Krzak (milin amerykański) o którym pisałem TUTAJ - tylko w szerszym ujęciu :
Światło nijakie ale jakoś ciekawsze nie trafiło się ;)
A to wspomniana bugenwilla z Czarnogóry:
Lato spędza na tarasie zimę natomiast na holu w domu :
A to drzewko w brzoskwiniami - ale to już nie nasze niestety...
Obrodziły w tym roku wyjątkowo - podobnie jak winogron :
I to tyle wspomnień lata ;)
Piękne miejsce jest dopiero wtedy piękne, gdy potrafimy to dostrzec. Fotografia jest już wtedy tylko umiejętnym udokumentowaniem tego faktu. Dlatego moje fotografie to dokumenty - a nie artystyczne wizje.
czwartek, 24 października 2013
Krzak i wspomnienie gorącego lata ;)
Etykiety:
2013,
Arkadiusz Kucharski,
arski,
brzoskwinie,
bugenwilla,
gmina Zgorzelec,
Jerzmanki,
krzak,
kwiaty,
lato,
makrofotografia,
milin amerykański,
natura,
winogrona
Lokalizacja:
Jerzmanki, Polska
środa, 23 października 2013
Piękny krzak :)
Lato mieliśmy wyjątkowo gorące i suche - dzięki temu u nas pięknie zakwitły południowe krzaki - dziś ten pierwszy i większy, który rósł tutaj już w momencie zakupu domu - okazuje się, że to milin amerykański :
Szersze kadry tego krzaka i zdjęcia drugiego przywiezionego z Czarnogóry jutro - potem nadrabiam aktualne zaległości jesienne ;)
Szersze kadry tego krzaka i zdjęcia drugiego przywiezionego z Czarnogóry jutro - potem nadrabiam aktualne zaległości jesienne ;)
Etykiety:
2013,
Arkadiusz Kucharski,
arski,
Jerzmanki,
krzak,
kwiaty,
makrofotografia,
milin amerykański,
natura
Lokalizacja:
Jerzmanki, Polska
poniedziałek, 21 października 2013
Cerkiew w Powroźniku
Kończymy zwiedzanie cerkwi tego pięknego regionu Polski. Na koniec Powroźnik - schowana w drzewach piękna budowla :
Pozostałe cerkwie pod tagiem (tudzież etykietą) - BESKID SĄDECKI
Pozostałe cerkwie pod tagiem (tudzież etykietą) - BESKID SĄDECKI
Etykiety:
2009,
architektura,
Arkadiusz Kucharski,
arski,
Beskid Sądecki,
cerkiew,
moje piękne miejsca...,
podróże,
Polska,
Powroźnik
Lokalizacja:
Powroźnik, Polska
niedziela, 20 października 2013
Cerkiew w Polanach
Etykiety:
2009,
architektura,
Arkadiusz Kucharski,
arski,
Beskid Sądecki,
cerkiew,
moje piękne miejsca...,
podróże,
Polany,
Polska
Lokalizacja:
Polany, Polska
piątek, 18 października 2013
Rowerowo...
Jesień nadrabia swoje zaległości w pogodzie (tzn. leje deszcz) to i ja muszę podrzucić kilka słonecznych kadrów :)
To samo miejsce co kiedyś - KLIK KLIK
Wracam tu w ramach objazdu rowerowego po okolicy :)
Siadam wewnątrz i poddaję się spokojnemu rytmowi natury - robię to co najbardziej lubię czyli nic ;)
Po wykonaniu kilku zdjęć jadę dalej i napotykam się na pasiekę na skraju lasu :
To druga ambona - wątpię żebym kiedykolwiek tam dotarł, bo to jest przy drodze na Studniska - a to z kolei mi jakoś nie po (nomen omen) drodze ;)
Kilka kadrów z Landeskroną i jerzmankowym kościółkiem w nieco jesiennych barwach - teraz jest bardziej kolorowo ale aura nie zachęca do wyjścia...
I to tyle - jak wyjdzie słońce to nadrobię temat kolorów jesieni w okolicy mojej wsi :)
To samo miejsce co kiedyś - KLIK KLIK
Wracam tu w ramach objazdu rowerowego po okolicy :)
Siadam wewnątrz i poddaję się spokojnemu rytmowi natury - robię to co najbardziej lubię czyli nic ;)
Po wykonaniu kilku zdjęć jadę dalej i napotykam się na pasiekę na skraju lasu :
To druga ambona - wątpię żebym kiedykolwiek tam dotarł, bo to jest przy drodze na Studniska - a to z kolei mi jakoś nie po (nomen omen) drodze ;)
Kilka kadrów z Landeskroną i jerzmankowym kościółkiem w nieco jesiennych barwach - teraz jest bardziej kolorowo ale aura nie zachęca do wyjścia...
