środa, 16 października 2013

Karpacz - Wang, Samotnia, Strzecha Akademicka, Biały Jar

Dziś nietypowo nieco - fotki z wycieczki zakładowej.
Pogoda, pomimo zapowiedzi, dopisała i chwilami nawet mieliśmy słońce. Niska podstawa chmur i zamglenie robiło klimat - a kolory jesiennych liści tradycyjnie wywoływały zachwyt ;)
Po przyjeździe w rejon świątyni Wang widok na Rudawy Janowickie (konkretnie to tzw. cycki janowickie) był taki:
A na Kotlinę Jeleniogórską taki :
W rejonie świątyni nowością są stylizowane na norweski styl mapy tego rejonu :
Samego kościółka nie fotografuję - przede wszystkim ze względu na tłumy turystów. Muszą wystarczyć te 2 kadry poniżej :
Jeśli to nie wystarczy to zapraszam TUTAJ
A jak ktoś nadal czuje niedosyt to mam coś extra - KLIK KLIK
Potem wspinamy się najgorszym odcinkiem na tej trasie :
Potem już nie będzie tak stromego podejścia - a widok na górną stację kolejki na Małą Kopę będzie nam towarzyszył jakiś czas :
Chwilami zamglony :
Na tym odcinku widać zazwyczaj Śnieżkę, której tego dnia nie było nam dane zobaczyć.
Dlatego też służę kolejnym linkiem z zimowej eskapady - ŚNIEŻKA ZIMĄ
Ekipa ochoczo maszeruje wskazując sobie kolejne ambitne cele ;)
M.in. Kocioł Wielkiego Stawu :
Ruch na tym odcinku jest bardzo duży :
Odpoczywamy na Polanie Bronka Czecha - posilając się i uzupełniając płyny :)
A także pozując do zdjęć ;)
Zerkamy z nadzieją w kierunku Śnieżki ale nadal zamglenie nie odpuszcza...
...choć trzeba przyznać, że robi klimat :)
Idziemy w kierunku Samotni szlakiem niebieskim zamkniętym w okresie zimowym :
Mijamy różne potoki :
A po wyjściu z lasu widzimy Strzechę Akademicką - to schronisko fotografowałem dużo razy ale najciekawsze zdjęcia zrobiłem ZIMOWĄ PORĄ
Wychodzimy na otwartą przestrzeń zmierzając w kierunku Kotła Małego Stawu :
Już widzimy dach Samotni...
...i sznur turystów :
Mimo wszystko udaje się nam zrobić kilka zdjęć z ograniczonym udziałem elementu ludzkiego ;)
Mały Staw...
...i jego mały dopływ ;)
Dzięki uprzejmości kolegi i my mamy fotkę :)
Dawno nie widziałem Samotni w takiej kolorystyce :
Bo zazwyczaj bywamy tam zimą - SAMOTNIA ZIMĄ
Całkiem inne spojrzenie na Samotnię mamy TUTAJ
To ścieżka którą tutaj dotarliśmy :
A tu już ruszamy w kierunku Strzechy Akademickiej :
Zatrzymujemy się na chwilkę na fotę zbiorową :
Kocioł ponownie zachodzi mgiełką :
A my taką ścieżką docieramy do Strzechy Akademickiej :
Kotlina Jeleniogórska cieszy się słońcem :
A Pielgrzymy teraz są już lepiej widoczne ( TUTAJ ponownie zimowe kadry)  :
Po odpoczynku w schronisku w końcu cała ekipa mobilizuje się i staje do zbiorowego zdjęcia :
Czysto informacyjnie - jak ktoś chce wrócić do Wangu idzie tą drogą prosto od wyjścia ze Strzechy:
My natomiast ruszamy wąską ścieżynką w kierunku Białego Jaru :
Z lewej widzimy słynną Złotówkę :
I cieszymy oczy widokiem na całą Kotlinę...
...i fotogeniczne cycuszki ;)
I mniej fotogeniczny, acz w krajobrazie dominujący, hotel Gołębiewski...
Idziemy dalej :
Zerkając w kierunku skoczni Orlinek :
Część z nas dotarła już do Białego Jaru :
Inni się tak nie spieszą ;)
Ale w końcu kompletujemy ekipę :
To początki rzeczki Łomnica, której wodospad odwiedzimy za chwilkę :
A tu informacja gdzie jesteśmy ;)
Końcowy etap naszej trasy to schodzenie w dół po takiej nawierzchni :
Napotykamy krzywe drzewa - co prawda nie takie jak TE ale też ciekawe :
Nawierzchnia robi się bardziej przyjazna :
A las bardziej ciemny :
Pielgrzymy ponownie pokazują się nam :
A my odpoczywamy :
Już tylko kilka minut taką kolorową ścieżką...
...i docieramy w końcu w rejon dolnej stacji kolejki na Małą Kopę żeby zajrzeć na Dziki Wodospad :
Miał być kadr pionowy bez człowieka w kadrze ale kolega był szybszy ;)
Miejsce ze względu na wielką fotogeniczność jest oblegane przez turystów :
To ta sama rzeka na której źródłach stałem w rejonie Białego Jaru :
Słit focia ;)
I informacja o wodospadzie dla zainteresowanych tematem :
Wycieczkę kończymy na skoczni Orlinek :
Choć to jesień nart jest tu całkiem sporo...
...ale to dlatego, że pełnią rolę płotu :)
Stoimy na zeskoku zerkając w górę :
W dół :
I po sforsowaniu kilku schodów już jesteśmy na górze - z prawej na górze potężny Gołębiewski zakłóca górskie widoki...
...tutaj na zbliżeniu :
Nasz organizator pędzi po schodach :
By zapozować do zbiorowej fotki :
Zerkamy w kierunku Kopy i zachmurzonej Śnieżki :
I w kierunku miasta :
Potem wczuwamy się w rolę skoczka podziwiając odwagę...
Ostatnia tego dnia słit focia ;)
I ostatni rzut oka na cycuszki :
Schodzimy w dół...
...i zazdrościmy tym co mogli wjechać tam windą ;)
I na tym kończymy jesienną wycieczkę do Karpacza :)

