czwartek, 15 kwietnia 2021

Milion odsłon...

Dziś licznik blogowy przekroczył 1 000 000. Jeśli wziąć pod uwagę, że piszę go od  11 SIERPNIA 2012  roku nie daje to oszałamiającej liczby - coś około 300 odsłon dziennie. Zerkając czasem w statystyki, gdy licznik dziwnie zwyżkował, okazywało się, że np. mieszkańcy Norwegii lub Szwecji zrobili zbiorowy najazd na mojego bloga. Innym razem odkryłem, że "moje piękne miejsca" mogą być przewrotnie zrozumiane i miałem przekierowania z porno-stron. Urzekające... ;) 

Bawiąc się nieco statystykami zdradzę, że mój flagowy i autorski produkt zwany  JEDNODNIÓWKI ZGORZELECKIE  osiągnął ponad 41tys. odsłon. Mniej więcej połowę tej wartości osiągnął post o jednym lokalu w którym rewolucję swoją przeprowadzała Magda Gessler ( KLIK KLIK ) - post w żaden sposób nie porywający zawartością, a jednak chętnie klikany. Naród chyba kocha panią Magdę ;) 
Ponad 14tys. odsłon przypadło w udziale czarnogórskiej DOBREJ VODZIE  - to, podobnie jak nr 1, cieszy bardzo mocno, bo wyjątkowo dużo czasu i wysiłku włożyłem w te obydwa wpisy. Przy czym wiedzieć należy, że "Jednodniówki" to ciągle temat rozwojowy. Poza podium znalazły się poniższe wpisy :
Zaskakuje nieco awans na 8. pozycje typowo reportażowego wpisu o zamykaniu granic z powodu covid19 - pewnie spodziewano się rzetelnych i bieżących informacji. A tu tylko zdjęcia... Swoją drogą reportaż w fotografii bardzo lubię i dlatego stworzyłem tę zakładkę - MOJE REPORTAŻE
Niewiele ponad 2tys. odsłon ma zakładka  FOTOKOLEJ  - to ewidentny znak, że nie powinienem na blogu iść w tym kierunku. Ale cóż począć, gdy sprawia mi to przyjemność, a fotografowanie lokomotywek bawi niezmiernie... 

I to chyba tyle - muszę dokleić jakieś zdjęcie, bo w przeciwnym razie na fejsbukach marnie ten wpis będzie się prezentował. Wybrałem poniższy kadr z wizyty Prezydenta Niemiec w Goerlitz w 2012r. - a pełny opis tego wydarzenia znajdziecie  TUTAJ


Kończąc dodaję 2 zdjęcia blogowego licznika - pierwsze iście szatańskie (nie żebym czekał, samo się tak akurat nawinęło) :
Drugie jako dowód przekroczenia miliona :
I kilka statystycznych danych :
  • napisałem 1853 posty,
  • napisaliście 2870 komentarzy - przy czym od momentu przyłączenia bloga do fejsa w większości komentarze przeniosły się właśnie tam. 
Tego wyniku nie byłoby bez Was - zatem dziękuję, że mnie odwiedzacie, a być może nawet czytacie :) 

niedziela, 11 kwietnia 2021

Teosiowo

Nasze dojazdy do celu wyprawy zawsze trwają dłużej niż to wynika choćby z nawigacji - tym razem na dojeździe zahaczyliśmy o  ZAPORĘ LEŚNIAŃSKĄ , chwilkę potem zwiedzaliśmy nietypową  STACJĘ KOLEJOWĄ  - by nareszcie dotrzeć do  TEOSIOWA 

Za urokliwym domem Gospodarzy...

...skrywa się nasze lokum spełniające wyszukane kryteria w temacie odseparowania nas od innych mieszkańców ;)  
Historię budowy tego domku z miłą chęcią opowie Teo - to Jego stolarskie zdolności są odpowiedzialne za wystrój i niespodziewane detale :
Zerkamy na skoki narciarskie - wszak tradycja nakazuje ;) 
Oglądamy, gadamy, biesiadujemy...
Aż robimy się niewyraźni ;) 
Akurat ten kadr mogłem zrobić zaraz po wejściu - ale nie zawsze jest na to czas ;)
Ranek zaskakuje nas cudną pogodą - jest weekend zaraz po zdjęciu obostrzeń covidowych dotyczących hoteli i równo tydzień po mocnych mrozach w całej Polsce. Pogoda idealna dla nas. Z zaplanowanych (na trzeźwo) ambitnych planów musimy zrezygnować - zdobędziemy tylko wieżę Mon Plaisir co i tak będzie sporym wyzwaniem...
Na dachu trwają prace - będzie wyjście na taras dla wynajmujących pokoje na górze :
Obok nas uroczy wychodek :
Zwierzyna domowa odwiedza nas :
Po ładnym dniu kolejny ranek wita nas jeszcze wyższą temperaturą i mocniejszym słońcem :
Widok na Stóg Izerski - bez słońca...
...i ze słońcem :
Promienie oświetlają nasz domek :
Tymczasem Marek robi nam swoje flagowe danie - znaczy wszystko co pozostało miesza i nadaje temu niezapomniany i oryginalny smak :
Zerkamy sobie na góry...
...leżymy na kanapie przyglądając się odbiciu w żyrandolu :
Podziwiamy detale i pomysłowość Gospodarzy :
Korzystamy ze słońca - takie temperatury w lutym to raczej rzadkość. W zasadzie to stwierdzamy jednogłośnie, że nigdzie nie wracamy...
...ale niestety, po otrzymaniu takiej wyprawki, pakujemy walizy i wracamy do rzeczywistości ;)

                              TEOSIOWO 2021 - MĘSKIEJ WYPRAWY PODSUMOWANIE


środa, 7 kwietnia 2021

Goerlitz mroźnym wieczorem...

Tegoroczna zima zasadniczo swój (największy) śnieżny epizod miała w lutym - i w tym czasie nieco fotek powstało. Zanim zerkniecie na poniższe zdjęcia zajrzyjcie w te linki :
Zgorzelecki widok na Goerlitz - w dole nad samą rzeką straszy ruina byłych zakładów tzw. Kondensatorów. Niedługo straszyć przestaną ponieważ trwają tam prace remontowe. A z prawej strony WIEŻA RATUSZOWA
Zbliżenie na ratusz : 
Zaśnieżone dachy Przedmieścia Nyskiego (ul. Daszyńskiego) i niemiecki Uferpark w tle - wraz z pięknymi kamienicami wzdłuż ulicy Uferstrasse :
Ulica Bergstrasse (ta oświetlona) - brała udział w kilku produkcjach filmowych w Goerlitz. Zakładka z prawej strony bloga "Filmowe Goerlitz" wyjaśni, które to z nich :)
A to już inna miejscówka i klasyka zgorzelecko-goerlitz'ka :
Widok, który chyba nigdy mi się nie znudzi...
W rolach głównych oczywiście  KOŚCIÓŁ ŚW. PIOTRA I PAWŁA  - nie katedra!
MOST STAROMIEJSKI  oczywiście znacie :
I to tyle z tegorocznej zimy - mam jeszcze jeden wpis ale jak świecka tradycja nakazuje puszczę go w środku upalnego lata. Żeby był na ochłodę... ;)

Więcej zdjęć z obydwu miasta znajdziecie  TUTAJ