Ostatnio nieco szybkim tempem odwiedziliśmy STAWY JERZMANKOWE
Dziś miejscówka znana z wcześniejszej rundki - konkretnie NR 2
Zapamiętajcie układ powyższych drzew - wczoraj sfotografowałem je ozdobione świeżym śniegiem :)
I nieco mokradeł :
Bliżej nieokreślona nora ;)
I pięknych, jesiennych kolorów :
Tradycyjnie tory - pewnie znowu czekałem na jakiś pociąg ;)
Muszę podgonić tempo wrzucania RUNDEK ROWEROWYCH , bo już mnie zima zastała...
Piękne miejsce jest dopiero wtedy piękne, gdy potrafimy to dostrzec. Fotografia jest już wtedy tylko umiejętnym udokumentowaniem tego faktu. Dlatego moje fotografie to dokumenty - a nie artystyczne wizje.
niedziela, 28 grudnia 2014
Jerzmanki, jesień 2014 - rundka rowerowa nr 6
Etykiety:
2014,
Arkadiusz Kucharski,
arski,
drzewa,
Jerzmanki,
jesień,
krajobraz,
las,
liście,
moje piękne miejsca...,
pejzaż,
rundka rowerowa,
tory
Lokalizacja:
Jerzmanki, Polska
piątek, 26 grudnia 2014
Reims - krótki spacerek po mieście (poświąteczny?)
Zapomniany już nieco wątek o wycieczce do Paryża - ostatni wpis jest TUTAJ
W drodze powrotnej zazwyczaj zahacza się o miejscowość Reims. Zajeżdża się też do wytwórni szampanów ale to typowa wizyta reklamowo-handlowa. Kiedyś odkopię te foty to pokażę - szału nima, a szampan niezbyt dobry ;)
W każdym razie Reims słynie z katedry Notre Dame - z nazwy i wizualnie podobna do tej paryskiej - a na tej fotce widoczna z boku :
Sama katedra zasługuje na osobny wpis - i doczeka się tegoż ;)
Miasteczko spokojne, ciche i leniwe - takie ma się wrażenie, gdy jest się po wizycie w Paryżu :
Zresztą był to jedyny moment na tej wycieczce gdy chodziłem sam. Po spędzeniu dłuższej chwili w katedrze nie marnowałem czasu na marketowe zakupy tylko ruszyłem na spokojny spacerek :)
Kroki swe skierowałem do niepozornego kościółka...
...i nie mogłem się na niego napatrzeć :)
Owszem, przy Notre Dame to pikuś - ale tu był święty spokój... I tylko ja w środku :)
Żeby nawiązać do okresu świątecznego napiszę, że ze świętami jest jak z Paryżem - głośno, tłumnie, czasem nawet nerwowo i pospiesznie. Po świętach jest jak w Reims - spokój powraca ;)
W drodze powrotnej zazwyczaj zahacza się o miejscowość Reims. Zajeżdża się też do wytwórni szampanów ale to typowa wizyta reklamowo-handlowa. Kiedyś odkopię te foty to pokażę - szału nima, a szampan niezbyt dobry ;)
W każdym razie Reims słynie z katedry Notre Dame - z nazwy i wizualnie podobna do tej paryskiej - a na tej fotce widoczna z boku :
Sama katedra zasługuje na osobny wpis - i doczeka się tegoż ;)
Miasteczko spokojne, ciche i leniwe - takie ma się wrażenie, gdy jest się po wizycie w Paryżu :
Zresztą był to jedyny moment na tej wycieczce gdy chodziłem sam. Po spędzeniu dłuższej chwili w katedrze nie marnowałem czasu na marketowe zakupy tylko ruszyłem na spokojny spacerek :)
Kroki swe skierowałem do niepozornego kościółka...
...i nie mogłem się na niego napatrzeć :)
Owszem, przy Notre Dame to pikuś - ale tu był święty spokój... I tylko ja w środku :)
Żeby nawiązać do okresu świątecznego napiszę, że ze świętami jest jak z Paryżem - głośno, tłumnie, czasem nawet nerwowo i pospiesznie. Po świętach jest jak w Reims - spokój powraca ;)
Etykiety:
2007,
Arkadiusz Kucharski,
arski,
Francja,
katedra,
kościół,
moje piękne miejsca...,
Notre Dame,
podróże,
Reims,
sklepienie,
witraże
Lokalizacja:
Reims, Francja
wtorek, 23 grudnia 2014
sobota, 20 grudnia 2014
Trogir, Ciovo - nasza zatoczka
Nieopodal TEJ ZATOKI jest taka druga - ale mała, skromna, opustoszała i bez cywilizacji. Romantyczna niezmiernie tak poza tym :)
Tak przy okazji jest idealnym punktem do obserwacji statków wypływających na otwarte morze :Panorama nieco zniekształcona :
A to ostatnia wizyta w tym miejscu...
...i wodne zabawy znajomych którzy nie zgłosili się po zdjęcia ;)
Etykiety:
2014,
Adriatyk,
Arkadiusz Kucharski,
arski,
Chorwacja,
Ciovo,
Čiovo,
krajobraz,
panorama,
pejzaż,
ponton motorowy,
Trogir,
zatoka,
żaglówka
Lokalizacja:
Put Tatinje 14, 21223, Okrug Gornji, Chorwacja
piątek, 19 grudnia 2014
Jerzmanki, jesień 2014 - rundka rowerowa nr 5
Kolejna rundka rowerowa ("półmetkowa") - poprzednia jest TUTAJ
Ponownie rundka poranna - jakoś te ranki ostatnio mi przypadły do gustu ;)
Z racji, że przebywałem na terenie (teoretycznie) zamkniętym osobnik z prawej strony kadru pogonił mnie - był wyposażony w drąga z brzózki więc nawet nie starałem się wytłumaczyć co tu robię ;)
A w drodze powrotnej okazało się, że jednak się znamy - i wszystko skończyło się dobrze :)
Tamte ranki choć pochmurne okazują się całkiem miłe - ostatnie dni deszczowe nieciekawie...
Jutro słońce zawita na blogu !!!
Ponownie rundka poranna - jakoś te ranki ostatnio mi przypadły do gustu ;)
Z racji, że przebywałem na terenie (teoretycznie) zamkniętym osobnik z prawej strony kadru pogonił mnie - był wyposażony w drąga z brzózki więc nawet nie starałem się wytłumaczyć co tu robię ;)
A w drodze powrotnej okazało się, że jednak się znamy - i wszystko skończyło się dobrze :)
Tamte ranki choć pochmurne okazują się całkiem miłe - ostatnie dni deszczowe nieciekawie...
Jutro słońce zawita na blogu !!!
Etykiety:
Arkadiusz Kucharski,
arski,
Jerzmanki,
krajobraz,
krowa,
łabędzie,
moje piękne miejsca...,
pejzaż,
ranek,
rundka rowerowa,
stawy,
wschód słońca
Lokalizacja:
Jerzmanki, Polska
Subskrybuj:
Posty (Atom)





















