I to tyle - jak wyjdzie słońce to nadrobię temat kolorów jesieni w okolicy mojej wsi :)
Etykiety:
2013,
ambona,
Arkadiusz Kucharski,
arski,
gmina Zgorzelec,
Jerzmanki,
jesień,
kościół św. Franciszka z Asyżu,
krajobraz,
Landeskrone,
pasieka,
ule,
wiatraki
Lokalizacja:
Jerzmanki, Polska
środa, 16 października 2013
Karpacz - Wang, Samotnia, Strzecha Akademicka, Biały Jar
Dziś nietypowo nieco - fotki z wycieczki zakładowej.
Pogoda, pomimo zapowiedzi, dopisała i chwilami nawet mieliśmy słońce. Niska podstawa chmur i zamglenie robiło klimat - a kolory jesiennych liści tradycyjnie wywoływały zachwyt ;)
Po przyjeździe w rejon świątyni Wang widok na Rudawy Janowickie (konkretnie to tzw. CYCKI JANOWICKIE ) był taki:
A na Kotlinę Jeleniogórską taki :
W rejonie świątyni nowością są stylizowane na norweski styl mapy tego rejonu :
Samego kościółka nie fotografuję - przede wszystkim ze względu na tłumy turystów. Muszą wystarczyć te 2 kadry poniżej :
Jeśli to nie wystarczy to zapraszam TUTAJ
A jak ktoś nadal czuje niedosyt to mam coś extra - KLIK KLIK
Potem wspinamy się najgorszym odcinkiem na tej trasie :
Potem już nie będzie tak stromego podejścia - a widok na górną stację kolejki na Małą Kopę będzie nam towarzyszył jakiś czas :
Chwilami zamglony :
Na tym odcinku widać zazwyczaj Śnieżkę, której tego dnia nie było nam dane zobaczyć.
Dlatego też służę kolejnym linkiem z zimowej eskapady - ŚNIEŻKA ZIMĄ
Ekipa ochoczo maszeruje wskazując sobie kolejne ambitne cele ;)
M.in. Kocioł Wielkiego Stawu :
Ruch na tym odcinku jest bardzo duży :
Odpoczywamy na Polanie Bronka Czecha - posilając się i uzupełniając płyny :)
A także pozując do zdjęć ;)
Zerkamy z nadzieją w kierunku Śnieżki ale nadal zamglenie nie odpuszcza...
...choć trzeba przyznać, że robi klimat :)
Idziemy w kierunku Samotni szlakiem niebieskim zamkniętym w okresie zimowym :
Mijamy różne potoki :
A po wyjściu z lasu widzimy Strzechę Akademicką - to schronisko fotografowałem dużo razy ale najciekawsze zdjęcia zrobiłem ZIMOWĄ PORĄ
Wychodzimy na otwartą przestrzeń zmierzając w kierunku Kotła Małego Stawu :
Już widzimy dach Samotni...
...i sznur turystów :
Mimo wszystko udaje się nam zrobić kilka zdjęć z ograniczonym udziałem elementu ludzkiego ;)
Mały Staw...
...i jego mały dopływ ;)
Dzięki uprzejmości kolegi i my mamy fotkę :)
Dawno nie widziałem Samotni w takiej kolorystyce :
Bo zazwyczaj bywamy tam zimą - SAMOTNIA ZIMĄ
Całkiem inne spojrzenie na Samotnię mamy TUTAJ
To ścieżka którą tutaj dotarliśmy :
A tu już ruszamy w kierunku Strzechy Akademickiej :
Zatrzymujemy się na chwilkę na fotę zbiorową :
Kocioł ponownie zachodzi mgiełką :
A my taką ścieżką docieramy do Strzechy Akademickiej :
Kotlina Jeleniogórska cieszy się słońcem :
A Pielgrzymy teraz są już lepiej widoczne ( TUTAJ ponownie zimowe kadry) :
Po odpoczynku w schronisku w końcu cała ekipa mobilizuje się i staje do zbiorowego zdjęcia :
Czysto informacyjnie - jak ktoś chce wrócić do Wangu idzie tą drogą prosto od wyjścia ze Strzechy:
My natomiast ruszamy wąską ścieżynką w kierunku Białego Jaru :
Z lewej widzimy słynną Złotówkę :
I cieszymy oczy widokiem na całą Kotlinę...
