaltową ulicą i cieszyć oko takimi hotelami jak ten poniżej :
 Piękna promenada z jeszcze piękniejszym morzem...
 ...pełna zarazem przeszkadzaczy zdjęciowych ;)
Mój nietypowy strój wynikał z obecności na targach - ale o tym wkrótce :)
Widok na promenadę ze wzgórza zamkowego - a właściwie jej końcówkę :
I na druga stronę tego wzgórza - czyli port :
Nie sposób powstrzymać się przez zapozowaniem...
...i skleceniem panoramy :
Na koniec dwa kadry ze starego miasta :
Wkrótce wizyta na targach...

niedziela, 12 maja 2013

Cannes

To co zaskoczyło mnie najbardziej w Cannes to fakt , że słynny pałac festiwalowy jest nieciekawym budynkiem. I może dlatego widokówka poniżej pokazuje nam port i wzgórze ze starym miastem :
 A to wspomniany pałac właśnie :
 Tutaj tyły pałacu z moją koleżanką i niesamowitym motorem :
 A tu kowboje dwa - na słynnych festiwalowych schodach. Tyle , że bez czerwonego dywanu...
Wnioskuję , że zdjęć , że mam również słabość do fontann ;)
A to kadr z murów starego miasta na port :
I dwa luźne kadrów ze starówki :
Dwa kadry z Ferrari 355 - bo też mam słabość...
Na koniec wspólny i niezapomniany obiad na skałkach nad morzem :
W takiej scenerii jeszcze nie jadłem :)