wtorek, 2 października 2018

Mierzyn (2007)

Kiedyś spędziłem tutaj urlop. Pamiętny, bo 6-cio letnia córka drugiego dnia dostała ospy. Siedziała bidula w cieniu niewiele korzystając z uroków lata - choć naturę ma taką, że niezbyt narzekała na okoliczności. Ale wpis nie będzie o tym - a o tym, że lubuskie jeziora potrafią mile zaskoczyć i wg mnie stanowią mocną konkurencję dla przereklamowanych Mazur.

Początkowo mimo, że było ciepło, to słońce nie atakowało zbyt śmiało - co nam akurat pasowało ;)
Mieszkaliśmy w jednym z takich domków :
Jezioro Mierzyńskie było czyste i ciepłe :
Natura fundowała nam takie zachody słońca :
Ludzie latają po całym globie żeby popijać drinki siedząc basenie. Tutaj masz to gratis ;)
Przerywnikiem dla pięknych widoków niech będzie występ mażoretek :
Teraz jest to bardziej rozpowszechnione - ale ponad 10 lat temu była to dla mnie spora nowość :)
Zachody naprawdę imponowały...
...a ten był połączony z potężną burzą :
GALERIA

Międzychód - to tutaj przyjeżdżaliśmy na większe zakupy :
Miasteczko urokliwe :
Trafiliśmy akurat na zlot motocyklowy :
GALERIA

W pobliskim Sierakowie trafiliśmy na wioskę średniowieczną - albo coś w tych klimatach :
Przy okazji tego urlopu odwiedziłem tzw. OSTBAHN  - niemal kultową linię kolejową.
Zwiedziliśmy wtedy również pałac w Wiejcach, pasiekę w Pszczewie i Sanktuarium Maryjne Rokitno - ale o tym innym razem :)

Inne jeziora w rejonie lubuskim :
JESIONKA
PSZCZEW

1 komentarz:

Bardzo dziękuję za każdy komentarz :)
Moderowanie komentarzy jest włączone. Wszystkie komentarze muszą zostać przeze mnie zatwierdzone.
Jeśli nie masz konta Google - skorzystaj z opcji Anonimowy.