...i fotogeniczne cycuszki ;)
I mniej fotogeniczny, acz w krajobrazie dominujący, hotel Gołębiewski...
Idziemy dalej :
Zerkając w kierunku skoczni Orlinek :
Część z nas dotarła już do Białego Jaru :
Inni się tak nie spieszą ;)
Ale w końcu kompletujemy ekipę :
To początki rzeczki Łomnica, której wodospad odwiedzimy za chwilkę :
A tu informacja gdzie jesteśmy ;)
Końcowy etap naszej trasy to schodzenie w dół po takiej nawierzchni :
Napotykamy krzywe drzewa - co prawda nie takie jak TE ale też ciekawe :
Nawierzchnia robi się bardziej przyjazna :
A las bardziej ciemny :
Pielgrzymy ponownie pokazują się nam :
A my odpoczywamy :
Już tylko kilka minut taką kolorową ścieżką...
...i docieramy w końcu w rejon dolnej stacji kolejki na Małą Kopę żeby zajrzeć na Dziki Wodospad :
Miał być kadr pionowy bez człowieka w kadrze ale kolega był szybszy ;)
Miejsce ze względu na wielką fotogeniczność jest oblegane przez turystów :
To ta sama rzeka na której źródłach stałem w rejonie Białego Jaru :
Słit focia ;)
I informacja o wodospadzie dla zainteresowanych tematem :
Wycieczkę kończymy na skoczni Orlinek :
Choć to jesień nart jest tu całkiem sporo...
...ale to dlatego, że pełnią rolę płotu :)
Stoimy na zeskoku zerkając w górę :
W dół :
I po sforsowaniu kilku schodów już jesteśmy na górze - z prawej na górze potężny Gołębiewski zakłóca górskie widoki...
...tutaj na zbliżeniu :
Nasz organizator pędzi po schodach :
By zapozować do zbiorowej fotki :
Zerkamy w kierunku Kopy i zachmurzonej Śnieżki :
I w kierunku miasta :
Potem wczuwamy się w rolę skoczka podziwiając odwagę...
Ostatnia tego dnia słit focia ;)
I ostatni rzut oka na cycuszki :
Schodzimy w dół...
...i zazdrościmy tym co mogli wjechać tam windą ;)
I na tym kończymy jesienną wycieczkę do Karpacza :)
A jeśli ktoś ma ochotę na podobną wycieczkę ale w scenerii zimowej to zapraszam TUTAJ
Wpis wykorzystano na potrzeby JEDNODNIÓWEK ZGORZELECKICH
Pogoda, pomimo zapowiedzi, dopisała i chwilami nawet mieliśmy słońce. Niska podstawa chmur i zamglenie robiło klimat - a kolory jesiennych liści tradycyjnie wywoływały zachwyt ;)
Po przyjeździe w rejon świątyni Wang widok na Rudawy Janowickie (konkretnie to tzw. CYCKI JANOWICKIE ) był taki:
A na Kotlinę Jeleniogórską taki :
W rejonie świątyni nowością są stylizowane na norweski styl mapy tego rejonu :
Samego kościółka nie fotografuję - przede wszystkim ze względu na tłumy turystów. Muszą wystarczyć te 2 kadry poniżej :
Jeśli to nie wystarczy to zapraszam TUTAJ
Potem wspinamy się najgorszym odcinkiem na tej trasie :
Potem już nie będzie tak stromego podejścia - a widok na górną stację kolejki na Małą Kopę będzie nam towarzyszył jakiś czas :
Chwilami zamglony :
Na tym odcinku widać zazwyczaj Śnieżkę, której tego dnia nie było nam dane zobaczyć.
Dlatego też służę kolejnym linkiem z zimowej eskapady - ŚNIEŻKA ZIMĄ
Ekipa ochoczo maszeruje wskazując sobie kolejne ambitne cele ;)
M.in. Kocioł Wielkiego Stawu :
Ruch na tym odcinku jest bardzo duży :
A także pozując do zdjęć ;)
...choć trzeba przyznać, że robi klimat :)
Idziemy w kierunku Samotni szlakiem niebieskim zamkniętym w okresie zimowym :
Mijamy różne potoki :
A po wyjściu z lasu widzimy Strzechę Akademicką - to schronisko fotografowałem dużo razy ale najciekawsze zdjęcia zrobiłem ZIMOWĄ PORĄ
Wychodzimy na otwartą przestrzeń zmierzając w kierunku Kotła Małego Stawu :
Już widzimy dach Samotni...
