Na początek fotorelacji z mojego urlopu pokażę Wam ośrodek w którym miałem przyjemność odpocząć. A także przytyć 3 kg (to akurat dzięki obłędnie dobrej kuchni) ale to już inny temat... ;)
Jako wstęp do tej relacji wrzucam jednak kadr z plaży - dla jasności sytuacji ;)
A to już sama Geovita - widok po wjeździe pod recepcję (parking mamy za budynkiem)
Na tyłach budynku jest basen :
Wyposażony w dysze z biczami , a także masaże bąblami :
Obowiązuje zakaz skakania do wody - który notorycznie łamałem , bo mam słabość do skoków na główkę ;)
Wychodząc nieco ukrytą ścieżką na plażę z lewej strony mijamy...
...altanę na grilla itp. atrakcje :
...i plac zabaw dla dzieci :
Droga na plażę prowadzi przez nieco "pustynny" odcinek...
...z prawej strony mijamy Havet Hotel - warunki na pewno lepsze ale kuchnia bankowo gorsza ;)
Na plaży wiadomo - jest morze , łódeczki i dupeczki ;) Ale o tym w kolejnych postach :)
A'propos dupeczek - z hotelowego patio można zaobserwować miłosne uniesienia gołąbków - najpierw buzi-buzi :
Potem akcja :
Koniec akcji...
...i chwila odprężenia ;)
I tym jakże miłym akcentem zapraszam na kolejny wrzut - zwiedzimy miasteczko , zajrzymy na plażę , a także sprawdzimy temperaturę Bałtyku...