piątek, 29 maja 2020

Żarska Wieś - pałac

Wpisem o pałacu w pobliskich  JĘDRZYCHOWICACH  zapoczątkowałem krótką serię wiosennych eskapad po opuszczonych i zrujnowanych obiektach. Jak nietrudno się domyślić koncepcja tych wpisów wyszła jakby samoistnie - można tam chodzić bez żadnych masek i żywego osobnika z podejrzanym kaszlem nie spotkamy. Dlatego tak :)

Dziś obejrzymy co pozostało z  PAŁACU W ŻARSKIEJ WSI
Sama Żarska Wieś na moim blogu gości za przyczyną  RZEPAKÓW  i  WIATRAKÓW  :)
Aura nie była łaskawa ale też pięknego słońca i światła do ruin nie potrzebujemy - widok z boku od drogi dojazdowej (strona południowa) :
Od przodu (strona zachodnia) :
A to tyły obiektu - wschodnia ściana :

środa, 27 maja 2020

Niedów - zapora na Witce

Zaporę na Witce większość osób kojarzy z katastrofą sprzed 10 lat - wtedy wyglądało to  TAK
Gdy w  2018  roku odwiedziłem ją ponownie nowa zapora zaczęła już funkcjonować - ale nadal zamknięte było wejście na  jej koronę - do tej Majówki. Oczywiście podczas weekendu majowego tłumy spacerowiczów w maskach zniechęcały mnie - dlatego odwiedziłem ją w tygodniu w momencie, gdy żaden "ludzki element" nie psuł mi kadru ;)
Przyznacie, że te "pofalowania" są widowiskowe :
Ktoś w necie pytał o przepławkę - na moje amatorskie oko to jest ona właśnie :

niedziela, 24 maja 2020

Jędrzychowice - Lasów

2007 ROKU  świeżo po modernizacji tej linii poświęciłem jej kilka chwil z aparatem. Teraz powodem mojej wizyty jest zakończenie  ELEKTRYFIKACJI  tego odcinka. Lecz jeśli myślicie, że ruch towarowy odbywa się tutaj elektrowozami to jesteście w błędzie - to nadal oparte jest na spalinowozach, bo nie pociągnięto jeszcze kabla do czeskiej granicy, Sulikowa czy Turowa. I zapowiada się na to, że stan obecny potrwa kolejne dziesięciolecia... W każdym razie pociągi relacji Wrocław - Zgorzelec - Wrocław obsługiwane są jednostkami typu Impuls - i kilka ich zdjęć znajdziecie  TUTAJ  - do stolicy śmiga  DART  ale on wymaga wstania o nieludzko wczesnej porze i w związku z tym jeszcze go nie sfotografowałem :)

Jestem w Jędrzychowicach - z małego wzniesienia w kierunku Lasowa zerkam w dół :
I w górę - do której szczytu dojdę :
I już jestem :)
Sarny też tu już są :
Rozgrzane powietrze nad torowiskiem nie sprzyja takim kadrom - ale ja akurat lubię takie lekko rozmyte dalekie plany :

piątek, 22 maja 2020

Centrum Edukacji i Promocji Regionu w Szymbarku

Pisząc ten post mam mieszane uczucia - bo z jednej strony to miejsce warte uwagi, z drugiej zaś nie interesujące mnie zbytnio. Na domiar złego pogoda przypominała tę z  SOPOTU  i to dodatkowo zniechęciło mnie do tego miejsca. Ale po kolei...
O miejscu tym poczytacie na  WIKIPEDII
A ja oprowadzę Was fotograficznie coś tam czasem wypisując - niekoniecznie mądrego ;)
Chwilka oczekiwania na przewodnika, który okazał się kobietą - przewodniczka znaczy się :)
Jak ktoś czuję potrzebę może mieć takie foto :
Wchodzimy pod dach, do długiej sali, na pierwszy rzut sala ma więcej niż 36,83m.
Słuchamy - znaczy inni słuchają :
Za chwilę odkrywam, że sala ma więcej niż 46,53 metra - to rekordowa długa deska wpisana do Księgi Guinnessa. Myślę sobie, że info nie dotarło do USA, bo zaraz jakąś sekwoję wycięliby zgarniając ten tytuł ;)
Nieco śmieszą mnie takie rekordy ale śmiesznie to dopiero będzie... :)

środa, 20 maja 2020

Rzepakowe opowieści...

Żegnamy się już z rzepakami - ich szlachetna żółć i aromatyczny zapach przestają mieć znaczenie. Ostatnio wdychałem ten aromat w rejonie  ŻARSKIEJ WSI  - dziś kierunek przeciwny.
Jestem w rejonie przejazdu kolejowego na drodze ze Zgorzelca do Zawidowa :
Ruch kolejowy tu niewielki - podczas zarazy jest jeszcze gorzej...
...nie doczekałem się na jakikolwiek pociąg brnący w rzepakowym polu :(
Takie sytuacje zawsze zmuszają (i motywują) do kombinowania w temacie...
...i zmiany miejscówki :

poniedziałek, 18 maja 2020

Pobiedna - w poszukiwaniu wieży Wilhelma...

O tym, że wieżę Mon Plaisir zwaną również Wilhelma poszukiwałem już wcześniej pisałem w  TYM WPISIE
Tym razem mieliśmy swoich osobistych przewodników po tutejszych lasach i pagórkach. Poprowadzili nas drogą od tutejszego  CMENTARZA  w górę...
...kazali uważać na padalce...
...i podziwiać okolicę ;)
Tutejsza cmentarna wieża, pozbawiona dawno temu chylącej się ku upadkowi iglicy, stawała się coraz mniejsza...
...a przed nami jeszcze tyle drogi :
Z prawej Wola Sokołowska - będziemy wracać tamtym rejonem :