środa, 21 czerwca 2017

Zgorzelec - świt na Bolesławieckiej...

Wiosenny, ciepły i pełny tajemniczości. Na tak banalnej drodze do pracy :)
Sfotografowane dlatego, że niedługo ma tu nastąpić generalny remont i może wiele uroków stracić...

wtorek, 20 czerwca 2017

Czarnogóra 2017

Wzorem ubiegłorocznego urlopu we Włoszech ( KLIK KLIK ) pełną fotorelację z tegorocznych wakacji przeprowadzę w tej formie. Czyli sukcesywnie do tego wpisu będą dodawane nowe linki z dokładnym opisem wydarzeń/miejsc/atrakcji itp. zdarzeń.

Zaczynamy od  DOJAZDU  - świt w Dubrowniku i most Franja Tudmana. Oficjalne otwarcie w dniu mych urodzin (11 maja) 2002 roku :
Potem był prom :
Płynie on na trasie Lepetane-Kamenari i skraca drogę na południowe wybrzeże. Kilometrowy zysk to ok. 100km. Na poczet strat należy zaliczyć brak spektakularnych widoków jakie gwarantuje nam droga dookoła zatoki - tracimy przejazd przez :
RISAN
PERAST
i  KOTOR  widziany z góry.
Wybór należy do Ciebie...

Dobra Voda - cel naszej urlopowej eskapady. Widziany z góry. Zobaczymy gdzie w leśnej głuszy i skalnym wzgórzu schowano napis Tito (komunistyczny przywódca Jugosławii), zerkniemy na miasto z góry, która stanowi tło tego nadmorskiego kurortu :
 Czego najlepszym dowodem jest to zdjęcie - nasz hotel Ponta i właśnie ta góra :
Obejrzymy kilka zdjęć spektakularnych fal i wytłumaczymy dlaczego warto zerkać na fazy Księżyca :
 Pouprawiamy  SNORKELING :
 Powiemy gdzie warto iść na romantyczny spacer w niepozornej Dobrej Vodzie :
Tradycyjnie zajmiemy się nietypową motoryzacją - na zdjęciu Abarth 500 (nie mylić z Fiatem!) na ukraińskich numerach :
 Odwiedzimy górny taras ekskluzywnego hotelu Kalamper w samym centrum miejscowości :
 Objaśnimy jaki związek ze sobą mają figury z drewna oliwkowego, książka, poezja i Polska :
 Gdzie warto zajść na smaczny i tani (choć to akurat niekoniecznie) obiad :
 Gdzie i dlaczego zrobiliśmy najdroższe w życiu zdjęcie barana :
 Sfotografujemy miasto nocą :
 A także za dnia :
 Skoczymy do wody z tej skały - choć nie aż tak spektakularnie :
Dowiemy się o co chodzi z beczkowozami - przy okazji omówimy kilka innych miejscowych  CIEKAWOSTEK :
Będą kawały o czarnogórskim seksie :
 I romantyczne zachody słońca :
Wszystko to w jednym, mocno rozbudowanym o linki (zarezerwuj sporo wolnego czasu) wpisie dostępnym  TUTAJ

Potem pojedziemy na wycieczkę do  BARU  w którym zdobędziemy twierdzę :
 Zajrzymy do ULCINJ :
 Dowiemy się dlaczego TEN FACET LECI
 ...a ludzie tutaj zakopują się na plaży -  KLIK KLIK
 Wpadniemy do ALBANII - "państwa Mercedesa" i zadbanych schronów :
 Zjemy kebaba w lokalnym barze i nic nam po nim nie będzie :)
 Spojrzymy na ten kraj z pokładu małego stateczku płynącego po JEZIORZE SZKODERSKIM :
 Podglądniemy pracę rybaków :
 Okrążymy byłe więzienie :
Z pomocą  RAFAŁA BOJANOWSKIEGO  rozwikłamy zagadkę endemicznych gatunków ptactwa :
 Złapiemy w kadr (w końcu!!!) jakiś pociąg :
 A w  DRODZE POWROTNEJ  ponownie zerkniemy na Dubrownik (tak, stare miasto też pokażę) :
 Będziemy podziwiać deltę rzeki Neretwy i niesamowite pola uprawne :
I wiele, wiele innych pięknych, ciekawych i fascynujących miejsc :)

Podczas tego urlopu nie odwiedziliśmy Kotoru i Budvy - tylko dlatego, że zrobiliśmy to w roku 2012. Pełna fotorelacja z tamtego urlopu jest w  TYM WPISIE  - naprawdę warto zajrzeć :)

                                                              CZARNOGÓRA 2018

poniedziałek, 5 czerwca 2017

Landeskrone w rzepaku

Wracając z pewnej wycieczki (obejrzycie  TUTAJ ) nie mogłem zmarnować okazji z takim światłem i takim widokiem :)
W roli głównej, oprócz rzepaku, LANDESKRONA
Nieco więcej w  GALERII

sobota, 3 czerwca 2017

ITALIA 2016 - Rzym dzień 2

Po  DNIU PIERWSZYM  czas na drugi. Zaburzę tu nieco chronologię wydarzeń, bo dzień zaczął się od Watykanu, o którym na blogu wkrótce.

Tradycyjnie kilka kadrów z trasy :
Tylko Pendolino zabrakło :
METRO :
Taki sam jak wczoraj nowocześnie bezpłciowy klimatyzowany wagonik :
Wszechobecne patrole na ulicach - takie mamy czasy. Zasadniczo obowiązuje zakaz ich fotografowania :
Tuż przy wyjściu z Watykanu wodopój zwany fontanną Tiary (szyszki) - oblegany przez turystów niezwykle :
Idziemy tą samą uliczką co dnia wczorajszego :
Tylko przewodnik inny, jakby znany z tv - okazuje się, że grał m.in. w "Pasji" Mela Gibsona :
Kto nie wierzy niech zerknie TUTAJ  i  na scenę z filmu  TUTAJ
Pomijając ten fakt jest z zawodu architektem - zatem spogląda na miasto nieco inaczej niż zwykły śmiertelnik. Pokazuje nam ładne miejscówki fotograficzne - co się chwali :)
Choć, przyznajmy szczerze, w tym mieście jest ich całkiem sporo...
Dziś przemierzamy Tybr drugim mostem - zerkając na Most Anioła fotografowany z wielkim zachwytem w dniu wczorajszym :