...i sznur turystów :
Mimo wszystko udaje się nam zrobić kilka zdjęć z ograniczonym udziałem elementu ludzkiego ;)
Mały Staw...
...i jego mały dopływ ;)
Dzięki uprzejmości kolegi i my mamy fotkę :)
Dawno nie widziałem Samotni w takiej kolorystyce :
Bo zazwyczaj bywamy tam zimą - SAMOTNIA ZIMĄ
Całkiem inne spojrzenie na Samotnię mamy TUTAJ
To ścieżka którą tutaj dotarliśmy :
A tu już ruszamy w kierunku Strzechy Akademickiej :
Zatrzymujemy się na chwilkę na fotę zbiorową :
Kocioł ponownie zachodzi mgiełką :
A my taką ścieżką docieramy do Strzechy Akademickiej :
Kotlina Jeleniogórska cieszy się słońcem :
A Pielgrzymy teraz są już lepiej widoczne ( TUTAJ ponownie zimowe kadry) :
Po odpoczynku w schronisku w końcu cała ekipa mobilizuje się i staje do zbiorowego zdjęcia :
Czysto informacyjnie - jak ktoś chce wrócić do Wangu idzie tą drogą prosto od wyjścia ze Strzechy:
My natomiast ruszamy wąską ścieżynką w kierunku Białego Jaru :
Z lewej widzimy słynną Złotówkę :
I cieszymy oczy widokiem na całą Kotlinę...
...i fotogeniczne cycuszki ;)
I mniej fotogeniczny, acz w krajobrazie dominujący, hotel Gołębiewski...
Idziemy dalej :
Zerkając w kierunku skoczni Orlinek :
Część z nas dotarła już do Białego Jaru :
Inni się tak nie spieszą ;)
Ale w końcu kompletujemy ekipę :
To początki rzeczki Łomnica, której wodospad odwiedzimy za chwilkę :
A tu informacja gdzie jesteśmy ;)
Napotykamy krzywe drzewa - co prawda nie takie jak TE ale też ciekawe :
Nawierzchnia robi się bardziej przyjazna :
A las bardziej ciemny :
Pielgrzymy ponownie pokazują się nam :
A my odpoczywamy :
Już tylko kilka minut taką kolorową ścieżką...
...i docieramy w końcu w rejon dolnej stacji kolejki na Małą Kopę żeby zajrzeć na Dziki Wodospad :
Miał być kadr pionowy bez człowieka w kadrze ale kolega był szybszy ;)
Miejsce ze względu na wielką fotogeniczność jest oblegane przez turystów :
Słit focia ;)
I informacja o wodospadzie dla zainteresowanych tematem :
Choć to jesień nart jest tu całkiem sporo...
...ale to dlatego, że pełnią rolę płotu :)
Stoimy na zeskoku zerkając w górę :
W dół :
I po sforsowaniu kilku schodów już jesteśmy na górze - z prawej na górze potężny Gołębiewski zakłóca górskie widoki...
...tutaj na zbliżeniu :
Nasz organizator pędzi po schodach :
By zapozować do zbiorowej fotki :
Zerkamy w kierunku Kopy i zachmurzonej Śnieżki :
I w kierunku miasta :
Potem wczuwamy się w rolę skoczka podziwiając odwagę...
Ostatnia tego dnia słit focia ;)
I ostatni rzut oka na cycuszki :
Schodzimy w dół...
...i zazdrościmy tym co mogli wjechać tam windą ;)
I na tym kończymy jesienną wycieczkę do Karpacza :)
A jeśli ktoś ma ochotę na podobną wycieczkę ale w scenerii zimowej to zapraszam TUTAJ
Wpis wykorzystano na potrzeby JEDNODNIÓWEK ZGORZELECKICH
Etykiety:
2013,
Biały Jar,
dziki wodospad,
jesień,
Karkonoski Park Narodowy,
Karkonosze,
Karpacz,
Kościół Wang,
krajobraz,
moje piękne miejsca...,
Orlinek,
Samotnia,
skocznia narciarska,
Strzecha Akademicka,
wodospad
Lokalizacja:
Karpacz, Polska
Subskrybuj:
Posty (Atom)
















































































































