A jeśli ktoś ma ochotę na podobną wycieczkę ale w scenerii zimowej to zapraszam TUTAJ

Wpis wykorzystano na potrzeby  JEDNODNIÓWEK ZGORZELECKICH


10 komentarzy:

  1. Wspaniała relacja Arku !
    Trochę Wam "zazdraszczam", jeszcze przed zimą także muszę się zmobilizować i uciułać z dzionek wolnego i podjechać tam z mą trzódką :)
    Z tymi cycuszkami to pojechałeś hehe

    OdpowiedzUsuń
  2. Jesienny Karpacz jest niesamowity, co za kolory!

    OdpowiedzUsuń
  3. Super jest znów popatrzeć na jesienne Karkonosze. Już ładnych parę lat nie byłem tam o tej porze roku i...znów mnie rwie. :)

    Pogódkę i tak mieliście całkiem znośną, bo nieraz w październiku potrafi tam być mocno kapryśnie. Zmartwił mnie jedynie popsuty odcinek szlaku między domkiem myśliwskim a Samotnią. Wiedziałem że zrobią tam remont i wyrównają wszystko jak na autostradzie. Kiedyś były tam fajne, nierówne kamienie i człowiek czuł się jak w górach. Teraz, po raz kolejny polityka KPN-u zamieniła nowy szlak w ścieżkę dla emerytów. Brakuje tam tylko asfaltu...

    OdpowiedzUsuń
  4. Koberek - jedź bo warto !!!
    Tylko się pospiesz bo liście opadną...

    Trajbajowa - miło Cię powitać u mnie :)
    I miło, że Ci się podoba :)

    Medart - Ty jesteś wyczynowiec zahartowany w bojach - dlatego wolisz wyrypy i kamienie ;) A to szlak dla takich niedzielnych ludków jak laski w miniówkach przykładowo ;) Mnie bardziej niepokoi remont odcinka na Śnieżne Kotły - bo on jakby bardziej dziewiczy jednak jest...


    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda.Ścieżkę nad Reglami też mają robić :( Nie dość że zmienią jej położenie (będzie bardziej pod kotłami, co akurat uważam za głupi pomysł), to jeszcze pewnie znów zrobią z tego niemalże tor dla łyżworolek.Cieszę się że byłem tam w tym roku,bo jak pojadę następnym razem, może spotkać mnie niemały szok.
      Dlatego właśnie coraz częściej ciągnie mnie na szlaki nieoznakowane.Wiem że w obrębie KPN-u grozi to mandatem,ale nieraz gra warta jest świeczki, kiedy można dojść do magicznych miejsc absolutnie nie odwiedzanych przez "trampkowiczów" (vide-Sucha Góra).

      Też pozdrawiam :)

      Usuń
  5. Pięknie, a co do szlaków - to teraz wszędzie je wygładzają, koło Stacji Przekaźnikowej w Szklarskiej też. Komercjalizacja Panie ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. No takie czasy Panowie, takie czasy...

    Dzięki za wizytę !!!

    OdpowiedzUsuń
  7. Swietna opowieść malowana jesienią:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Trasa jak maraton a nie wycieczka zakładowa ;)
    Ale foty i klimat ...mniam :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za każdy komentarz :)
Moderowanie komentarzy jest włączone. Wszystkie komentarze muszą zostać przeze mnie zatwierdzone.
Jeśli nie masz konta Google - skorzystaj z opcji Anonimowy.