Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ostritz. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ostritz. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 18 kwietnia 2022

Wielkanocna procesja konna w Ostritz (2022 + 2024 + 2026)

        O tym tradycyjnym i doniosłym wydarzeniu poczytajcie sobie w tym archiwalnym wpisie na  ZGORZELEC.INFO  - w tym roku odbywa się to 393. raz. 

        Poszedłem nieco na łatwiznę i zajechałem do samego  KLASZTORU MARIENTHAL  - zdecydowałem, że piękna architektura podkreśli rangę wydarzenia. Ale trasa procesji prowadzi również przez rozległe pola i na przyszły rok raczej tam się zapuszczę - w mniej oczywiste tereny i przy okazji pozbawione tłumów. 

Zaczynam jeszcze przed napływem tłumu. Podziwiam otoczenie - m.in. taki dom podcieniowy będący jednocześnie restauracją:

Tłum powoli zagęszcza się:
A ja czekam przed wejściem na orszak:
Wewnątrz jeszcze luźno:
Z tej ścieżki na wprost kadru nadciągną:
I nadciągają!
Wykombinowałem sobie dogodną miejscówkę i fotografuję z perspektywy ich wysokości:
Byli również Polacy - co zresztą też jest tradycją:

sobota, 5 lutego 2022

Krzewina Zgorzelecka/Ostritz

Pamiętacie nietypową stację kolejową  KRZEWINA ZGORZELECKA?   

Zajechałem odwiedzić ją ponownie - tym razem podczas eskapady rowerowej do  KLASZTORU MARIENTHAL  

Przekroczyłem granicę państwa tym mostkiem:

I spokojnie czekałem na przyjazd  DESIRO  
Falujący jego obraz, w rozgrzanym powietrzu, oczom mym ukazał się ;) 
Po krótkim postoju pomknął w kierunku  STACJI GOERLITZ
Ja również udałem się w tym kierunku i potem na trasie łapałem podobne składy - z końmi, gdy przejeżdżał mostem nad graniczną Nysą Łużycką:
I bez nich - gdy jechał w kierunku Zittau:
I to tyle - komu mało tematyki kolejowej niech klika  TUTAJ

Mam również w zanadrzu mijankę w  HAGENWERDER  - ale to temat na kolejny wpis :)

niedziela, 28 listopada 2021

Rowerem do klasztoru...

Ze wszystkich klasztorów jakie widziałem największe wrażenie wywarły na mnie Meteora w Grecji (odwiedziłem w 2000r. - KLIK KLIK ) i Hieronimitów w portugalskiej stolicy -  2001  Przy nich pobliski  MARIENTHAL  może wydawać się mało inspirujący - ma jednak tę przewagę, że to właśnie w nim wypiłem zimne piwko po przyjemnej przejażdżce rowerem, ścieżką wzdłuż Nysy Łużyckiej. Oto ona:

Obecnie trasa ta ma jeszcze jedną przewagę - prawie cały tłum jeździ wokół  BERZDORFER SEE , jak ja kiedyś  KLIK KLIK  - pozostawiając dużo luzu na tym odcinku. A tutaj różne niespodzianki:
I nawet internacjonalny bar:
Tuż obok "słup" dystansowy:
I plantacja prądu ze słońca po polskiej stronie:
Ruszam dalej...
...zjeżdżając z trasy celem kontroli nietypowej stacji kolejowej - co w niej takiego ciekawego przeczytacie w  TYM WPISIE
Stąd już blisko do celu mojej eskapady - klasztor Marienthal: